wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Na miętusy z Opola poczekamy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 stycznia 2008, 19:12

Mieszkańcy Opola Lubelskiego są rozczarowani. Cukierki miały być produkowane już od grudnia,

miały być też nowe miejsca pracy.

- Specjaliści, którzy mieli nadzorować nową linię strajkują - rozkłada ręce rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej.

Krajowa Spółka Cukrowa obiecała, że w ciągu roku uruchomi w Opolu Lubelskim oddział fabryki cukierków "Pszczółka”. Miała to być rekompensata dla miasta za utracone miejsca pracy w cukrowni. W nową linię do produkcji karmelków KSC zainwestowała 9,5 mln zł. W listopadzie 2007 r. przeprowadzono próbne testy produkcyjne - wypadły dobrze.

W grudniu miała ruszyć produkcja słodyczy. Ale dotąd nie ruszyła. Otwarcie fabryki zaplanowano na 19 grudnia. - Uniemożliwia to akcja protestacyjna w Cukrowni "Lublin” - tłumaczy rzecznik KSC Łukasz Wróblewski. - Uruchomienie nowej linii w Opolu mieli bowiem nadzorować specjaliści z lubelskiej "Pszczółki”, którzy z racji strajku pozostają na terenie swojego zakładu.

W Opolu załamują ręce. - Fatalnie! Z jednej strony rozbudzono nadzieje wielu ludzi, którzy liczyli na pracę i teraz są bardzo rozżaleni - ubolewa Dariusz Wróbel, burmistrz Opola Lubelskiego.

- To jest niepokojąca wiadomość dla całego powiatu. Ludzie liczyli na pracę, szczególnie ci, którzy pracowali w naszej cukrowni przed wygaszeniem produkcji. Poza tym działalność fabryki wpłynęłaby na rozwój naszego powiatu. A prawda, jest taka, że oprócz budowy więzienia, jest to tutaj jedyna realizowana duża inwestycja - mówi Janusz Gąsior, wicestarosta opolski.

A ci, którzy mają tu pracować, machają ręką z rezygnacją. - Żebym był młodszy, to nie siedziałbym tu 5 minut- mówi pan Andrzej. - Już dawno siedziałbym gdzieś w Anglii.

A to, czy "Pszczółka” ruszy, zależy już od tego, kiedy się skończy strajk w lubelskiej cukrowni. A na to na razie się nie zanosi...
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pracownik OSM
opolak1
pracownik
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pracownik OSM
pracownik OSM (24 stycznia 2008 o 10:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
opolak1 napisał:
A ilu tych pracownikow z bylej cukrowni pozostalo w firmie?
Garstka nieudacznikow, ktorzy nawet z produkcja cukierkow nie potrafia sobie poradzic.

Jak jesteś taki mądry to idź i zajmij się produkcją cukierków a nie obrażaj ludzi którzy swoją młodość mają jż za sobą a na głowie rodziny. Teraz jedynie w Urzędzie można jeszcze w miarę prosto awansować i zbijać kasę. ..............Jak ktoś zna jeszcze inne metody aby otrzymać awans i podwyżkę to niech pisze, może też skorzystam.
Rozwiń
opolak1
opolak1 (23 stycznia 2008 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ilu tych pracownikow z bylej cukrowni pozostalo w firmie?
Garstka nieudacznikow, ktorzy nawet z produkcja cukierkow nie potrafia sobie poradzic.
Rozwiń
pracownik
pracownik (21 stycznia 2008 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a napisał:
Gąsiorek daj sobie spokój bo nikt nie chce cię znać .Załatwiłeś sobie i tylko sobie posadkę to siedż cicho. Mam nadzieję że twój pryncypał cię nie wykopie bo brachu do łopaty to ty się nie nadojesz, chyba że do koni!!!!!!

Jaki Gąsiorek, spójrz na styl i liczbę błędów to szybko się zorientujesz że to pisał ktoś z Wydziału Integracji Europejskiej i Promocji Urzędu - to jest jedyny wydział w którym jest tak wysoka koncentracja geniuszy pióra.
Rozwiń
a
a (21 stycznia 2008 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gąsiorek daj sobie spokój bo nikt nie chce cię znać .Załatwiłeś sobie i tylko sobie posadkę to siedż cicho. Mam nadzieję że twój pryncypał cię nie wykopie bo brachu do łopaty to ty się nie nadojesz, chyba że do koni!!!!!!
Rozwiń
opolak
opolak (21 stycznia 2008 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Burmistrz Opola nie słucha muzyki za 10 tyś to obrzydliew kłomstwo. Dziwię się ludziom, ktorzy tak twierdzą, ponieważ nasz burmistrz za 8000 zł obmyśla jak zatrudnic kolejną osobę ze swojej czerwonej ekipy. Panie Darku za 3 lata wybory rodzina, nowi pracoenicy oraz ludzie przekupieni mogą nie wystarczyć. Tracąc popularność należy pomyśleć o następcy pańskie 2000 głosów to powód do zastanowienia.A tak w ogóle kiedy coś się zacznie zmieniać w naszym mieście tyle Pan naobiecywał i jakoś nic z tych obietnic Panu nie wychodzi. Pan z PO " platwósy" u władzy więc do dzieła.Bo jak oni polegną a napewno polegną to Pam też. By żyło się lepipjej wszystkim - a nie tylko Panu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!