poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Niech miliony zostaną w Bogdance

Dodano: 2 lutego 2007, 19:04

Lubelska kopalnia zarobiła w 2006 roku 89 mln złotych.

Chce je przeznaczyć na uruchomienie kopalni w Stefanowie, dzięki której przybędzie 1000 nowych miejsc pracy. Ale co będzie z pieniędzmi zadecyduje Ministerstwo Skarbu.
W ubiegłym roku minister zabrał aż 60 proc. z zarobionych przez górników na czysto 73 mln zł. W tym roku zysk jest większy, ale przyszłość pieniędzy stoi pod znakiem zapytania. - Właścicielem Bogdanki jest Skarb Państwa i to on wkrótce zdecyduje, na co przeznaczyć zysk za 2006 rok - podkreśla Stanisław Stachowicz, prezes Bogdanki. - Zarząd kopalni, jak co roku, chce aby jak największa kwota trafiła na inwestycję w pobliskim Stefanowie. Tam od kilku lat trwają przygotowania do wydobycia węgla.
W tym roku kierownictwo Bogdanki chce kończyć budowę szybu w Stefanowie. Jeśli pieniądze z zysku zostaną w Bogdance pierwszy węgiel wyjechałby z nowego szybu już w 2009 r. - Liczymy, że już w tym pierwszym roku wydobylibyśmy dodatkowe 3 mln ton węgla - ocenia Mirosław Taras, rzecznik Bogdanki. Otwarcie nowego szybu będzie oznaczało podwojenie wydobycia węgla przez Bogdankę. Ma to nastąpić w latach 2010-2011.

Większe wydobycie to niższe koszty i większe zyski. Bogdanka już dzisiaj mogłaby sprzedawać więcej węgla, bo na brak klientów nie narzeka. Wszystko dzięki niższym kosztom transportu i wydobycia w porównaniu do śląskich kopalń. W 2006 roku Bogdanka sprzedała 5,1 mln ton węgla.
- Jak nam dadzą żyć i zostawią pieniądze w kopalni, to dzięki uruchomieniu szybu w Stefanowie w ciągu trzech lat zwiększymy zatrudnienie o 1000 osób - przewiduje Bogusław Szmuc, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Bogdance. Potwierdza to kierownictwo kopalni. - Dzisiaj zatrudniamy 3300 osób. Stefanów to kolejne 1100 miejsc - dodaje Taras.
Nie tylko ewentualne zabranie zysków do Warszawy może pokrzyżować plany inwestycyjne kopalni. Wciąż aktualna jest sprawa konsolidacji lubelskiej kopalni z Grupą Enea i Elektrownią Kozienice. Rząd chce, aby najbardziej dochodowa kopalnia w kraju połączyła się z zadłużonymi spółkami, a siedziba powstałej w ten sposób grupy energetycznej przeniosła się poza Lubelszczyznę. - Walka o niezależność naszej kopalni trwa już ponad pół roku - mówi Szmuc. - W tej chwili Ministerstwie Gospodarki powstał projekt ustawy, który przesądza o konsolidacji i to bez konsultacji z nami. To bezprawie. Będziemy dalej walczyć.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!