piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Mleko popłynęło razem z pracownikami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2006, 19:21

Masowe zwolnienia czekają pracowników mleczarni w Kurowie. Właściciel, którym jest francuski koncern Lactalis, zaprzestał całkowicie produkcji w tej miejscowości. Pieniądze, które inwestował w Kurowie, postanowił przenieść do innych swoich zakładów.

Już w tej chwili w kurowskiej mleczarni nie produkuje się nabiału. Około 50 pracowników wykorzystuje zaległe urlopy, a w zakładzie jest prowadzony jedynie skup mleka. – Sytuacja wydaje się przesądzona. Pracownicy mówili nam, że pod ich nieobecność część maszyn została już wywieziona – mówi Wojciech Pochwatka, szef puławskiej „Solidarności”.
Spółdzielnię Mleczarską w Kurowie dwa lata temu kupił francuski koncern Lactalis. W naszym kraju ma on także zakłady w Siemiatyczach i Winnicy k. Pułtuska. W momencie przejmowania zakładu w Kurowie pracowało tam ok. 100 osób. Pierwsze zwolnienia miały miejsce już na początku czerwca tego roku. Teraz przyszła kolej na pozostałe osoby. – Prowadzimy negocjacje ze związkami zawodowymi. Do czasu ich zakończenia nie mogę rozmawiać o sytuacji w zakładzie – ucina Piotr Walczak, prezes Lactalis Polska.
Negocjacje, o których mówi prezes spółki, polegały jak na razie na wręczeniu pracownikom proponowanego porozumienia w sprawie zwolnień grupowych. Według porozumienia pracy nie stracą tylko trzy osoby, które mają się zajmować w Kurowie skupem mleka.
Najwięcej kontrowersji wśród pracowników wzbudza fakt, iż według nich, Lactalis likwiduje produkcję niezgodnie z zapisami dokumentu podpisanego podczas kupna zakładu. – Pracownicy twierdzą, że widzieli zapis, iż koncern przez trzy lata od zakupu zakładu musi tu produkować trzy wyroby – mówi Wojciech Pochwatka.
Tymczasem od czasu zakupu minęły dopiero niecałe dwa lata. Ostatnio w Kurowie powstawały tylko twarogi. Wcześniej także śmietana, ale jej produkcji także zaprzestano.
Informacjom o takim zapisie zaprzecza prezes Lactalisa. – Były do tego przymiarki, ale przy obecnej, ciągle się zmieniającej sytuacji w Polsce, nie mogliśmy się na to zgodzić – mówi Piotr Walczak. Prezes firmy twierdzi także, że żadne maszyny nie zostały z Kurowa wywiezione.
– W tej chwili nie mamy już większych szans na walkę o miejsca pracy, dlatego będziemy chcieli jedynie wynegocjować jak najlepsze warunki odpraw – zapowiada jeden ze związkowców z mleczarni, proszący o anonimowość.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!