sobota, 25 listopada 2017 r.

Lubelskie

Miłosierdzie gminy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2006, 20:11

Rolnicy, których zbiory ucierpiały z powodu suszy i deszczu mogą składać wnioski o umorzenie rat podatku rolnego. Sami zainteresowani przyznają, że to tylko gest samorządu. Wiedzą, że budżety gminy niewiele na tym stracą, a rolnicy niewiele zyskają.

Stanisław Szurek z Turowoli (gmina Puchaczów) ma dziesięciohektarowe gospodarstwo. Na hektarze, który ma w Starej Wsi (w gminie Łęczna) posadził pomidory. Zwykle z takiego areału mógł się spodziewać zbioru 70 ton owoców. Ale nie w tym roku. - Połowa zgniła lub się nie rozwinęła - mówi Stanisław Szurek, który się nie spodziewał takiej aury. I nawet uprawy ubezpieczył za 250 zł ale od gradu. Ale zamiast gradu przyszła susza, a potem ulewne deszcze.
Aby pomóc takim jak on rolnikom, wójtowie z powiatu łęczyńskiego ustalili, że będą umarzać podatek rolny. Decyzję obwieszczono na dożynkach powiatowych i gminnych w Łęcznej.
- Na indywidualną prośbę umorzymy trzecią ratę podatku - mówi Jan Baczyński vel Mróz, wójt gminy Cyców. - Kasa gminy uszczupli się zaledwie o 50 tys. zł, ale inaczej pomóc rolnikom nie możemy, bo tylko taki podatek płacą.
Dalej poszedł burmistrz Łęcznej, który obiecuje umorzenie trzeciej i czwartej raty. - To nie ma nic wspólnego z wyborami, zawsze umarzaliśmy podatek gdy ktoś znalazł się w trudnej sytuacji. A ten rok jest właśnie wyjątkowy z powodu klęsk i suszy i deszczu - twierdzi Teodor Kosiarski.- Robimy to też dlatego, że działania rządu nie są wystarczające.
- To doraźna pomoc, zostanie mi w kieszeni raptem 170 zł - mówi Piotr Wiśniewski, sołtys Zakrzowa w gminie Łęczna. I wylicza: - Będzie na 40 litrów ropy do ciągnika, która wystarczy na zaoranie 2 hektarów.
Sceptyczny jest też sołtys Antoni Kotuła, który ma 3 hektary pola. - 80 zł figę mi pomoże - mówi i pokazuje małe owoce jabłonki, wyschniętą plantację malin, porzeczek i truskawek oraz zboże, którego ziarna nie będą się nadawały wiosna do wysiania. Także Stanisław Szurek oczekuje innej pomocy. - Jak mi umorzą 100 zł raty, to co to mnie uratuje- pyta. - Gdzie jest ta pomoc obiecana przez polityków - zastanawia się rolnik.
Świadomość tego, że takie deklaracje władz i umorzenie rat podatku rolnego niewiele pomogą rolnikom ma także Tomasz Suryś, wójt Milejowa. - Podatek rolny daje tylko 3-5 proc. dochodu gminie. Większość rolników 70 proc. podatku płaci w 1 i 2 racie - mówi.
Nic dziwnego, że w Łęcznej podania o umorzenie podatku złożyło 400 na blisko 2 tysiące rolników.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!