wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Niepełnosprawny Adrian przemierza Polskę na wózku. "Pomaganie uzależnia"

Dodano: 18 sierpnia 2016, 17:46
Autor: Ewelina Burda

W środę Adrian Beściak na nocleg zatrzymał się w Białej Podlaskiej<br />
W środę Adrian Beściak na nocleg zatrzymał się w Białej Podlaskiej

- Pomaganie uzależnia jak narkotyk - mówi Adrian Beściak, który przemierza kraj na wózku inwalidzkim. Zbiera w ten sposób pieniądze na rehabilitację niepełnosprawnej 7-letniej Karolinki

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

W środę był w Białej Podlaskiej, w niedzielę będzie w Zamościu. To już trzecia i jak dotąd najdłuższa wyprawa 21-latka z Rzeszowa. Z domu wyruszył 2 lipca. W 54 dni zamierza pokonać 2300 kilometrów. 

– Jadę by pomóc 7-letniej Karolince, która od urodzenia porusza się na wózku. Dziewczynka potrzebuje pieniędzy na rehabilitację i na nowy wózek. Jej rodzina nie jest zamożna, a jej jedyny żywiciel - ojciec kilka miesięcy temu doznał urazu i też porusza się na wózku – opowiada Adrian, który swoją wyprawę nazwał „The Best Trip. W drodze po pomoc”.

Był obiecującym sportowcem, mistrzem karate, ale w wieku 15 lat uległ poważnemu wypadkowi. Doznał urazu rdzenia kręgowego i od tamtego czasu porusza się na wózku.

– Miałem moment załamania, ale dość szybko stwierdziłem, że trzeba wziąć się za siebie. Żyć na maksa, cisnąć do przodu, cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy, a nie siedzieć w czterech ścianach – opowiada 21-latek.

Przekonuje, że pomaganie innym działa jak narkotyk. – Uzależnia bardziej niż heroina – żartuje. – Chcę też pokazać mojej mamie, że niepełnosprawny syn wcale nie jest gorszy. Mogę spełniać swoje marzenia i pokazywać wszystkim wokół, że niepełnosprawność to też normalność – podkreśla.

Adrian nie podróżuje sam. Towarzyszy 5-osobowa ekipa, w której jest m.in. fizjoterapeuta. Do pokonania tej 54-dniowej trasy przygotowywał się od stycznia codziennymi treningami.

– Najdłuższy odcinek był z Łeby do Ustki, blisko 80 kilometrów. Ale już z Siemiatycz do Białej Podlaskiej przemierzyliśmy w ok. 5 godzin – opowiada 21-latek. – W trasie jem głównie batony energetyczne i piję specjalne żele.

Zanim zatrzymał się na nocleg w Białej Podlaskiej, eskortowali go motocykliści z klubu Grom i członkowie Klubu Biegacza „Biała Biega”.

– Najtrudniejsze są upały, bo wtedy asfalt przykleja się do kół wózka. Jest jeszcze stres przed TIR-ami, bo gdy jedzie taki 40-tonowy z prędkością ponad 100km/h to pęd powietrza staje się wtedy naprawdę niebezpieczny – mówi.

W każdej z miejscowości gdzie się zatrzymuje, zachęca do wsparcia niepełnosprawnej Karolinki. Na swoim facebooku The Best Trip organizuje też konkursy i licytacje. Do tej pory udało się zebrać 28 tys. zł. Ale Adrian liczy na więcej. – Wszystkie pieniądze trafią do Karolinki – zapewnia.

Pieniądze można wpłacać na konto mamy dziewczynki: Edyta Wolanin, Kadłubiska 14a, 37-610 Narol. Bank Pekao SA w Lubaczowie, 52 1240 2584 1111 0010 2458 7195, z dopiskiem „W drodze po pomoc - The Best Trip 2016”. 

Adrian Beściak
Adrian Beściak
Czytaj więcej o: Biała Podlaska Adrian Beściak
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!