czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy Krężnicy Jarej walczą o chodnik i remont drogi


Mieszkańcy Krężnicy Jarej nie wykluczają zorganizowania blokady drogi. (fot. AS)
Mieszkańcy Krężnicy Jarej nie wykluczają zorganizowania blokady drogi. (fot. AS)

Mieszkańcy podlubelskiej Krężnicy Jarej od lat walczą o budowę chodnika i poprawę nawierzchni drogi. Wszystko po to aby było bezpieczniej. Władze powiatu lubelskiego zapewniają, że nową drogę chcą wybudować w 2016 lub 2017 roku. Zlecili już wykonanie projektu

„Mieszkańcy wsi Krężnica Jara żądają podjęcia działań w celu dokończenia budowy chodnika i poprawy nawierzchni drogi powiatowej Lublin – Bełżyce na odcinku Krężnica Jara – Strzeszkowice” – piszą do wójta gminy Niedrzwica Duża mieszkańcy Krężnicy Jarej.

To ostatnie, ale nie pierwsze pismo w tej sprawie. – Notorycznie od 2008 r. piszemy petycje do starostwa. Załączamy podpisy mieszkańców – wskazuje Grażyna Boruch, mieszkanka Krężnicy Jarej. – Walczymy od dawna i ciągle jesteśmy zbywani przez gminę i powiat. Bo nie ma pieniędzy.

Mieszkańców podkreślają, że droga jest niebezpieczna, bo ruchliwa. – Policzyliśmy ile pojazdów przejeżdża tędy w godzinach porannych. Ponad 300 na godzinę – podaje Boruch. – A kiedy al. Kraśnicka jest zakorkowana, to już jest masakra – przyznaje Maciej Łabiga, kolejny z mieszkańców. Chodnika tu nie ma i trzeba iść nieoświetlonym poboczem. – W momencie zagrożenia nie mają nawet gdzie uciekać, bo są zakręty i skarpa – dodaje Łabiga.

Mieszkańcy podkreślają, że często muszą tędy iść na miejski autobus. Nie mają wyboru, bo większość kursów „ósemki” kończy się na wcześniejszej pętli, a tylko nieliczne docierają do Krężnicy Jarej. Dużym problemem jest luka po kursie jadącym z Krężnicy o godz. 8.02, bo następny jest o... 12.32.

Lukę ma załatać wójt, który poprosił Zarząd Transportu Miejskiego o wydłużenie kursu, który o godz. 9.44 wyjeżdża z Lublina. Ale coś za coś. – Jednocześnie wójt poprosił o wskazanie kursu o najmniejszym napełnieniu, który w zamian zostałby skrócony do przystanku Zemborzyce Górne – przyznaje Justyna Góźdź z ZTM. Ale kursy są podobnie obłożone, więc wójt dostał tabelę i kurs do skrócenia ma wybrać sam.

To tylko doraźne rozwiązanie. Docelowym ma być wyczekiwana droga. Tylko dlaczego trzeba na nią czekać tak długo?

– To droga powiatowa nie chcę się z tego tłumaczyć – ucina Adam Kuna, wójt gminy Niedrzwica Duża.

– Może dlatego, że potrzeby budowy dróg w powiecie są bardzo duże – odpowiada Robert Wójcik, wicestarosta lubelski. – Ten odcinek jest zgłoszony do projektów unijnych. Budowa drogi Strzeszkowice – Lublin została wpisana do dużego drogowego projektu, które chcemy realizować z innymi powiatami. Drogę planujemy budować w roku przyszłym albo 2017.

Powiat zlecił wykonanie projektu zarówno dla tej drogi jak też drugiej w Głusku. – Nie robilibyśmy projektu gdybyśmy nie traktowali tego tematu poważnie – wskazuje Wójcik. – Jeden projekt to koszt ponad 300 tys. zł. Takich pieniędzy nie wydaje się bez powodu.

Czytaj więcej o: protest Krężnica Jara inwestycja
Gość
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 października 2015 o 22:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zwykle wójt czeka aż coś się tragicznego wydarzy np.potrącenie. Ciekawy jestem kto odda mi pieniądze za ciągłe remonty w samochodzie, zawieszenie co miesiąc to katastrofa ekologiczna.
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2015 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tak kurwa chuja do buzi możecie dostać a nie chodniki Kurwy!!
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem mieszkanką Krężnicy. Przez wiele lat mieszkaliśmy w Lublinie, przeprowadzając się tutaj liczyliśmy na odrobinę spokoju.... Niestety... W związku z remontami na przedmieściach Lublina codziennie przez naszą miejscowość przejeżdżają setki pojazdów. Przejeżdżają to chyba zbyt delikatne słowo, ponieważ u wielu kierowców stopa wbita jest w pedał gazu niemalże do samej podłogi. Codziennie rano budzi nas pisk opon, trąbienie, sygnał karetki, bo akurat ktoś nie zdążył wyprzedzić "na trzeciego"... Mam dwójkę małych dzieci. Nie ukrywam, iż przeprowadziliśmy się tu, by mogły korzystać ze spacerów, pieszych wycieczek...-marzenie... Od roku bawimy się tylko w obrębie domu. Nie wychodzimy na ulicę, nie mamy możliwości odwiedzenia rówieśników, koleżanek. Każde wyjście na jezdnię to igranie z losem. Nikt nie zważa że idę z wózkiem i dwulatkiem. Nie raz musiałam uciekać z dwójką dzieci do pobliskich rowów, by przypadkiem nie oberwać lusterkiem. Co krok moja dwuletnia córka widuje zabitego psa, kota czy inne zwierzę. Brak chodnika powoduje, iż czasem żałuję przeprowadzki. Czuję się jakbym cofnęła się do średniowiecza. Jest cholernie niebezpiecznie, nie ma pobocza, jezdnia jest w opłakanym stanie, a kierowcom wydaje się że są bogami wiejskich asfaltówek.... Także taki mały apel moich dzieci - odpowiednie władze prosimy o budowę chodnika, a kierowców prosimy o odrobinę rozwagi, lub potocznie mówiąc -troszkę oleju w głowie.
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No chyba nie wiesz o czym mówisz kochany użytkowniku, gdybyś Ty miał zapierdalac 2 km bez chodnika niebiezpieczna drogą zmienilbys zdanie, ludzie proszą tylko o 2km prZedłużenie trasy od końca znaku "lublin" więc przestań prawic swoje mądrości ze 8 to autobus miejski... bo nikt nie otworzy linii busów dla 2 km I skoro da się przedłuŻyć trasę np.17 do gminy głusk, to da się również 8 do gminy Niedrzwica duża.
Rozwiń
Gość
Gość (11 października 2015 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
8 to autobus miejski. Mieszkańcy jeśli chcą to niech stworzą sobie komunikację gminną.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!