czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Nie chce się zwinąć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 grudnia 2006, 19:10

Park linowy w Nałęczowie powstał bez pozwolenia na budowę, dlatego zaraz po otwarciu został z hukiem zamknięty.

Od tego momentu minęło już prawie pół roku, a stalowa konstrukcja wciąż stoi w parku Zdrojowym. Inwestor nie reaguje na nakaz rozbiórki wydany przez nadzór budowlany.

Sprawą nałęczowskiego parku linowego zajęła się prokuratura, która postawiła pełnomocnikowi firmy Komando oraz jej właścicielce zarzut samowoli budowlanej. Za niezgodną z prawem budowę grozi im nawet do dwóch lat więzienia. Sprawa toczy się w tej chwili przed puławskim Sądem Rejonowym.
Inwestor zamierzał otworzyć w Nałęczowie park linowy służący m.in. do wspinaczki i chodzenia po linach na dużej wysokości. Jednak firma nie uzyskała pozwolenia na budowę. Postępowanie w sprawie samowoli budowlanej wszczął więc nadzór budowlany. Nakaz wstrzymania prac wydał też wojewódzki konserwator zabytków. Mimo to park linowy został ukończony i otworzony z wielką pompą. Od tamtego czasu stoi nieużywany.
Jeszcze w lipcu przedstawiciel inwestora w rozmowie z nami zapewniał, że lada dzień przeniesie park linowy w inne miejsce. - Ludzie z całej Polski chcą mi płacić za to, żebym do nich przyjechał. Przecież to świetna promocja dla każdej miejscowości - przekonywał nas Jacek S.
Przedsiębiorca nigdy nie chciał jednak zdradzić potencjalnych lokalizacji, tłumacząc się prowadzeniem rozmów w tej sprawie.
Tymczasem minęło już prawie pół roku, a stalowa, wysoka na 12 metrów konstrukcja, wciąż stoi w parku Zdrojowym w Nałęczowie. Inspektor nadzoru budowlanego zaproponował legalizację budowli, która kosztowałaby ok. 120 tys. zł. Z powodu tak wysokiej sumy, firma Komando z tego zrezygnowała.
Nadzór budowlany pod koniec października wydał więc decyzję o nakazie rozbiórki budowli. - Zrobiliśmy to, bo inwestor nie przedłożył żadnych dokumentów, które byłyby potrzebne do jej legalizacji - mówi Elżbieta Dudzińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Puławach.
Firma niespodziewanie odwołała się od tej decyzji i sprawa trafiła teraz do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lublinie.
- Sprawdzamy czy podczas postępowania administracyjnego nie naruszono żadnych procedur - mówi Urszula Sieteska, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
Przedstawiciel firmy Komando był dla nas wczoraj nieuchwytny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!