wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Nasze dzieci słabo radzą sobie w kuchni. W woj. lubelskim najgorzej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2014, 14:45
Autor: (oprac. reda)

Nasze dzieci fatalnie sobie radzą w kuchni. Prawie połowa badanych nie przygotowuje sobie posiłków. To najgorszy wynik w kraju.

- Zdrowie to dla dziecka abstrakcyjne pojęcie. Sposobem na przekonanie go do spróbowania czegoś, za czym nie przepada, a co jest dla niego dobre, jest wspólne gotowanie. Jedzenie przygotowane własnoręcznie, według własnych upodobań, zawsze smakuje lepiej - mówi Alicja Kalińska, dietetyk i doradca żywieniowy. Tymczasem z ogólnopolskich badań "Kulinarni odkrywcy”, sprawdzających stan edukacji kulinarnej dzieci w wieku 6-16 lat wynika, że polskie dzieci kiepsko radzą sobie z gotowaniem. A te z naszego województwa najgorzej ze wszystkich!

A autorzy raportu i dietetycy stawiają sprawę jasno - im lepiej dziecko potrafi sobie poradzić w kuchni, tym zdrowiej się odżywia. Rzadziej sięga po słodycze i fast food.

Ponad połowa badanych dzieci nie jest w stanie nawet zaparzyć sobie herbaty, a z usmażeniem jajecznicy poradzi sobie… co czwarte.

Według rodziców 88 proc. lubelskich uczniów w wieku 6 do 16 lat potrafi zrobić sobie kanapkę, ale tylko połowa z nich pokroi sobie chleb lub wędlinę. Aż 52 proc. dzieci pozostawionych samych w domu nie umiałoby nawet odgrzać gotowej potrawy. 44 proc. dzieci w naszym województwie nie przygotowuje sobie posiłków. To najgorszy wynik w kraju.

Co ciekawe z badań wynika, że aż 74 proc. najmłodszych (6-8 lat) lubi zajęcia kulinarne, ale z wiekiem odsetek ten spada i już tylko co drugi nastolatek lubi gotować. Gimnazjaliści nie chcą i często nie potrafią gotować - zaledwie 45 proc. nastolatków potrafi ugotować jajka, a z ugotowaniem zupy poradzi sobie tylko co dziesiąty.

Wg badań UNICEF Polska zajmuje 8. miejsce na świecie pod względem otyłości dzieci, a odsetek dzieci z nadwagą rośnie u nas najszybciej. Do powstrzymania epidemii otyłości nie wystarczy sama nauka o tym, jak ważne jest zdrowe żywienie. "Dzieci i nastolatki nie lubią jadać zdrowych rzeczy, bo zdrowe nie jest "cool” - dodaje Alicja Kalińska

"Kulinarni odkrywcy” - badanie umiejętności kulinarnych wśród dzieci w Polsce było robione na zlecenie programu Tesco dla Szkół zostało przeprowadzone przez MillwardBrown w lipcu 2014.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: dzieci kuchnia
jerry
ziew
ziew
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jerry
jerry (25 sierpnia 2014 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mam 36 lat a mam problem z pokrojeniem sobie (obecnego) chleba a kogo teraz stać, żeby sobie kupić kawał wędliny a nie góra kilka plasterków (a jak plasterki więc po co to kroić? Dzieci nigdy tego nie robiły więc skąd mają wiedzieć czy by sobie poradziły?). Sama kupuje tyle wędliny, co na kanapki dla córki. Swoją drogą "podziwiam" odwagę rodziców, którzy pozwalają kroić chleb czy mięso sześciolatkom. mój brat miał 8 lat i chciał sobie odgrzać jedzenie na kuchence gazowej (1998 rok). Omal nie skończyło sie pożarem

babo nie kompromituj się !

nie ma z kobiet dziś  w ogóle pożytku . na Facebooku tylko umią siedzieć i na mikrofali gotowe podgrzać

Rozwiń
ziew
ziew (25 sierpnia 2014 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"..... Jedzenie przygotowane własnoręcznie, według własnych upodobań, zawsze smakuje lepiej - mówi Alicja Kalińska, dietetyk i doradca żywieniowy. ..."

absolutnie nie, mnie wszystko co ktoś przygotuje smakuje, natomiast moje mi nie smakuje, jem bo jem, bo bez jedzenia nie da się zyć

Dokładnie mam to samo. Gdy już przygotuję posiłek dla rodziny, to już mnie wcale nie chce sie jeść (nie najadam sie w trakcie próbowania a według najbliższych bardzo dobrze gotuję). Jak ktoś przygotuje, to zawsze jem ze smakiem

Rozwiń
ziew
ziew (25 sierpnia 2014 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mam 36 lat a mam problem z pokrojeniem sobie (obecnego) chleba a kogo teraz stać, żeby sobie kupić kawał wędliny a nie góra kilka plasterków (a jak plasterki więc po co to kroić? Dzieci nigdy tego nie robiły więc skąd mają wiedzieć czy by sobie poradziły?). Sama kupuje tyle wędliny, co na kanapki dla córki. Swoją drogą "podziwiam" odwagę rodziców, którzy pozwalają kroić chleb czy mięso sześciolatkom. mój brat miał 8 lat i chciał sobie odgrzać jedzenie na kuchence gazowej (1998 rok). Omal nie skończyło sie pożarem

Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2014 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"..... Jedzenie przygotowane własnoręcznie, według własnych upodobań, zawsze smakuje lepiej - mówi Alicja Kalińska, dietetyk i doradca żywieniowy. ..."

absolutnie nie, mnie wszystko co ktoś przygotuje smakuje, natomiast moje mi nie smakuje, jem bo jem, bo bez jedzenia nie da się zyć

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!