sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy gm. Wilków: Nie mamy już sił, by walczyć z żywiołem

Dodano: 8 czerwca 2010, 19:56

Wysiadamy psychicznie – nie ukrywali dziś powodzianie z gminy Wilków. Kiedy przyszła druga fala, znów uciekali z domów. Do ewakuacji zmuszeni byli też mieszkańcy Janowca i okolic.

– Przenieśliśmy się z Rogowa do Dobrego, a teraz i tam dotarła woda – bezradnie rozkłada ręce Jakub Pisula z pobliskich Kątów. – Znów znaleźliśmy się w Rogowie. O powrocie do domu nie ma co myśleć. Ręce opadają. Psychika człowiekowi wysiada.

Dla mieszkańców gminy Wilków to już trzeci tydzień powodzi. Do tej pory przed wodą udawało się obronić wsie Dobre, Polanówka i Wólka Polanowska. Ale w nocy z poniedziałku na wtorek pękł wał na Chodelce w pobliskiej Kolonii Szczekarków. Do Dobrego i Polanówki zaczęła wdzierać się woda.

– Tam ewakuowała się moja siostra z dziećmi, teraz znów trzeba będzie uciekać – mówi Marek Czarnecki. – Jedna woda za drugą. Nie dajemy już rady.

Mieszkańcy Dobrego zabrali się za ratowanie dobytku. Kto mógł, pakował dziś cenne rzeczy na przyczepy i wywoził do rodziny lub znajomych.

Pojawiła się informacja, że w łataniu wyrwy w wale w Szczekarkowie ma pomóc śmigłowiec. Rozgoryczeni mieszkańcy do późnego popołudnia czekali na jego przylot. – Gdyby chodziło o Lublin albo Puławy, już dawno by doleciał – komentuje Marek z Wilkowa.

– Nic nie wiem o żadnym śmigłowcu – ucina st. kpt. Ryszard Starko z Państwowej Straży Pożarnej z Lublina.

W gminie Wilków strażacy przesunęli we wtorek punkty ewakuacyjne do Podgórza (drugi działa w Dobrem). W sąsiedniej gminie Łaziska skupili się na obronie wałów w Kępie Gosteckiej. Setki mundurowych układało tam kolejne warstwy worków z piaskiem.

Większość okolicznych mieszkańców nie zdecydowała się na ewakuację. Nawet, jeśli ich domy stoją kilkanaście metrów od wałów. – Mieszkamy na strychu, jakoś damy sobie radę – mówi Wiesława Olender z Kępy Gosteckiej. – Szkoda tylko, że nie widać żadnej pomocy.

Pomoc materialna i psychologiczna udzielana jest we wsiach, którym wielka woda jeszcze nie grozi. Najbliżej jest Rogów. W tamtejszej szkole codziennie spotykają się setki powodzian.

– Staram się jakoś rozładowywać emocje, nawet humorem – mówi Mariusz Sierpień, dyrektor rogowskiej szkoły. – Co innego nam pozostało.

– Optymistyczne jest to, że poziom wody powoli, ale zaczął opadać – podkreśla kap. Starko.
(mb)
Czytaj więcej o:
ja
alex70
alex
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (9 czerwca 2010 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ślepy napisał:
halikopter bał sie latać bo światły lud powiśla podobno czekał z procami, żeby wałów im nie wysadził, słyszałem to od jednej baby na małym targu, to niby dlaczego miałem jej nie uwierzyć
ahoj

tak jakby pustak z Ciebie...
Ahoj Pustaku !
Rozwiń
alex70
alex70 (9 czerwca 2010 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kate ! Piszesz chyba tylko po to żeby wylać żółć na forum ! Szczepienia i to bezpłatne sa masowo przeprowadzane w miejscowościach dotknietych powodzią ! Po drugie małe dzieci posiadają odporność na bakterie tężca, ponieważ szczepienie to jest przewidziane i obowiązkowe w kalendzarzu szczepień, szczepi się osoby w średnim wieku i starsze . Kolejna rzecz - powodzianom brakuje wszystkiego, ale nie wody do picia i jedzenia ! Jeśli już wysilasz się na pisanie n/t stanu klęski żywiołowej to najpierw zorientuj się co by to zmieniło ! W tej sytuacji absolutnie NIC , za wyjątkiem tego, że można by ludzi ewakuować przymusowo i siłą !Google nie gryzie !Moja najbliższa rodzina mieszka w tej gminie i stąd mam wiadomości z pierwszej ręki . Zamiast trollować na forum może się ruszysz i w jakiś sposób pomożesz tym ludziom, choćby w uprzątaniu domostw po powodzi ! Ale to wymaga ruszenia 4 liter sprzed komputera.....
Rozwiń
alex
alex (9 czerwca 2010 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kate napisał:
Ta powódź jest straszna... ;( a ludzie z zalanych wsi mają naprawde dużo sił do walki z żywiołem, i oby tylko tych sił im nigdy nie brakło. koło mojego domu codziennie przejeżdża po 10 razy straż (po 3-5wozów) i 3 razy dziennie konwój z wojskowymi amfibiami (po 2-3amfibie). Jadą raz w stronę Sandomierza, raz na Annopol i Wilków. Jednak co z tego, jak to wciąż za mało na tak ogromny żywioł. Najgorsze jest to, że dla polityków tak naprawde najważniejsza jest nie krzywda tych biednych ludzi a to, żeby im ich łodziami i amfibiami na wybory przetransportować!!! bo przecież wybory są najważniejsze!!! i choć mamy klęskę żywiołową to nie ma chętnego do ogłoszenia jej, a szkoda że ten "zasrany" rząd nie pomyśli, że wybory można przesunąć o te 2-3 miesiące, to nie jest długi czas w porównaniu z czasem jaki musi upłynąć zanim tysiące ludzi będzie mogło zacząć normalnie żyć!!! Ludzie potracili cały dorobek swojego życia, pola które zostały zalane do uprawy będą gotowe za kilka lat dopiero, a szkodniki, a choroby, bakterie?? ... długo by tak wymieniać, ale przecież lepiej wydać kasę z budżetu na to żeby wybory się odbyły, a nie na np. bezpłatne szczepienia dla poszkodowanych osób, tam jest tyle małych dzieci, które są narażone najbardziej na choroby ;( poza tym, dlaczego żaden z polityków jadąc do powodzian nie weżmie nawet bułki chleba ze sobą. przecie też mógłby się zrzec chociaz polowy swojego wynagrodzenia i zapewnic przynajmniej kilku rodzinom pomoc. ale nie...bo to przeciez "Polska jest najważniejsza", tylko kto zechce życ w takim kraju, w którym każdy kto dopcha się do koryta chla z niego jak świnia!!!

Ech...jedyne co możemy zrobić teraz my Polacy to wspierać tych biednych ludzi, dla nich pomoc jest teraz najważniejsza, wspierać choćby drobnostkami, i modlić się o to by ten koszmar się wreszcie skończył ;(
Rozwiń
alex
alex (9 czerwca 2010 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kate napisał:
Ta powódź jest straszna... ;( a ludzie z zalanych wsi mają naprawde dużo sił do walki z żywiołem, i oby tylko tych sił im nigdy nie brakło. koło mojego domu codziennie przejeżdża po 10 razy straż (po 3-5wozów) i 3 razy dziennie konwój z wojskowymi amfibiami (po 2-3amfibie). Jadą raz w stronę Sandomierza, raz na Annopol i Wilków. Jednak co z tego, jak to wciąż za mało na tak ogromny żywioł. Najgorsze jest to, że dla polityków tak naprawde najważniejsza jest nie krzywda tych biednych ludzi a to, żeby im ich łodziami i amfibiami na wybory przetransportować!!! bo przecież wybory są najważniejsze!!! i choć mamy klęskę żywiołową to nie ma chętnego do ogłoszenia jej, a szkoda że ten "zasrany" rząd nie pomyśli, że wybory można przesunąć o te 2-3 miesiące, to nie jest długi czas w porównaniu z czasem jaki musi upłynąć zanim tysiące ludzi będzie mogło zacząć normalnie żyć!!! Ludzie potracili cały dorobek swojego życia, pola które zostały zalane do uprawy będą gotowe za kilka lat dopiero, a szkodniki, a choroby, bakterie?? ... długo by tak wymieniać, ale przecież lepiej wydać kasę z budżetu na to żeby wybory się odbyły, a nie na np. bezpłatne szczepienia dla poszkodowanych osób, tam jest tyle małych dzieci, które są narażone najbardziej na choroby ;( poza tym, dlaczego żaden z polityków jadąc do powodzian nie weżmie nawet bułki chleba ze sobą. przecie też mógłby się zrzec chociaz polowy swojego wynagrodzenia i zapewnic przynajmniej kilku rodzinom pomoc. ale nie...bo to przeciez "Polska jest najważniejsza", tylko kto zechce życ w takim kraju, w którym każdy kto dopcha się do koryta chla z niego jak świnia!!!

Ech...jedyne co możemy zrobić teraz my Polacy to wspierać tych biednych ludzi, dla nich pomoc jest teraz najważniejsza, wspierać choćby drobnostkami, i modlić się o to by ten koszmar się wreszcie skończył ;(
Rozwiń
tmn
tmn (9 czerwca 2010 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety ,ale chcac nie chcac niezaleznie ,ktora opcje polityczna kto popiera musze zauwazyc ,ze jakims zbiegiem okolicznosci te tereny w ktorych przewage w wiekszosci miala partia opozycyjna sa zostawiane same sobie na pastwe losu.
Obawiam sie niestety ,ze to prawda i wg.mnie jest to przejawem cynizmu,wyrachowania i obludy rzadu i partii PO.
Zapytajcie ludzi -w jaki sposob KOMUCHOWSKI zachowywal sie gdy byl na walach i co go tak naprawde interesowalo? Odpowiem wam -nic .Chodzilo tylko o pokaz medialny i show w stylu Bronek -dobry gospodarz.
Niestetyale ten jegomosc otrzymal konkretna propozycje od jednego z mieszkancow Zagloby by wsiedli na lodz i poplyneli zobaczyc jego dom i innych mieszkancow-ale odmowil i uwiezcie mi togo konkretnie nic a nic nie obchodzilo.
Niewazne sa ludzkie dramaty i tragedie-celem jest tylko i wylacznie zbicie kapitalu politycznego na walach.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!