środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Mikołajek ma już protezy nóżek. Dzięki zbiórce nakrętek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 września 2012, 19:26

Mikołaj właśnie skończył dwa lata. Urodził się bez nóżek (Archiwum rodzinne)
Mikołaj właśnie skończył dwa lata. Urodził się bez nóżek (Archiwum rodzinne)

Mikołaj Janeczko z Dęblina ma już protezy nóżek. Teraz jego rodzice zbierają na rączki. Nie proszą o pieniądze, ale o plastikowe nakrętki.

Mikołaj właśnie skończył dwa lata. Urodził się bez nóżek, a jego rączki kończą się przed stawami łokciowymi. Po raz pierwszy pisaliśmy o nim rok temu, gdy jego rodzice rozpoczęli akcję zbierania plastikowych nakrętek. Udało się zebrać 50 ton! Firma recyklingowa zapłaciła za nie 50 tys. zł. To wystarczyło na zakup dwóch protez nóżek. Mikołaj zaczął już uczyć się na nich chodzić.

– To trudne. Po piętnastu minutach jest cały spocony i bardzo zmęczony. Ale nie narzeka. Myśli, że po prostu tak ma być – mówi Joanna Janeczko, mama chłopca. – Lekarze powiedzieli nam, że nigdy nie będzie chodził zupełnie sam. Ale ja w to nie wierzę, bo takie protezy dostała wcześniej pewna dziewczynka i chodzi na nich samodzielnie.

Trzy razy w tygodniu chłopiec jeździ do Puław na rehabilitację. Na protezach ćwiczy też w domu. – Najbardziej mu się podoba, że jest wysoko, widzi to, co inni i ma teraz swoje wymarzone buty – dodaje mama chłopca.

Protezy nóżek kosztowały 40 tys. zł. – Są zrobione trochę na wyrost, więc wystarczą na kilka lat. Trzeba będzie potem wstawić w nie stawy kolanowe, a co pół roku wymieniać koszyk biodrowy. To kosztuje 5-6 tysięcy złotych – mówi pani Joanna.

Z pieniędzy za nakrętki udało się kupić protezy rączek. Na razie tylko kosmetyczne. – Niechętnie w nich chodzi, bardziej mu przeszkadzają niż pomagają. W przyszłości chcemy kupić mu protezy elektryczne, w których można poruszać placami i sterować za pomocą ruchów mięśni. Ale na razie jest na to za mały. Będzie mógł z nich korzystać, kiedy będzie miał 5–6 lat – mówi pani Joanna.

Takie protezy są bardzo drogie. Jedna "ręka” kosztuje ok. 400 tys. zł. – Mamy więc 3–4 lata, żeby zebrać pieniądze – nie traci optymizmu mama Mikołajka.

Nie wyrzucaj! Zbieraj

Plastik z nakrętek (np. po napojach, produktach spożywczych, środkach chemicznych) jest surowcem wtórnym. Skupują go firmy zajmujące się recyklingiem. Za 1 kg nakrętek można dostać kilkadziesiąt groszy, a czasami nawet ok. 1 zł.

Punktów zbiórki nakrętek dla Mikołaja Janeczko jest kilkadziesiąt, m.in. w Dęblinie, Puławach, Białej Podlaskiej i Zamościu. Pełna lista na stronie www.mikolajek.bnx.pl (zakładka "wyślij korki”).Korki dla Mikołajka możesz przynieść do naszej redakcji (Lublin, Krakowskie Przedmieście 54, II piętro).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Przemysław Leniak
Joanna
MAREK
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (18 września 2012 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Asiu jeszcze nie dziękuj jeszcze na rączki pozbieramy
Sebę pozdrów.
Rozwiń
Joanna
Joanna (18 września 2012 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziekujemy wszystkim serdecznie za pomoc dla Mikołaja . Naprawde jest to dla nas MEGA ważne że tak wielu ludzi nas wspiera ))))))))))))))))))))))))))
Rozwiń
MAREK
MAREK (17 września 2012 o 11:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A JEDNAK NIE JEST TAK ŹLE Z TYM NASZYM ZKOMPUTERYZOWANYM I KOMERCYJNYM SPOŁECZEŃSTWEM! BRAWO, AŻ SIE DUSZA RADUJE! SAM ZACZYNAM ZBIERAĆ OD DZISIAJ. GRATULUJĘ!
Rozwiń
llubellak@op.pl
llubellak@op.pl (17 września 2012 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niedługo zaniosę dwie torby nakrętek! jedną zbieram w domu i już jest prawie pełna, druga jest w pracy. będzie tego trochę. trzymam kciuki za rodziców i za Mikołajka. na pewno im się uda! wierzę w to!
Rozwiń
Przemek
Przemek (17 września 2012 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Super koszulka!

Kolejna siatka nakrętek już u mnie prawie pełna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!