środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Miłocin: Miał być remont drogi, jest zakaz wjazdu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2012, 21:18
Autor: Rafał Panas

Miał być remont, jest zakaz wjazdu. Kilkaset metrów dalej kierowcom grozi urwanie zawieszenia samoch
Miał być remont, jest zakaz wjazdu. Kilkaset metrów dalej kierowcom grozi urwanie zawieszenia samoch

Ludzie prosili starostę o remont drogi, która przecina ich miejscowość. Ale zamiast nowej nawierzchni doczekali się… zamknięcia drogi. Każdy, kto do nich zmierza, musi starać się o przepustkę na przejazd.

Droga powiatowa, która w Miłocinie odbija od trasy wojewódzkiej na Nałęczów i prowadzi do Motycza, wygląda jak po bombardowaniu. Dziura na dziurze. W niektórych miejscach w ogóle nie ma już asfaltu, a tam gdzie jest, można rękami wybierać kawałek po kawałku.

Z tego powodu kilka dni temu przy wjeździe na zniszczony odcinek drogi stanęły zakazy wjazdu dla samochodów. Zakaz nie dotyczy mieszkańców, ale właścicieli położonych tam działek czy przejezdnych już tak.

– Od lat prosiliśmy starostwo o remont tej drogi. Za to teraz zrobili zakaz wjazdu. To jakaś głupota – komentuje jeden z mieszkańców Miłocina (prosi o anonimowość). I dodaje z kwaśnym uśmiechem: Teraz czujemy się jak aborygeni zamknięci w rezerwacie.

Zniszczona i zamknięta droga to kłopot nie tylko dla mieszkańców Miłocina. Wiosną i latem wiele osób z Lublina korzystało z niej, żeby skrótem dojechać do Nałęczowa czy Kazimierza.

– Drogowcy postawili zakaz wjazdu, bo w ten sposób chronią się przed odpowiedzialnością, gdy ktoś urwie na wertepach koło. Obiecywano remonty, a kończyło się na doraźnym łataniu dziur. Zresztą, wypełnienia rozsypywały się po dwóch tygodniach – opowiada nam Leszek Męczyński, który ma działkę przy feralnej drodze.

Męczyński usłyszał w podlegającym staroście Zarządzie Dróg Powiatowych, że potrzebuje przepustki, żeby przejechać drogą. Tak jak każdy obcy, np. hydraulik czy znajomy, który chce się dostać do jakiejkolwiek posesji przy dziurawej drodze.

– Jeśli policjant zatrzyma kierowcę bez naszego zezwolenia, to wypisze mandat (250 zł i 5 pkt karnych – red). A jak ktoś spoza mieszkańców uszkodzi samochód, to my nie wypłacimy odszkodowania, bo po co się tam pchał, skoro jest zakaz wjazdu? – mówi Janusz Watras, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.

Pytamy, co zrobić, kiedy urząd jest zamknięty i nie ma możliwości zdobycia przepustki?

– Trzeba podjąć jakieś ryzyko, a my ewentualnie pomożemy później sprawę załatwić. Podejrzewam, że i tak każdy będzie jeździł. Policja ma ważniejsze sprawy na głowie, niż stać przy znaku i pilnować wjazdu na drogę.

Watras mówi, że przebudowę drogi – wzmocnienie podbudowy i położenie dwóch warstw asfaltu – planują od dawna, ale brakuje pieniędzy.

– Mieszkańcy narzekają i trudno się dziwić, bo droga jest w bardzo kiepskim stanie – przyznaje Robert Wójcik, członek Zarządu Powiatu Lubelskiego. I obiecuje: Jeszcze w tym roku, ale raczej w jego drugiej połowie, zajmiemy się sprawą. Pieniądze mamy zabezpieczone, my wyłożymy 500 tys. zł, a gmina Jastków drugie tyle.

Koszt prac na ok. 1,4 km powiat oszacował na 1,2 mln zł. Urzędnicy starosty liczą jednak, że podczas przetargu cena spadnie do miliona złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Czesiek
Kierowca
LK
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Czesiek
Czesiek (27 marca 2012 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='wak' timestamp='1332840662' post='615002']
potwierdzam jechałem tą drogą raz jeszcze w tamtym roku i kompletnie nie dało się jechać- 20km/h i to slalomem to i tak za dużo !!!już nigdy tamtędy nie pojadę bo szkoda mi auta.ale co do stawiania znaków zakaz wjazdu to jakiś idiotyzm!! wszak droga jest publiczna, a rządzące barany po prostu nie chcą remontować bo szkoda hajsu. masakra ale jak jeżdżę po woj. lubelskim to takich dróg powiatowych jest mnóstwo!! I nikt z tym nic nie robi. Cieszę się że chociaż w moim Nałęczowie ładnie wyremontowali dróżki w tamtym roku i śmiga się tak jak należałoby w XXI w. Niestety cały czas bliżej nam z tym do Ukrainy niż do Europy i Zachodu:(
[/quote]
Wyremontowali dróżki? To przejedź się z Nałęczowa do Czesławic, z Czesławic do Piotrowic- zobaczysz jak wyremontowali, wcale nie odbiegoją od tej w Miłocinie !!! Jadyne co zrobili to ta z Nałęczowa do 17-stki i na Kazimierz.
Rozwiń
Kierowca
Kierowca (27 marca 2012 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taki znak oznacza rzeczywiście zakaz wjazdu i jest stawiany u wyloty drogi jed nokierunkowej. Brawo dla Zarządu drogi!!! Jeśli już droga ma być zamknięta, to może warto znaleźć znak ZAKAZ RUCHU...
Rozwiń
LK
LK (27 marca 2012 o 11:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trójstopniowy podział administracyjny to tylko marnotrawstwo pieniędzy, a oprócz administracji samorządowej jest przecież też terenowa administracja rządowa - jak zwykle dublowanie i sztuczny podział kompetencji, a zatrudnienie w takich urzędach ciągle wzrasta. Dla przykładu, w Lublinie mamy trzy Urzędy Pracy - jeden miejski(gminny), drugi powiatowy i kolejny wojewódzki, a w każdym z tych urzędów pracują ludzie, którzy zajmują się mniej więcej tym samym. I to ma być racjonalizacja zatrudnienia i ograniczanie kosztów?? Jakby jakiś prywatny przedsiębiorca prowadził w taki kosztowny sposób swoją działalność, tworząc kilka samodzielnych podmiotów o bardzo zbliżonych kompetencjach, zatrudniając w każdym z nich kierowników, dyrektorów itp. to szybko by zbankrutował.
Rozwiń
Anna
Anna (27 marca 2012 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podziwiam decyzję urzędników! Cóż za pragnatyka działania! Jakie oszczędności w finansowaniu infrastruktury! Ciekawa jestem, czy podobnie zachowają się w przypadku drogi powiatowej Osmolice Drugie - Krebsówka, której nawierzchnia przypomnina kratery na księżycu od dwóch co najmniej lat i która również czeka na remont - inny niż masa bitumiczna z worka, przydeptana gumofilcem. Od 1.5 roku stoi znak "inne niebezpieczeństwa", więc pewnie za chwilę "drogę" zamkną. I z głowy.
Rozwiń
LK
LK (27 marca 2012 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego na innej drodze powiatowej w gminie Jastków, pomiędzy trasą warszawska, na wysokości stacji Orlen w Jastkowie, a Wygodą, powiat nie postawi takiego znaku zakazu, droga jest równie fatalna, bo bez przerwy jeżdżą tamtędy tiry na budowę obwodnicy i z drogi prawie nic już nie zostało.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!