niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Nasi jadą do Serbii pomagać. Będą pracować na terenach po powodzi

Dodano: 12 czerwca 2014, 14:30
Autor: reda

- To naturalny odruch - uważa Sylwia, która urlop spędzi pracując na terenach popowodziowych w Serbii. Ona i inni wolontariusze ruszają z Lublina w niedzielę. Jutro wraca pierwsza grupa osób pracujących w bardzo zniszczonym Obrenovac.

Lublinianie trafią do północno-zachodniej Serbii, gdzie woda zalała praktycznie wszystko. Jedynie wysokie budynki wystawały ponad poziom wody. Na zdjęciach, jakie przysyłają członkowie pierwszej grupy wolontariuszy widać jak wysoko sięgała woda.

Ewakuowane zostało całe miasto, 14 osób zginęło. Teraz do Obrenovac przyjechali wolontariusze z całego świata.

- O całej akcji dowiedziałam się od znajomych z którymi byłam w 2010 roku w Wilkowie. Wtedy pierwszy raz pomagałam na terenach popowodziowych.
Wtedy decyzja o wzięciu udziału w takiej akcji była trudna, teraz już wiem jak to wygląda i że to nic strasznego - mówi Sylwia Biedacha, absolwentka administracji, która aktualnie jest na stażu w Parku Naukowo Technologicznym.

- Nigdy nie byłam na Bałkanach, trochę znam rosyjski, ale nie wiem czy się przyda. Myślę, że spotkam świetnych ludzi. Tak było nad Wisłą. Będę porządkować szkołę, jest tam mnóstwo śmieci, trzeba sortować rzeczy, które jeszcze do czegoś się przydadzą. Dla mnie to coś naturalnego, że pomagam. Mam nadzieję, że gdyby moim bliskim albo mnie była potrzebna pomoc, to też byśmy ją dostali. Z doświadczenia w Wilkowie wiem, że czasami to kwestia poczucia wsparcia a nie tylko fizycznej pomocy. Tam spotkałam ludzi nie tylko z Polski, bo w takich momentach nie ma granic - dodaje Sylwia.

- Wolontariat jest sfeminizowany a tam potrzeba silnych mężczyzn. Na szczęście pomogą nam strażacy-ochotnicy - mówi Tomasz Piwowarski z Centrum Wolontariatu, który też w niedzielę jedzie do Serbii. - Nie byłem na Bałkanach ale bardzo mnie ten teren interesuje, zwłaszcza, że jestem na drugim roku studiów wschodnioeuropejskich. Wiem, że jadę do ciężkiej fizycznej pracy, będę się zajmował odbudową szkoły, pracował przy rozbiórkach. Stowarzyszenie Solidarności Globalnej zapewnia nam noclegi i wyżywienie, dostaniemy robocze ubrania i narzędzia - wylicza Tomasz. (reda)

Możesz pomóc

- Będziemy wysyłać kolejnych wolontariuszy, szukamy przede wszystkim zdrowych, silnych mężczyzn. Chętni mogą zgłaszać się telefonicznie (507 216 080)
lub mailowo (solidarnizserbia@gmail.com). Informacji na temat naszej akcji można zasięgnąć także u wolontariuszy przy ul. Głębokiej 17 (poniedziałek- piątek, godz. 16.00-20.00) - informuje Justyna Orłowska ze Stowarzyszenia Centrum Wolontariatu w Lublinie.

Można też wpłacać pieniądze, bo każdy wyjazd wiąże się także z wydatkiem ok. 6 000 złotych.

Konto : 36 1240 1503 1111 0010 1529 8952, z dopiskiem Solidarni z Serbią.
Czytaj więcej o: powódź serbia
takiego wała!
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

takiego wała!
takiego wała! (12 czerwca 2014 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powódż nam nie grozi !! mamy , wreszcie, wspaniałe zbiorniki retencyjne, nowe wały przeciwpowodziowe
Na terenach zalewowych, nikt nie mieszka, ci, którzy tam mieszkali, dostali domy i ziemię, gdzie indziej.
Niejaki Ryży, ten od zielonej wyspy, wraz z Piterą osobiście sypali, owe wały, przez ostatnie 7 lat!! nawet amerykanie, co rusz, przyjeżdżają
do polski, obejrzeć, owe wały, sami będą takie budować na Mississippi!! Ponadto, jak powszechnie wiadomo,
mamy najwybitniejszego na świecie fachowca do walki z powodzią, niejakie żydziątko-cimoszątko!! 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!