środa, 7 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Nieuchwytny makler

Dodano: 3 września 2001, 23:04

Już na 3 mln zł szacowane są straty inwestorów prywatnych powstałe w wyniku działalności maklera z Punktu Obsługi Klienta Domu Maklerskiego Banku Handlowego w Lublinie. W sobotę poinformowaliśmy o tej aferze. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie jest makler.

- W dalszym ciągu nie jest znane miejsce pobytu maklera - informuje Ryszard Bartosik, z-ca prokuratora okręgowego w Zamościu. - Straty klientów biura maklerskiego szacujemy na minimum 2 mln 900 tys. Kwota może ulec powiększeniu, ponieważ zmienia się ilość pokrzywdzonych. Na razie jest ich kilku, ale przybywają nowi. Niektórzy dopiero teraz, w toku prowadzonego postępowania dowiadują się o operacjach finansowych prowadzonych na ich rachunkach.

Udało nam się dowiedzieć, dlaczego sprawę bada prokuratura zamojska, a nie lubelska. - Śledztwo w kręgu swego zainteresowania ma maklera. Pomiędzy nim, a pracownikiem lubelskiej prokuratury są związki rodzinne - tłumaczy Janusz Padała, rzecznik prasowy prokuratury apelacyjnej. - Sprawę przekazano do Zamościa nie z obawy o brak obiektywizmu ze strony lubelskiej prokuratury, ale by takich posądzeń po prostu uniknąć.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w lubelskiej prokuraturze pracuje najprawdopodobniej żona maklera.

Oprócz prokuratury sprawą zajmuje się również Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. - Trafiły do nas informacje o tej sprawie, jednak na obecnym etapie postępowania nie możemy nic powiedzieć - mówi Janusz Siatkowski, naczelnik wydziału strategii i analiz KPWiG.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO