sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Nie chodzili do szkoły, bo byli za granicą. Zdawali z klasy do klasy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 stycznia 2012, 17:24

Inspektorzy z kuratorium skontrolowała szkołę na wniosek jednej z nauczycielek, która nie chciała br
Inspektorzy z kuratorium skontrolowała szkołę na wniosek jednej z nauczycielek, która nie chciała br

Uczniowie Zespołu Szkół w Chodlu zdawali do następnych klas, mimo że miesiącami nie chodzili na zajęcia. Zamiast siedzieć na lekcjach, wyjeżdżali do pracy za granicę.

Mariusz (imię zmienione) został zapisany do I klasy Policealnej Szkoły dla Dorosłych w Chodlu 15 grudnia. Rok szkolny zaczął się tam 1 września. Ale w dokumentach nie ma śladu, że przez półtora miesiąca nie było go w szkole. A w dzienniku lekcyjnym wszystkie rubryki z ocenami za pierwszy semestr są puste.

Jak ustalili kontrolerzy lubelskiego kuratorium, ucznia nie było na 78 proc. godzin lekcyjnych. Mimo to zdał. W arkuszu ocen, który nauczyciele wypełniają na koniec semestru, wszystkie noty są pozytywne. Dokument podpisała jego wychowawczyni.

Kontrolerzy wykryli też mnóstwo innych "kwiatków”. Nie było uchwał rady pedagogicznej zatwierdzających wyniki klasyfikacji z kolejnych trzech lat. Szkoła nie prowadziła też arkuszy ocen wszystkich uczniów zapisanych w dziennikach lekcyjnych. A w tych, które były, brakowało części przedmiotów i ocen z zachowania.

Nieoficjalnie mówi się, że słuchacze Szkoły Policealnej dla Dorosłych - zamiast siedzieć na lekcjach -wyjeżdżali do pracy za granicę. Nie było ich po kilka miesięcy. – To nieprawda – mówi Janusz Kobiałka, dyrektor ZS w Chodlu. – Jeśli uczeń opuści więcej niż 50 proc. godzin, szkoła zawsze organizuje mu egzaminy klasyfikacyjne.

Tak miało być m.in. w przypadku opisanego wyżej Mariusza. – Zdał je i mógł być promowany na następny semestr – przekonuje dyrektor.

Ale w papierach, które przeanalizowali kontrolerzy, o egzaminach nie ma ani słowa. – W trakcie kontroli nie miałem tych dokumentów – wyjaśnia dyrektor. – Były w domu jednego z nauczycieli, który wziął je w celu uzupełnienia podpisów i przetrzymywał bez mojej wiedzy.

Kuratorium skierowało sprawę do prokuratury. Ale śledczy odmówili wszczęcia postępowania. – Protokoły z egzaminów odnalazły się w domu jednego z nauczycieli, który przebył udar mózgu, miał kłopoty z pamięcią. Nie pamiętał, że je miał – tłumaczy Marzena Maciąg, prokurator rejonowy w Opolu Lubelskim.

Kuratora to nie przekonuje. – Gdy w szkole byli wizytatorzy, dyrektor nie wspominał o tych dokumentach – mówi Krzysztof Babisz. – Mówimy o dokumentach klasyfikacyjnych, poważnych aktach prawnych. One nie mogą być w domu u nauczyciela. Muszą być w szkole – dodaje.

Kuratorium wystąpimy do prokuratury o kserokopię akt sprawy. – Wtedy zastanowimy się, co dalej zrobić z tą sprawą – mówi Babisz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
A
Były Uczeń
Taa mądra
(121) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

A
A (8 stycznia 2013 o 19:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak teraz sprawa się ma?
Rozwiń
Były Uczeń
Były Uczeń (11 listopada 2012 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoła w Chodlu to jeden wielki burdel. W niej to smród brud i ubóstwo!!!. Chodziłem tam 2 lata do szkoły i trochę wiem co się tam dzieje, a dyrektor Kobiałka to je***y zboczeniec. Tyle razy co widziałem jak obmacuje te dziewczyny to miałem ochotę go uderzyc. No i właśnie taki daje przykład dyrektor. On nie nadaje się na dyrektora moim zdaniem i nie tylko. Powinni go wyrzucic ze stanowiska Dyrektora!!!
Rozwiń
Taa mądra
Taa mądra (3 marca 2012 o 00:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W to nie trzeba wierzyć wystarczy że się o tym wie... Ale cóż i tak bywa..
Rozwiń
+TD+
+TD+ (24 lutego 2012 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie czytam i nie wierze
Rozwiń
Poszkodowani
Poszkodowani (20 lutego 2012 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niby dlaczego mamy się bać? Przecież ta sprawa nas uczniów nie dotyczy to dlaczego wszystko ma się na nas odbijać? Proszę trochę pomyśleć :/ czy to się godzi? Wątpię.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (121)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!