poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Nic nie wiedzą, może pomogą

Dodano: 17 grudnia 2007, 18:48

Zgłaszajcie się do naszych biur poselskich. Pomożemy wam w wypełnieniu wniosków do sądu o odszkodowania - apelują szefowie PiS...

do pokrzywdzonych przez komunistyczny reżim. Tylko że w biurach nic o pomocy nie wiedzą.

Posłowie PiS zarzucili w niedzielę premierowi Donaldowi Tuskowi, że obiecując odszkodowania ofiarom Grudnia '70 nie orientuje się, że są już przepisy pozwalające poszkodowanym na dochodzenie sprawiedliwości przed sądem. Chodzi o obowiązującą od 18 listopada br. ustawę, na mocy, której prześladowani opozycjoniści z lat 1944-1989 mogą dostać od państwa do 25 tys. zł odszkodowania.

Co więcej - jeden z liderów PiS Przemysław Gosiewski zadeklarował, że we wszystkich biurach poselskich PiS pokrzywdzeni dostaną pomoc w wypełnianiu wniosków do sądu. Sprawdziliśmy, czy to prawda. W imieniu kombatanta z AK dzwoniliśmy wczoraj do biur lubelskich posłów, pytając o deklarowaną przez Gosiewskiego pomoc. - Nic na ten temat nie wiem - usłyszeliśmy od pracownicy biura Gabrieli Masłowskiej w Lublinie. - Może pani poseł coś by pomogła, ale dopiero w styczniu.

Jej kolega zaprasza z gotowym wnioskiem na spotkanie z radcą prawnym. Ale skąd wziąć formularz? - Z sądu chyba - zastanawia się nasz rozmówca. - Proszę zresztą tam zadzwonić. W sądzie najlepiej zasięgnąć informacji.

W Centrum Parlamentarnym PiS przy ul. Okopowej w Lublinie (reprezentuje posłów: Krzysztofa Michałkiewicza, Lecha Sprawkę i Elżbietę Kruk) też odprawiono nas z kwitkiem. - Jeszcze nie widziałam wniosków, choć już kilka osób o nie pytało - przyznała nam jedna z pracownic.

Poza Lublinem reakcje były różne. W biurze poselskim Tomasza Dudzińskiego w Parczewie nie wiedzą nawet, że nowe prawo obowiązuje. - Po raz pierwszy się z tym spotykam - słyszymy od pracownika. - Wiem, że w planach było wprowadzenie takiej ustawy. Musiałbym to sprawdzić i zweryfikować.

Pracownik ma oddzwonić. Do momentu wysłania tego wydania Dziennika do druku, na telefon się nie doczekaliśmy.

Projekt ustawy mieli za to w małym paluszku pracownicy zamojskiego biura Sławomira Zawiślaka. - Pomożemy wypełnić wniosek, proszę się zgłosić na początku stycznia - zachęcają. W Chełmie też są przygotowani. - Mam gotowy wzór wniosku do sądu, pobrałam go właśnie ze strony internetowej PiS, mogę podesłać mailem - usłyszeliśmy od pracownicy biura Beaty Mazurek.

Dlaczego - wbrew obietnicom - tak nie jest w każdym biurze PiS? - W tej chwili posłowie otrzymali na swoje skrzynki gotowe wzory wniosków do sądu, które szybko roześlą do swoich biur - powiedział nam poseł Krzysztof Michałkiewicz, szef PiS w lubelskim okręgu wyborczym. - Trochę cierpliwości.

Represjonowani liczą na pomoc. - Może wreszcie coś się ruszy? - zastanawia się kpt. Michał Kręglicki, członek zarządu okręgu Światowego Związki Żołnierzy AK w Zamościu. - Nie może tak być, że kat bierze do 10 tys. zł emerytury, a jego ofiara 600 zł.

Ale nie tylko z tego powodu należy się spieszyć. Ustawa daje tylko rok na złożenie wniosku. Jeden miesiąc już minął.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!