niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Mniej pijanych na drogach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 stycznia 2008, 17:21

Takiego spadku liczby pijanych kierowców jeszcze nie było. W 2007 roku lubelska policja zatrzymała ich o blisko 34 procent mniej

niż rok wcześniej. - Wreszcie do wielu dotarło, jak dotkliwa jest utrata prawa jazdy - tłumaczą policjanci.

Liczby mówią same za siebie. Według ujawnionych właśnie danych, w 2007 roku na jeździe na podwójnym gazie wpadło w naszym województwie 7,6 tys. kierowców. Rok wcześniej było ich dużo więcej, bo aż 11,5 tysiąca. Spadek dotyczy zdecydowanej większości powiatów, a największy jest w Białej Podlaskiej, Chełmie i Lublinie. W tym ostatnim powiecie znacząco spadła też liczba wypadków spowodowanych przez pijanych siadających za kółkiem.

- Do ludzi zaczyna docierać, że strata prawa jazdy oznacza wykluczenie z życia zawodowego i towarzyskiego - mówi podinspektor Artur Ertman, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Coraz częściej podczas kontroli spotykamy się z sytuacją, że nietrzeźwy właściciel auta siedzi na miejscu pasażera, a samochód prowadzi jego trzeźwa żona.

Skutek odniosło też ostrzejsze traktowanie kierowców. Jeszcze w 2006 roku prokuratury na szerszą skalę zaczęły zatrzymywać im samochody na poczet przyszłych kar.

Liczba przyłapanych na podwójnym gazie najwyraźniej spadła w kwietniu ub. roku. W życie wszedł wtedy tzw. przyspieszony tryb karania, czyli tzw. sądy 24-godzinne Zbigniewa Ziobry, ówczesnego ministra sprawiedliwości. A taki tryb to wielkie kłopoty dla kierowców. Po zatrzymaniu przez policjantów trafiają do wytrzeźwienia w izbach zatrzymań. Nie wracają do domów, nie pojawiają się w pracy. Dla większości z nich to pierwszy w życiu pobyt za kratkami. Następnego dnia policjanci wiozą ich do sądu. Wyrok to najczęściej odebranie prawa jazdy i wysoka grzywna.
Na pytanie, czy mniejsza liczba przyłapanych na jeździe w stanie nietrzeźwym nie jest także wynikiem mniejszej sprawności drogówki, policja odpowiada, że w 2007 roku łapała pijanych równie intensywnie, jak wcześniej.

- To jest jedno z naszych głównych zadań - mówi Arkadiusz Kalita z wydziału ruchu drogowego KWP w Lublinie. - Nie zmniejszyła się liczba policjantów drogówki, nie ubyło radiowozów. Spadku liczby zatrzymań nie można więc tłumaczyć zmniejszeniem naszej czujności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
hmm
andrew
Zaz
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hmm
hmm (18 stycznia 2008 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a może ktoś zdradził by nam tajemnicę ile radiowozów drogówki wyjeżdża w ciągu dnia na ulice Lublina i powiat grodzki, bo z tego co wyczytałem na ich stronie to jeżdżą również na całym powiecie grodzkim czyli prawie od Wilkołaza pod Lubartów, od Markuszowa za Świdnik, gdzieś za Wysokie (to prawie pod Biłgorajem) za Bychawę i Bełżyce. Jak spojrzeć na mapę to ładne poletko do obrobienia.
Rozwiń
andrew
andrew (18 stycznia 2008 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ponadto:
- mimo wszystko ilość policjantów drogówki chyba się zmniejszyła - znowu kilku zatrzymanych i zawieszonych,
- na ulicach jest ich mniej, bo część ciągle przebywa w Sądach w związku z zatrzymaniem przez nich pijakami za kółkiem,
- jak wynika ze statystyk, zwiększyła sie ilość zdarzeń, które ktoś musi załatwić,
i to również jest przyczyną spadku ilości zatrzymanych kierowców, którzy jeżdżą na dwóch gazach.
Rozwiń
Zaz
Zaz (18 stycznia 2008 o 07:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To wszystko guzik prawda. Jak jeżdzili pijani tak jeżdża tylko lepiej się kryją.Przybyło anten na dachach samochodów od CB i to okrutnie.Taki nachlany gostek zanim wyjedzie wypyta przez radyjko czy wszystko ok i buta, nawet jak gdzieś stoją to ominie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!