niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Nie schowają głowy w piasek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 grudnia 2004, 22:37
Autor: (er)

Adam S. odpowie za próbę zabicia policjanta, jego ojciec Czesław za atakowanie trzonkiem, a matka Małgorzata o wyzywanie i szarpanie się z funkcjonariuszami. Rodzina broniła przed policją... strusiego mięsa.


Sprawa rodziny S. trafiła właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie. Dotyczy głośnego odbijania strusia przez policję. Do zdarzenia doszło we wrześniu tego roku. W Grabówce pod Annopolem hodowcom uciekło pięć ptaków. Cztery znaleźli. Na ślady po piątym natrafili w pobliżu miejscowości Pielgrzymka pod Opolem Lubelskim. Obok zobaczyli ślady końskich kopyt i wozu. Właściciele ptaka przeprowadzili własne śledztwo. Dowiedzieli się, że w Pielgrzymce konie ma tylko dwóch gospodarzy. Pierwszy z przywłaszczeniem zwierzaka nie miał nic wspólnego. Do drugiego poszła policja.
W oborze rodzina S. patroszyła właśnie ptaka. Adam S. z ojcem zapierał drzwi od środka, żeby nie wpuścić policjantów. Funkcjonariusze dostali się do obory. Zobaczyli tuszę ptaka. Wtedy Adam S. chwycił siekierę i ruszył na policjanta. Jego ojciec atakował trzonkiem. Policjanci wyciągnęli pistolety. Zaczęli strzelać w powietrze, a potem w nogi. Adam S. nie pozostał dłużny. Rzucił w funkcjonariusza siekierą. Trafił w plecy. Potem tym samym narzędziem zamierzył się na kolejnego funkcjonariusza. Tym razem ostrze siekiery trafiło w twarz. Policjant stracił przytomność.
Adam S z ojcem siedzą w areszcie. Matka będzie odpowiadała z wolnej stopy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!