piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Co się dało ze środka wynieść już dawno rozkradziono. Teraz spichlerz i zabytkowy młyn usytuowany niemal przy głównej drodze Lublin-Warszawa niszczeje.


- Chciałem przejąć młyn jeszcze za poprzedniej kadencji, ale wtedy Rada Gminy się nie zgodziła - mówi Kazimierz Firlej, wójt gminy Garbów. - Teraz, choć nie jednogłośnie, podjęliśmy taką decyzję. Uważam, że w naszym interesie jest to, żeby zabytek nie był dewastowany i służył mieszkańcom.
Ale sprawa młyna jednak nie jest taka oczywista. Wprawdzie w tej chwili jest on własnością Agencji Nieruchomości Rolnych, ale do młyna, jak i innych nieruchomości w Garbowie, rości pretensje spadkobierczyni byłych właścicieli - Maria Gordon-
Smith. - Umówiliśmy się na spotkanie z panią Smith w połowie lutego - informuje Jan Wojda z Agencji Nieruchomości Rolnych. - Odnoszę wrażenie, że nie jest ona specjalnie zainteresowana ani młynem, ani innymi obiektami. Jednak te sprawy trzeba ostatecznie i formalnie rozwiązać.
- Rozumiem, że spadkobiercy się upominają, ale po prostu szkoda obiektu - tłumaczy swoje racje wójt.
- Wszystko jedno, czy młyn zagospodaruje pani Gordon-
Smith, czy ktoś inny, czy może gmina wyłoży środki na remont albo wydzierżawi młyn - najważniejsze, żeby go wyremontować i zagospodarować - uważa wójt. - Może być w nim zajazd, motel albo klub dla mieszkańców, jednak trzeba wreszcie zrobić z tym porządek. Myślę, że to się wkrótce wyjaśni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!