czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Musicie dopaść morderców mojego syna

Dodano: 2 marca 2009, 10:44

Adrian Czerski miał odwieźć znajomych do Karpacza. Przed lokalem "Kotłownia” zabójcy zadali mu cztery ciosy nożem. Policja - pomimo trzymiesięcznego śledztwa - nie ustaliła, kim byli.

Dysponuje jedynie podanymi przez świadków rysopisami.

- Zrobię wszystko, żeby wyjaśnić, jak doszło do zamordowania syna - zapowiada Ireneusz Czerski, ojciec Adriana. - Zabójców widziało przecież wiele osób. Chcę, żeby doszło do przerwania zmowy milczenia.

23-letni mieszkaniec Kocka miał spędzić w Karpaczu tylko kilkanaście godzin. 2 stycznia zgodził się zawieźć tam znajomych. Był zawodowym kierowcą.
Ojciec po raz ostatni usłyszał syna w piątek 2 stycznia. Około godz. 18 zadzwonił z Karpacza. Powiedział, że wraca w najbliższą niedzielę.

- Tego wieczoru rozstał się ze znajomymi około godz. 22. Potem był widziany w barze "Magiel” i w "Kotłowni” - mówi Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji. - Około drugiej w nocy znowu przyszedł do "Kotłowni”.

Tu przy stoliku siedziało czterech mężczyzn - dwóch z Zielonej Góry i dwóch poszukiwanych teraz przez policję. Ci ostatni krzyczeli "Górą Wołomin”. Doszło do szarpaniny, w którą prawdopodobnie wdał się też Adrian. Potem wszyscy wyszli z lokalu.


Po chwili Adrian wrócił zakrwawiony. Przewrócił się na podłogę. Zmarł w szpitalu.
Mężczyźni z Zielonej Góry z zabójstwem nie mieli nic wspólnego. Policja poszukuje ich kompanów od stolika.

- Jeden z nich bawił się w tym lokalu w noc sylwestrową - dodaje Bagrowska. - Przedstawił się jako "pracujący student z Wrocławia” i że mieszka w okolicy Rynku. Miał charakterystyczny pasek od spodni, ze srebrną klamrą, na której wyświetlał się niebieski napis "Nowy Rok 2009”.

Program o poszukiwaniu zabójców w cyklu "997” wyemitowała TVP. Policja liczy, że ktoś rozpozna pokazane w nim portrety zabójców.

Zobacz materiał programu 997 TVP
Czytaj więcej o:
ŁŁŁŁ
ire
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ŁŁŁŁ
ŁŁŁŁ (29 maja 2009 o 02:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten chłopak nie żyje, to bezsprzecznie dramat, ale co by było gdyby żył?Co jeśli to on był agresorem? a co gdyby któryś z nich umarł od ciosu zadanego z ręki Adriana, na którą miał nałożony swój kastet??Wtedy on były tym nikczemnym zbrodniarzem, który zabił niewinnego, bogu winnego studenta z Wrocławia. Nie osądzajmy, dopóki nie zostaną zebrane wszystkie dowody. Dopóki nie zapadnie wyrok. Nie oszukujmy się, czy ktoś z was "normalnych" chodzi na imprezy z kastetem?! Puki co policja znalazła tylko kastet, który należał do Adriana. Nie wydaje mi się żeby ten chłopak, był ucieleśnieniem aniołka, na którego kreują go media.
Rozwiń
ire
ire (3 marca 2009 o 07:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratuluje takim ludziom co sami dotrą bez policij przyczyny zgonu Ja osobiscie choc minie 3 lata nie moge dojsc co bylo przyczyną smierci mego brat Moze wkrotce tylko wyjdzie z jakich przyczyn wypowiedzial mu ADBUD mieszkanie ze znalazl sie przez nich na ulicy i trafil do schroniska ojciec ktory był pod ochroną Panstwa ale LUBLIN nie bierze pod uwage dopoki sie nie pokaze legitymacij z jakiej rodziny pochodzil
Rozwiń
Gość
Gość (2 marca 2009 o 16:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[*][*][*] SPOCZYWAJ W POKOJU ADRIAN!!! [*][*][*]
Rozwiń
znajoma;(
znajoma;( (2 marca 2009 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[*][*][*] SPOCZYWAJ W POKOJU ADRIAN!!! [*][*][*] ;(
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!