środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mieszkaniowy kryzys służy klientom

Dodano: 14 września 2008, 18:46

Skończyły się czasy, gdy domy i mieszkania sprzedawały się na pniu.

Teraz mieszkania czekają na chętnych, a developerzy ograniczają inwestycje.

Liczby mówią same za siebie: na rynku mieszkaniowym utrzymuje się zapaść. W lipcu developerzy rozpoczęli w kraju budowę tylko 6 tys. mieszkań, aż o 22 proc. mniej niż w tym samym miesiącu przed rokiem - wynika z danych GUS.

W naszym województwie jest jeszcze gorzej. W lipcu ruszyła budowa 706 mieszkań - o 34 proc. mniej niż 12 miesięcy temu. W ramach budownictwa indywidualnego wznoszono 567 mieszkań, a na sprzedaż lub wynajem - tylko 139.

Wszystko dlatego, że spada popyt na nowe lokale. - W lecie zainteresowanie było znikome - przyznaje Bogusława Szymona z firmy developerskiej Edbud. - Dopiero teraz zaczął się ruch. Ale i tak nie ma porównania z Warszawą, gdzie do tej pory prowadziliśmy inwestycje. Tam wszystko schodziło na pniu.

Edbud dopiero zaczyna inwestycje w Lublinie. Za metr mieszkania trzeba zapłacić 4700 zł. Rok wcześniej podobny lokal kosztowałby ok. 10 proc. więcej. - Uznaliśmy, że Lublin to rozwojowy rynek. Ale moment chyba faktycznie nie jest najlepszy - dodaje Szymona.

Całkiem inaczej widzą to klienci. - Ceny spadły i to najlepszy czas, żeby kupować - uważa Anna Dąbrowska, która planuje zakup 100-metrowego mieszkania w Edbudzie. - Wreszcie wszystko mi odpowiada: i lokalizacja, i cena. Długo czekałam na ten moment.

Developerzy, którzy zainwestowali w działki, nie spieszą się z inwestycjami. Starostwa powiatowe wydały w lipcu pozwolenia na budowę 744 mieszkań - o 1/3 mniej niż w lipcu 2007 r. Z tej liczby 100 pozwoleń dotyczyło mieszkań na sprzedaż lub wynajem.

- Ceny nieruchomości w ub. roku były tak wyśrubowane, że ci, którzy zainwestowali w działki, przepłacili. Dlatego zwlekają z inwestycjami, bo wiedzą, że w tej chwili im się one nie zwrócą - tłumaczy Maciej Krojec, dyrektor lubelskiego biura Money Expert. - Poza tym ludzie zobaczyli, że bardziej opłaca się samemu wybudować dom i rezygnują z usług developerów.

A ci spuszczają z tonu. Coraz częściej zachęcają klientów np. darmowym wyposażeniem mieszkań, albo, jak lubelska Wikana, samochodami do użytkowania przez dwa lata.

Metr kwadratowy mieszkań budowanych przez Wikanę można kupić już za 4200 zł. Kupujący mogą liczyć na rabat. - Targujmy się - radzi Jacek Kaliszuk, dyrektor spółki developersko-inwestycyjnej Polnord z Gdyni. - Sprzedawca może zastosować 3-4-procentową zniżkę.
Czytaj więcej o:
Gość
baton
SD
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 września 2008 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może to nie jest aż tak źle na rynku. Pewnie tak piszą aby napędzić klientów temu Edbudowi. Artykuł to czysta reklama.
Rozwiń
baton
baton (15 września 2008 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a dlaczego Lublin miałby niby ma byc takim rozwojowym rynkiem? z powou tej manufaktury co ma robic puszki? tam gdzie nie ma przemysłu nikt nie będzie się osiedlał. A jak ktoś zarobił trochę kasy na zachodzie też nie będzie się osiedlał w Polsce D
Rozwiń
SD
SD (15 września 2008 o 07:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po pisaniu tego typu tekstów widać że jest bardzo zle u developerów.Żaden baran nie rzuci wszystkiego i nie pójdzie kupić mieszkania nie bądzmy smieszni.Ludzie potrafią liczyc.bYŁO I JEST DROGO....LUBLIN to 1300-1600 na ręke więc jak ma schodzić
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!