wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Niech rząd idzie pod sąd

Dodano: 20 lutego 2005, 20:41
Autor: Ewa Dziadosz

Tego jeszcze nie było. Mieszkańcy wsi spacyfikowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej zamierzają pozwać polski Skarb Państwa o odszkodowania za utracone mienie

- Przez dziesiątki lat komunistycznych rządów nad zbrodnią w Borowie (powiat kraśnicki) i pięciu okolicznych wioskach panowała zmowa milczenia - mówi Andrzej Rej, przedsiębiorca z Zaklikowa. - Ludzie stracili wszystko, dobytek i bliskich, a nasze władze uważają, że nie należy się im za to żadne zadośćuczynienie. W imię "racji stanu” polscy politycy układają się z niemieckimi, a ofiary ówczesnej bestialskiej akcji hitlerowców nie mają dziś za co żyć.
2 lutego 1944 roku w Borowie, który był bazą Narodowych Sił Zbrojnych, rozpoczęła się akcja pacyfikacyjna. Z rąk Niemców zginęło ok. 1300 cywilów, w tym co najmniej 300 dzieci. Kilkaset gospodarstw poszło z dymem.
- Ci, którym udało się przeżyć, po wojnie byli oszukiwani przez własne państwo - opowiada Rej, jeden z potomków słynnego poety. - Tuż po wojnie urzędnicy zbierali deklaracje pokrzywdzonych i opłaty za przygotowanie wniosków o odszkodowania. Nikt nigdy żadnego zadośćuczynienia się nie doczekał. A rząd PRL zrzekł się odszkodowań od Niemców.
Skończył się PRL, jest III Rzeczpospolita, a w sprawie zadośćuczynienia nic się nie zmieniło - uważają mieszkańcy Borowa. Postanowili działać. - Indywidualne pozwy przeciwko Skarbowi Państwa będą składane do Sądu Okręgowego w Lublinie - wyjaśnia Rej, którego matka cudem ocalała, ale straciła zdrowie, ukrywając się podczas akcji pacyfikacyjnej. - Oskarżamy rząd polski o oszukiwanie społeczeństwa, zaniedbanie roszczeń obywateli oraz złamanie konstytucyjnej równości wobec prawa. Dlaczego bowiem III RP przyznała prawo do odszkodowań zabużanom, a zrezygnowała z odszkodowań wojennych dla mieszkańców polskich wsi?
Dr Piotr Dymel, dyrektor lubelskiego oddziału Archiwum Państwowego mówi, że nie pamięta podobnej sprawy. Przyznaje jednak, że szacunki strat były sporządzane po wojnie i gromadzone w aktach starostw. Odszukanie tych dokumentów byłoby pracochłonne, zainteresowani będą jednak mogli z nich skorzystać.

Dr Wojciech Orłowski katedra prawa konstytucyjnego UMCS

Art. 32 ust. 1 konstytucji mówi, że wszyscy są równi wobec prawa i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Uwzględniając uregulowania prawa międzynarodowego mam jednak wątpliwości, czy to wystarczy, aby wróżyć powodzenie tej inicjatywie, przy całym szacunku dla tragedii zaangażowanych w nią osób. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!