środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy Głuszczyzny: Oni nie powinni siedzieć

Dodano: 28 listopada 2008, 20:50

Chłopaki chcieli nas bronić, a siedzą. Tymczasem nasi prześladowcy chodzą wolno i śmieją się nam w nos - żalą się ludzie.

O nastolatkach i ich kompanach w Głuszczyźnie pod Lubliniem i sąsiednim Czerniejowie nikt nie powie dobrego słowa. Mieszkańcy bronią za to mężczyzn, którzy przed dwoma tygodniami dokonali na nich samosądu.

Pisaliśmy o tym. Marcin D., Przemysław K. i Zbigniew B. najpierw siłą wepchnęli uciążliwych nastolatków do samochodu. 16-latka i i jego kolegę zamknęli w bagażniku auta. Jego 13-letniego brata posądzili na tylnym fotelu auta.

W ustronnym miejscu pobili nastolatków. Z 13-latkiem pojechali nad rzekę. Tam zaczęli go podtapiać, zanurzając głowę w wodzie.

Prokuratura potraktowała to jako uprowadzenie i napad. Mężczyźni jednemu z nastolatków zabrali telefon komórkowy. Prawdopodobnie po to, żeby nie mógł szybko wezwać pomocy. Marcin D., Przemysław K. i Zbigniew B. zostali aresztowani. Wkrótce Sąd Okręgowy w Lublinie rozpozna ich zażalenie od decyzji o aresztowaniu.

Mieszkańcy Głuszczyzny zapowiadają, że się za nimi wstawią.

- Ludzie mają świadomość, że zrobili błąd, ale nie mieli złych intencji - mówi Henryk Mitula, sołtys Głuszczyzny. - Chcieli tylko, żeby skończyła się bezkarność za kradzieże i dewastacje. Aresztowani nie są bandytami. To zwykli ludzie, którzy mają żony, dzieci, pracę.

Sołtys opowiada, że mieszkańcy ciągle informowali go o dokonywanych przez nastolatków kradzieżach, niszczeniu przystanku, dewastacji cmentarza. Policja przyjeżdżała i zabierała winnych do komisariatu. A po paru godzinach byli już wolni.
Mitula przygotowuje petycję do sądu o wypuszczenie aresztowanych. - Ludzie mówią, że chętnie się pod nią podpiszą - zapowiada.

Przed dwoma dniami kobieta z trzema nastoletnimi synami, którzy dali się we znaki mieszkańcom, wyprowadziła się ze wsi. Miejscowi liczyli na spokój. Wczoraj wieczorem nastolatkowie wrócili. Dostali się do rozpadającego się domu, który wcześniej zajmowali bez zgody właściciela.

- Jak ich nakryłem, to próbowali mnie atakować metalowym prętem - opowiada Włodzimierz Gęca, właściciel budynku. - Już nie wiem, co mam robić.
Czytaj więcej o:
Kazimierz L.
nik
Michał23
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kazimierz L.
Kazimierz L. (30 listopada 2008 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chcieliscie Palikota na posla, to macie za swoje i nie ubolewajce nad rozlanym mlekiem.
Minister Ziobro w okresie swojej kadencji nie pozwalal na bandyctwo i samowole.
Dbal i bronil slabszych, doswiadczanych przez komunistyczny uklad ludzi.
Ale mysleliscie tylko, ze on podzieli sie z wami zagrabionym majatkiem.
Mysleliscie, ze on a nie Kaczynscy wprowadza spoleczna sprawiedliwosc i ojczyznie.
A tutaj macie namacywalne przyklady bezboznej dzialalnosci POmatolow.
Rozwiń
nik
nik (29 listopada 2008 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo mieszkańcy. Jak POlicja nie chce lub nie POtrafi wyegzekwować przestrzegania prawa to trzeba brać sprawy w swoje ręce. Jakby Ci złodzieje i bandyci zaMOrdowali kogoś to byłby wielki lament dlaczego nikt nie zareagował. POlicja robi tylko statystyki w POlowaniu na kierowców i rowerzystów a pieszych i przestępców nie rusza bo ci pierwsi są zwykle bez grosza a od tych drugich można w pier...l dostać, więc PO co ryzykować. Jeszcze raz brawo dla mieszkańców i kolejny dowód, że takie państwo PObierające tylko POdatki i nie oferujące NIC w zamian jest nam niePOtrzebne.
Rozwiń
Michał23
Michał23 (29 listopada 2008 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W ten sposób rodzi się znieczulica społeczna.Policja łapie bandytów,prokuratura ich wypuszcza,a oni wiedząc że organa sprawiedliwości sprzyjają im,kontynuują bandycki proceder.Ludzie biorą sprawiedliwość w swoje ręce,zaczyna się dopiero młyn.Wszystkie organa sprawiedliwości,nagle ożywiają się,z bandytów robią ofiary a z ofiar robią bandytów.Niedługo policja będzie podawać organa sprawiedliwości do sądu,za to że organa niszczą ich pracę i sens istnienia policji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!