środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Nie ma dnia bez pijanych na SOR, a chorzy czekają w poczekalni

Dodano: 26 czerwca 2016, 12:49

Lekarze podkreślają, że brakuje regulacji prawnych, które umożliwiłyby im odsyłanie osób pod wpływem alkoholu do izby wytrzeźwień
Lekarze podkreślają, że brakuje regulacji prawnych, które umożliwiłyby im odsyłanie osób pod wpływem alkoholu do izby wytrzeźwień

Szpitalne oddziały ratunkowe są paraliżowane przez pijanych pacjentów. Lekarze skarżą się, że nie mogą ich odsyłać do izby wytrzeźwień, bo nie mają takiego prawa

Dziennie na nasz SOR trafia 120-150 pacjentów. Ale tylko 30 proc. to osoby, które rzeczywiście powinny się tu znaleźć. Wśród pozostałych 70 proc. są m.in. osoby pod wpływem środków odurzających oraz alkoholu – mówi Gabriel Maj, dyrektor wojewódzkiego szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Za obsługę takich pacjentów szpital płaci ponad 700 tysięcy złotych rocznie. W większości to osoby nieubezpieczone w NFZ, więc wystawiamy im faktury. Ale niewielu je płaci.

– Ci pacjenci przywożeni są karetką, z założenia są zatem w stanie zagrożenia życia. Można sobie łatwo wyobrazić, jak reagują ludzie, którzy czekają u nas kilka godzin z ogromnym bólem i widzą, że w pierwszej kolejności przyjmowane są osoby pod wpływem alkoholu – dodaje Leszek Stawiarz, który kieruje szpitalnym oddziałem ratunkowym przy Kraśnickiej.

Dodaje, że to także wpływa na problemy kadrowe. – Ludzie mają dość i rezygnują z pracy. Dotyczy to zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek – mówi Stawiarz.

Lekarze podkreślają, że brakuje regulacji prawnych, które umożliwiłyby im odsyłanie osób pod wpływem alkoholu do izby wytrzeźwień, która od blisko dwóch miesięcy działa w Lublinie.

– W związku z tym takie osoby muszą trzeźwieć u nas, zajmując łóżko i narażając innych pacjentów oraz personel na różne ekscesy. Zdarza się, że musimy wzywać ochronę – podkreśla Marian Przylepa, dyrektor SPSK 4 w Lublinie.

Zdaniem lekarzy, należy jak najszybciej poprawić prawo, a także otworzyć kolejne izby wytrzeźwień. – Miejsce pijanych nie jest w szpitalu – tłumaczą.

Zarówno policja, jak i straż miejska może zabrać z ulicy osobę pod wpływem alkoholu do izby wytrzeźwień, ale tylko w przypadkach, jeśli stwarza zagrożenie dla siebie lub innych osób, jest agresywna i musi być odizolowana do momentu wytrzeźwienia. Określa to rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie organizacji izb wytrzeźwień.

Od 28 kwietnia do 20 czerwca do lubelskiej izby wytrzeźwień trafiły 474 osoby, w tym 411 mężczyzn i 63 kobiety. Najwięcej jest 30–40-latków (116 mężczyzn i 20 kobiet) oraz powyżej 50 lat (143 mężczyzn i 20 kobiet).

– W tym czasie nie przyjęliśmy 30 osób m.in. z powodu spożywania alkoholu niewiadomego pochodzenia lub zagrożenia życia. Te osoby trafiły do najbliższego szpitala z SOR-em, w tym przypadku do SPSK 4 lub na Kraśnicką, bo tam jest toksykologia – mówi Adam Małdoch, zastępca dyrektora Centrum Interwencji Kryzysowej w Lublinie, które prowadzi izbę. – W przypadku osób małoletnich mamy obowiązek powiadomić o tym prawnego opiekuna oraz sąd rodzinny. Jeśli ktoś trafi do nas więcej niż trzy razy, kierujemy sprawę do komisji do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych.

• Funkcjonowaniu szpitalnych oddziałów ratunkowych było poświęcone niedawne posiedzenie Społecznej Rady ds. Ochrony Zdrowia działającej przy wojewodzie lubelskim. Wzięli w nim m.in. udział dyrektorzy lubelskich szpitali, w których działają SOR-y oraz lekarze kierujący tymi oddziałami. Wszyscy skarżyli się na przepełnienie, m.in. z powodu osób nietrzeźwych.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 czerwca 2016 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten kto nie był na SOR niech nie komentuje . Ty czekasz 6h ze złamaną nogą albo czyms gorszym a taki totalny żul od ręku jedzie na tomograf. Rozwiązanie jedno - prywatna służba zdrowia i tyle w temacie. Czasy socjalizmu dawno się skończyły
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2016 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******zdrowie.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/czy-zasadnym-jest-wystawianie-faktur-vat-przez-publiczny-szpital-za-udzielone-swiadczenie-zdrowotne-pacjentom-na-sor-lub-w-ambulatorium-chirurgicznym
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2016 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"dziennie na nasz sor trafia 120-150 pacjentów. (...) w większości to osoby nieubezpieczone w nfz, więc wystawiamy im faktury." czy zasadnym jest wystawianie faktur vat przez publiczny szpital za udzielone świadczenie zdrowotne pacjentom na sor lub w ambulatorium chirurgicznym (w strukturze sor), którzy nie wykazali się objęciem ubezpieczenia zdrowotnego, a w przypadku braku reakcji ze strony pacjenta, tj. brak zapłaty, skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego? odpowiedź: za świadczenia realizowane w strukturach jednostek systemu państwowe ratownictwo medyczne nie pobiera się opłat, nawet w przypadku pacjenta nieubezpieczonego. uzasadnienie: za świadczenia udzielone w sor nie wolno pobierać opłat, nawet jeżeli pacjent jest nieubezpieczony. zgodnie z treścią art. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o państwowym ratownictwie medycznym (tekst jedn.: dz. u. 2013 r. poz. 757 z późn. zm.) - dalej u.p.r.m., nikogo nie można obciążać za świadczenia udzielane w sor. przesłanką jednak jest stan nagłego zagrożenia zdrowotnego. bez znaczenia pozostaje typ udzielonej pomocy. ~dalszy ciąg na stronie: ******zdrowie.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/czy-zasadnym-jest-wystawianie-faktur-vat-przez-publiczny-szpital-za-udzielone-swiadczenie-zdrowotne-pacjentom-na-sor-lub-w-ambulatorium-chirurgicznym
Rozwiń
mockable
mockable (26 czerwca 2016 o 23:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowiek, z reguły doskonały klient, niewygodny i uciążliwy pacjent. Co chcesz zmienić? Proponuję nowy etat dla psychologa szpitalnego. Nadchodzą chwile wypisywania niechcianego pacjenta do domu. Nie może on uciec. Jeżeli został przyjęty z powodu przedawkowania alkoholu lub obrażeń w związku z upojeniem, to musi on trafić do psychologa szpitalnego, jak na przesłuchanie. Tamże zostanie pouczony i zobowiązany do podpisania dokumentu. Raz w roku może być przyjęty za darmo. Za każdą powtórkę zapłaci 200 PLN. Jeżeli jest bezdomny lub jest zupełnie pozbawiony własności lub nie ma żadnego dochodu lub jest niewypłacalny lub ..., to ... .
Rozwiń
hogback
hogback (26 czerwca 2016 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowiek, z reguły doskonały klient, niewygodny i uciążliwy pacjent. Co chcesz zmienić?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!