poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Nasze mocne strony

Dodano: 2 marca 2005, 21:52

Największy od 10 lat wzrost eksportu nie dotyczy Lubelszczyzny. Ale nasze firmy bronią swojej pozycji na rynku. Konkurują niską ceną oraz wysoką jakością towarów i usług.

- Wszystko co wyprodukujemy, to eksportujemy - mówi Elżbieta Wróbel z przedsiębiorstwa Osmofrost w Osmolicach.
Firma Caterpillar Poland z Janowa Lubelskiego produkuje pod marką światowego lidera w branży maszyn budowlanych. - Nasze produkty eksportujemy do Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii - wylicza Krzysztof Bełdyk, dyrektor przedsiębiorstwa. Inni najwięksi eksporterzy z Lubelszczyzny, według regionalnych organizacji biznesowych, to Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku i Mostostal Puławy.
Ponad dwie trzecie swojej produkcji wysyłają za granicę świdnickie zakłady lotnicze. - W tym roku po raz pierwszy nasza roczna sprzedaż wyniesie blisko 100 milionów dolarów - mówi Jan Mazur, rzecznik prasowy PZL Świdnik. - Na zamówienie zagranicznych kontrahentów montujemy cztery typy naszych własnych śmigłowców. Tracimy jednak na mocnej pozycji złotówki. I to co najmniej kilka milionów zł w ciągu roku.

- Mimo że handel z zagranicą kwitnie, lubelskie firmy nie mają znaczących przychodów z eksportu - uważa Andrzej Kozłowski, dyrektor Regionalnej Izby Gospodarczej. - Większość regionalnych liderów zawarła długoterminowe kontrakty i walczy o byt na rynku. Często tracą, bo rozliczają się według bieżącego kursu dolara.
Po ubiegłorocznym wzroście cen zbytu produktów mięsnych i mlecznych przyspieszył eksport żywności. Najlepiej mieli się wtedy mleczarze. Tani w porównaniu z cenami na Zachodzie i czysty ekologicznie produkt dobrze się sprzedaje do dziś. Sery i mleko biorą Niemcy, Czesi, Holendrzy, nawet kupcy ze Stanów Zjednoczonych. Największa w regionie Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Krasnymstawie eksportuje do krajów unii mleko w proszku, a sery homogenizowane do Ameryki.

Czystą ekologicznie Lubelszczyznę doceniają Anglicy, popijając herbatę z "Herbapolu”. Firma eksportuje swoje produkty do Rosji i krajów nadbałtyckich, Europy Zachodniej oraz Ameryki Północnej. Czekoladkami "Solidarności” objadają się Włosi, Słowacy, Czesi i Litwini. A o lubelskim miodzie pitnym słyszeli nawet Skandynawowie. Spółdzielnia Pszczelarska "Apis” z Lublina eksportuje ok. 15 procent swojej produkcji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!