poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Na Ukrainie epidemia świńskiej grypy. Czy jesteśmy bezpieczni?

Dodano: 5 lutego 2016, 18:40

Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego zaledwie 3,7 proc. Polaków szczepi się przeciwko grypie. Mieszkańcy województwa lubelskie zaledwie w 3 proc. (fot. Archiwum DW)
Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego zaledwie 3,7 proc. Polaków szczepi się przeciwko grypie. Mieszkańcy województwa lubelskie zaledwie w 3 proc. (fot. Archiwum DW)

Z ogarniętej epidemią tzw. świńskiej grypy Ukrainy wjeżdżają do woj. lubelskiego tysiące osób dziennie. Czy jesteśmy bezpieczni? Służby odpowiadają, że wszystko jest pod kontrolą.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Do naszej redakcji trafił mail od Czytelniczki zaniepokojonej rozwijającą się na Ukrainie epidemią grypy. – Niedaleko Chełma jest przejście graniczne, przez które codziennie przejeżdżają setki samochodów i tym samym setki osób mogą przenosić wirusa. Pracuje tam także wielu funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz Służby Celnej, którzy mieszkają głównie w Chełmie, Lublinie i okolicach. Czy są oni w jakikolwiek sposób chronieni przed wirusem, czy zostali zaopatrzeni w maseczki ochronne? – pyta autorka maila.

Codziennie przez przejścia kontrolowane przez Nadbużański Oddział SG wjeżdża do Polski około 20 tys. osób. W samym Dorohusku ten wskaźnik przekracza 3 tys. podróżnych.

– Funkcjonariusze pełnią służbę tak, jak do tej pory – mówi ppor. SG Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta NOSG. – Jak dotąd nie było też dyspozycji w sprawie używania maseczek ochronnych. Wierzę, że skuteczne okażą się szczepienia przeciwko grypie, którym co roku poddają się pracownicy oddziału. Mamy jeszcze rezerwę szczepionek, a więc kto się jeszcze nie zaszczepił może skorzystać z tej okazji.

Podobnie szczepią się też celnicy. – Bezpłatne szczepienia ochronne przeciwko wirusowi grypy są u nas stosowane już od kilku lat – mówi podkom. Marzena Siemieniuk, rzecznik Izby Celnej w Białej Podlaskiej. – Objęci są nimi funkcjonariusze celni oddziałów granicznych oraz wewnętrznych, gdzie ma miejsce przepływ dużych ilości osób i towarów.

W wydanym niedawno komunikacie, wojewoda lubelski uspokaja, że nie grozi nam epidemia i nie ma podstaw do podejmowania żadnych nadzwyczajnych działań.

– Wojewoda Przemysław Czarnek spotkał się już z wojewódzkim inspektorem sanitarnym w Lublinie oraz dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, by porozmawiać o sytuacji epidemiologicznej na terenie województwa – mówi Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody. – Mimo zwiększonej w okresie zimowym liczby zachorowań na grypę i choroby grypopochodne oraz ogłoszonej na Ukrainie epidemii tej choroby, sytuacja w województwie lubelskim znajduje się pod kontrolą.

Jednocześnie wojewoda zachęca do corocznych szczepień ochronnych, które – jak zapewnia wojewódzki inspektor sanitarny – są bezpieczne dla zdrowia i znacznie ograniczają ryzyko zachorowania. Szczepić można się cały rok, jednak najlepiej w sezonie jesiennym.

Maseczka sprawy nie załatwi

Według stanowiska Głównego Inspektora Sanitarnego standardowe maseczki ochronne, z uwagi na gęstość włókien, z jakich są wykonane, nie stanowią bariery dla bardzo małych rozmiarów wirusów grypy. Ponadto po 1-2 godzinach używania, w wyniku zawilgocenia, maseczka taka traci jakiekolwiek właściwości ochronne.

Gość
Gość
niedowiarek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lutego 2016 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla tych buraków z Lublina trzeba instrukcji aby wiedzieli jak się zachować na basenie bo ta ciemnota oddaje mocz do wody
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2016 o 08:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ależ refleks rosyjska telewizja mówiła to już ponad miesiąc temu a ponadto prawdopodobnie trzebz myć często ręce aby nie zachorować tak słyszałem w naszej telewizji
Rozwiń
niedowiarek
niedowiarek (6 lutego 2016 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zima sie kończy a tu trzeba jeszcze trochę szczepionek wcisnać na koszt państwa bo sie zmarnują do przyszłego roku. Szczepów bakteri w szczepiące jest 6 a odmian 2500 wiec na pewno pomoże taka dawka rtęci i aluminium wstrzyknięta do krwi. Ktoś kto napisał ten artykuł chyba jest sponosorowany przez przemysł farmacełtyczny. Ciekawe co wymyślą na wiosnę, żeby nam wciskać inne trucizy, zwłaszcza ze nikt nie zweryfikuje tego co sie dzieje na ukrainie. Zresztą mogą napisać równie dobrze o wybuchu epidemi w niemczech a i tak nie dowiemy sie czy to prawda. 

Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2016 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe kto ile chce zarobić siejąc zament. Ukraina to taki kraj w którym prawda nie obowiązuje. Tam jest taka bida że żadna świnia nie zdąźy zachorować bo wcześniej zostaje zjedzona. Pewnie ktoś szuka pretekstu żeby zablokować sprzedaż mięsa. Kraj którego przezydent prowadzi wojnę z rosją mając jednocześnie prywatne zakłady prodykcyjne na jej terenie wiarygodnośc ma raczej słabą. Skoro Putin pozwala działać jego fabrykom w rosji to znaczy żę wojna to ściema a stawianie oporu jest tylko na pokaz dla UE.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2016 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla przełożonych, Wojewody i innych "mundrołków" wszystko jest OK, tyle tylko, że to nie ONI stoją na pierwszej lini !!!!!!!! I to ich PIER....IE - ( jak po Czarnobylu - nic się nie stało! ) wszystko pod kontrolą - fakt ONI z rodzinami daleko.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!