niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Nauczyciele mówią: dość jałmużny!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2007, 20:02

Prawie 60 procent szkół na Lubelszczyźnie opowiedziało się za strajkiem. To wstępne wyniki referendum wśród nauczycieli.

- Jesteśmy sfrustrowani - mówi Celina Stasiak, prezes lubelskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Te wszystkie obietnice dotyczące podwyżek dla nauczycieli były tylko po to, żeby minister edukacji zaistniał w mediach. O nas wtedy nie myślał.

Dlatego nauczyciele ogłosili referendum strajkowe. Zarówno ci z ZNP jak i NSZZ "Solidarność”. Będzie trwało jeszcze do przyszłego tygodnia, ale już wiadomo, jakie jest zdanie nauczycieli. - Z ankiet, które już do nas wpłynęły wynika, że nauczyciele chcą strajku. Taką odpowiedź dostaliśmy od ok. 60 proc. szkół na Lubelszczyźnie - mówi Stasiak.
Podobne wyniki przedstawia Teresa Misiuk przewodnicząca Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania z NSZZ "Solidarność”. - I nie chcemy już tylko oflagowywać szkół. Jesteśmy tak zdeterminowani, że myślimy o ostrzejszej formie protestu.


Nauczyciele nie wykluczają, że dojdzie do niego podczas majowych egzaminów maturalnych. - Nie potwierdzę, ale i nie zaprzeczę - mówi Stasiak. - Ciągle zastanawiamy się, w jakiej formie odbędzie się strajk. Na pewno 17 marca weźmiemy udział w marszu protestacyjnym.
Bogdan Wagner, dyrektor VII LO w Lublinie pamięta, że w latach 90. był już strajk podczas matur. - Szkoła była zamknięta. Egzaminów nie było. Nikt nie mógł wejść do budynku - wspomina. - Ale uczniowie solidaryzowali się z nauczycielami. Mam nadzieje, że w tym roku jednak nie dojdzie do tak drastycznych rozwiązań.
Nie udało nam się dowiedzieć, jak konflikt zamierza rozwiązać Ministerstwo Edukacji - Nie mam na ten temat zielonego pojęcia - stwierdził Cyprian Gutkowski, asystent ministra Giertycha.
Żadnych informacji na temat planów nauczycieli nie ma Lech Sprawka, lubelski kurator oświaty. - Rozważę, jak uchronić uczniów przed ewentualnymi zakłóceniami spowodowanymi przez strajk nauczycieli - mówi.
O co walczą nauczyciele? - Żeby prestiż naszego zawodu wzrósł. Żeby płace były większe o 30-40 proc. - wylicza Misiuk. - Choć wiemy, że to nierealne. Mamy nadzieję, że przynajmniej podwyżka 5 proc. dojdzie do skutku - mówi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!