czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy Lubelszczyzny źle oceniają Palikota. Poseł: ludzie mi ufają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2010, 16:43
Autor: Rafał Panas

Janusz Palikot zniechęca do głosowania na PO – wynika z badań zleconych przez przeciwników szefa lubelskiej Platformy. Znamy szczegóły.

- Zamówiliśmy badania i delikatnie mówiąc ich wynik jest dla Janusza Palikota niepochlebny - mówił dzisiaj dziennikarzom poseł Włodzimierz Karpiński konkurent Palikota w walce o przywództwo nad lubelską PO.

Badania - zamówione przez cześć lubelskich parlamentarzystów PO - przeprowadziła w tym tygodniu na próbie 500 dorosłych mieszkańców Lubelszczyzny firma Lokalne Badania Społeczne. Widzieliśmy ich wyniki.

Palikota rozpoznaje niemal 9 na 10 badanych. Ale 42 proc. znających tego polityka, ocenia jego działalność negatywnie, 35 proc. neutralnie, a 17 proc. pozytywnie.

Co wynika jeszcze z badań zamówionych przez zwolenników Karpińskiego? Palikot kojarzony jest jako polityk ogólnokrajowy. Większość badanych twierdzi, że zrobił dla regionu tyle samo złego co dobrego, 26 proc. że więcej złego, a 17 proc., że więcej dobrego. Najbardziej krytyczne są kobiety, ludzie w wieku 40–49 lat, mieszkańcy Lublina oraz wyborcy PiS.

Ponad połowa badanych twierdzi, że to, co robi poseł z Lublina zniechęca do głosowania na Platformę, 30 proc. ma odmienne zdanie. Mieszane uczucia ma niemal połowa zwolenników PO.

Badani mieszkańcy widzą w pośle człowieka m. in. niespokojnego, nieobliczalnego, nie okazującego szacunku innym ludziom. Jednocześnie doceniają jego inteligencję, uważają za sympatycznego oraz kompetentnego.

Poseł Palikot napisał nam dzisiaj w SMS-ie, że ma profesjonalne badania (na próbie 1000-osobowej), z których wynika, że większość mieszkańców Lubelszczyzny ocenia go bardzo dobrze. Mają to też potwierdzać badania krajowe "gdzie jestem na 9 miejscu zaufania w Polsce. Natomiast Karpiński ma rozpoznawalność na poziomie 3 procent!”.

Pojedynek na sondaże to jedna z ostatnich odsłon walki o przywództwo w Platformie na Lubelszczyźnie.

Co obiecują delegaci
Obaj konkurenci zabiegali o głosy działaczy jeżdżąc od kilku tygodni po regionie. – Mam poparcie zdecydowanej większości delegatów. Tak wynika z deklaracji. Głosowanie będzie wolnym wyborem wolnych ludzi w wolnościowej partii – mówi Włodzimierz Karpiński. Zwolennicy Palikota przekonują, że to on ma przewagę.

– Musiałoby wyłamać się ok. 80 delegatów. To nierealne – stwierdza Piotr Sawicki współpracownik Palikota i szef PO w powiecie lubelskim. – Dobrze, że choć pod koniec kadencji tego zarządu partii koledzy wykrzesali z siebie trochę energii i odwiedzają powiaty. W niektórych byli pewnie pierwszy raz.

Delegaci często mówią to, co chce usłyszeć odwiedzająca ich delegacja. Np. powiat tomaszowski w całości ma popierać Karpińskiego, ale kilka osób miało też zapewnić o wierności Palikotowi.

Lokalne układanki
Przeciwnicy Palikota liczyli, że po smoleńskiej katastrofie poseł na dłużej zaszyje się w kamienicy na Starym Mieście lub w domu na Suwalszczyźnie. Tymczasem Palikot pokrzyżował im szyki i tydzień temu wrócił do polityki. Z nową fryzurą, numerem telefonu komórkowego, w okularach i ciemnej marynarce zapewnia, że się zmienił. I na całego zaangażował się w kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego.

Jednak w lubelskiej rozgrywce chodzi nie tylko o to czy komuś odpowiada styl uprawiania polityki przez kontrowersyjnego posła.

W grę wchodzą lokalne układy. Np. część działaczy chce przegranej Palikota, bo wtedy pozycję straci Stanisław Żmijan – jedyny poseł, który go wspiera. Liczą, że jeśli wpływy starci Żmijan, to schedę po nim we wschodniej Lubelszczyźnie przejmie senator Józef Bergier, zwolennik Karpińskiego.

Schetyna, naciski i bzdury
Według środowej "Gazety Wyborczej Lublin” partyjna centrala próbowała namówić lubelskich działaczy na kompromis. Nic z tego nie wyszło. Karpiński zapewnił dziennikarza, że pola bitwy nie opuści.

A rywalizacja bywa ostra. – Za Karpińskim stoi Grzegorz Schetyna – przekonywał Janusz Palikot. Karpiński odpiera zarzuty: – Podczas publicznego spotkania wstał człowiek i powiedział, że jest jednoznacznie naciskany żeby zagłosować przeciwko mnie – mówi Karpiński, ale szczegółów nie zdradza.

Niedawno wśród lubelskich polityków gruchnęła pogłoska, że za poparcie Palikota marszałek Krzysztof Grabczuk straci stanowisko. – Bzdura, bzdura, bzdura. My robimy kampanię pozytywną, chcemy współpracy – stwierdza Karpiński.

"Osoba, która przez większość kariery wyróżniała się bezpardonowymi atakami na konkurentów, dziś pragnie uchodzić za wyważonego polityka. Ktoś, kto nigdy nie przebierał w słowach, dziś zastanawia się nad każdym swoim krokiem. Człowiek, będący przykładem politycznego awanturnika, dziś chce się jawić jako kompetentny fachowiec. Czy to autentyczne? Miejmy nadzieję” – pisze na blogu poseł Magdalena Gąsior Marek, co można odczytać jako prztyczek dla Jarosława Kaczyńskiego, ale i Palikota.

Będą killerami?
"Jeśli przeanalizujemy pozycję liderów regionalnych dwóch największych partii w najważniejszych regionach zobaczymy, że każdy z nich musi być killerem. Inaczej nie będzie szanowany w gronie innych killerów w Warszawie, podczas spotkań zarządów partii. Także przez prezesa czy przewodniczącego” – tłumaczy Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego, w wydanej kilka dni temu książce "Anatomia Władzy”.

– Są wyjątki od reguły. Tutaj nie będzie wyrzynania. Dla nas ważne są wybory samorządowe. Potrzebujemy zgranej drużyny żeby je wygrać – mówi nam człowiek z obozu kontrowersyjnego posła.

– Nie ma ludzi Palikota, nie ma ludzi Karpińskiego. Jest wspólna Platforma. Ja w to wierzę, działam dla idei, a nie dla koniunktury – mówi Karpiński. Zapowiada, że po jego zwycięstwie zarekomenduje konkurenta żeby zasiadł we władzach krajowych partii. Palikot również obiecał, że po wygranych wyborach, Karpiński zostanie w zarządzie regionu PO.

Jednak przez ostatnich kilka lat PO była sceną brutalnych bratobójczych walk o władzę. Opisaliśmy je w listopadzie w "Krwawej historii lubelskiej Platformy”. Na placu boju pozostali m. in. Zyta Gilowska i Dariusz Piątek.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Chełmianin N
~~~~
sztubak
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chełmianin N
Chełmianin N (19 maja 2014 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tępaki, nieuki, matoły i inne warchoły,
co Lubelszczyzną skrzeczą to bęcwały,
i potwierdzają, że mają umysł otępiały!!!!
Ziemi lubelskiej wskazać nie potrafią
bo mają kłopoty z historią i geografią.
Rozum oporny na wiedzę jest nie zdały,
a taką mózgownicę mają tylko cymbały,
które historii Polski i nauki  nie uznały.
Województwo, to nie lubelska ziemia,
a "Wielka Lubelszczyzna,"to ściema!!!
Mądry prawdę w kłamstwo nie zamieni
a tępak bełkocze o nieokreślonej ziemi.
Na wierszokletę nie ma, co się obrażać,
i teren Lubelszczyzny na mapie wskazać.
Kto czytać umie, to co ma być w rozumie?

RADA JĘZYKA POLSKIEGO
PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK
Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011
Szanowny Panie,
Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,wskazującego na jakiś obszar.
Podobnie zostały utworzone nazwy:
Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'),
Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'),
Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych.
Łączę wyrazy szacunku
/-/ dr Katarzyna Kłosińska
Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.
 
KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW
pismo z dnia 15 lipca 2011r. Nr. DSWRU-571-513/10-(05)/11/JI cytuję:
" Miarodajne w opisywanej przez Pana sprawie są wyjaśnienia przekazane Panu w piśmie z dnia 31 sierpnia 2005r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.Jak słusznie Pan zauważa w mowie potocznej i nie tylko,stosowane są określenia nieadekwatne.Wynika to-jak można sądzić-zarówno przyzwyczajenia jak i również i z niewiedzy stosujących takie określenia." podpisał:Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski.

 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Administracji Publicznej.Pismo AP/712-1102/05/Jmo z dnia 31.08.2005.Obecne województwo lubelskie posiada prawne umocowanie w ustawie z dnia 24 lipca 1998r o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa/Dz.U.Nr 96,poz.603/Przepisy tej ustawy są jednoznaczne i nie umożliwiają stosowania w odniesieniu do tej jednostki zasadniczego podziału terytorialnego państwa nazw zamiennych.Zatem używanie nazwy "Ziemia Lubelska-Lubelszczyzna/czy innych/ na określenie województwa lubelskiego jest nieuprawnione.Dorota Żebrowska.

WIKIPEDYŚCI.
My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia
2011(CET)


 

Rozwiń
~~~~
~~~~ (24 maja 2010 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=5]Czemu nikt z PO, Gazety Wyborczej, TVN i innych mediów nie potępia słów Janusza Palikota, który w wywiadzie dla dziennika "Polska The Times" z dnia 21 maja br. przyznał się do wysyłania SMS-a o treści:
"Dlaczego do Smoleńska wyjechał kartofel, kurdupel, alkoholik, a wrócił mąż stanu? Bo Rosjanie podmienili ciało".

Palikotowi wszystko wolno!? On jest nietykalny? Dlaczego? Bo co popiera Tuska i Komorowskiego?

Taka ma być Polska pod rządami Komorowskiego - pochwalająca chamstwo i wszelkie moralne zdeprawowania?[/size]
Rozwiń
sztubak
sztubak (21 maja 2010 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polak napisał:
CZy jestescie tacy slepi?
Palikot w sposob karykaturalny ukazal obraz polskiego posla.
Zaradny,majetny z ukladami.
Niektorych ludzi kupi,zaciagnie dlug wdziecznosci innych zastraszy i zaszczuje .
Bezkarny wobec zwyklych ludzi,potrzebny partii za swa swiadomosc niezaleznosci finansowej i potrzeby promocjiwlasnej osoby.
Palikot jest wszedzie w Po ,Pis,Sld,,PSL.
Wystarczy tylko wlaczyc myslenie. A to takie trudne.

Jazuuuuuniu, toż to przecież wypisz wymaluj jakiś bohater ze szkolnej lektury
Rozwiń
polak
polak (21 maja 2010 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CZy jestescie tacy slepi?
Palikot w sposob karykaturalny ukazal obraz polskiego posla.
Zaradny,majetny z ukladami.
Niektorych ludzi kupi,zaciagnie dlug wdziecznosci innych zastraszy i zaszczuje .
Bezkarny wobec zwyklych ludzi,potrzebny partii za swa swiadomosc niezaleznosci finansowej i potrzeby promocjiwlasnej osoby.
Palikot jest wszedzie w Po ,Pis,Sld,,PSL.
Wystarczy tylko wlaczyc myslenie. A to takie trudne.
Rozwiń
Gość
Gość (21 maja 2010 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~bea~ napisał:
Dlaczego wszyscy krytykują Palikota?Bardzo jestem ciekawa kto z was miałby tyle cywilnej odwagi? Co ON!

To nie ma nic wspólnego z odwagą. To jest chamstwo, buta, karierowiczostwo, zarozumialstwo i... długo tak jeszcze można. A co dobrego dla regionu wynika z tej żałosnej autopromocji? Bieda, brak dróg, coraz większy problem z pracą i... znowu długo tak jeszcze można.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!