poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Niezabitów: Zalewa nas woda z nowej drogi

  Edytuj ten wpis

– Projektanci drogi dzwonili ze dwa razy i chcieli przyjeżdżać na konsultacje w sprawie projektu, al
– Projektanci drogi dzwonili ze dwa razy i chcieli przyjeżdżać na konsultacje w sprawie projektu, al

– Zamiast z kilkuset metrów, spływa do nas woda z kilku kilometrów nowej trasy – skarżą się właściciele kilku działek w Niezabitowie (gm. Poniatowa). Boją się, że nasiąknięte zbocze pod ich domami będzie się co raz szybciej obsuwać.

Latem Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim zaczęło przebudowę drogi na trasie z Poniatowej do Wąwolnicy. Razem z nową nawierzchnią pojawiły się przydrożne rowy i przepusty odprowadzające deszczówkę z jezdni. W Niezabitowie, przy jednym z dwóch zakrętów w tej miejscowości, woda spływa takim przepustem na nieużytki znajdujące się za kilkoma domami.

– Wcześniej był tutaj przepust. Odprowadzał wodę, ale tylko z tego łuku jezdni, przy którym mieszkamy – tłumaczy Waldemar Matraszek, właściciel jednego z domów. – Pobocza były nieutwardzone i woda spływała na boki. Teraz nowym przepustem i rowami spływa woda z trzech kilometrów drogi.

Dla mieszkańców kilku domów przy zakręcie to niemały problem, bo ich działki znajdują się na niewielkich skarpach. Woda, która spływa z drogi na nieużytki, zatrzymuje się u ich podnóża i zdaniem mieszkańców przyspieszy obsuwanie się zbocza, na którym mieszkają. – Wszystkie budynki już są popękane – mówi Wiesława Cur, mieszkanka jednego z nich.

Już na etapie budowy drogi, zainteresowani próbowali dowiadywać się w starostwie, czy inwestycja nie zaszkodzi ich domom.

– Dostałem odpowiedź, że przy mojej działce nie będzie żadnego rowu – relacjonuje Matraszek. – I tak było do lipca. Ale w lipcu powstał chodnik przy drodze, a pod nim cieki wodne. Trzeba więc było wykopać rów, ale miał się nie łączyć z tym rowem, który biegnie wyżej. Nadal miał odprowadzać wodę tylko z zakrętu. Minął z tydzień, zajechała ekipa i połączyła rowy.

Nowa droga martwi też właściciela jednego z domów przy drugim zakręcie w Niezabitowie. Przepust, który odprowadza deszczówkę na wysokości jego działki, kończy się w zagłębieniu poniżej poziomu terenu i poniżej poziomu rowów. – Jak mnie zaleje, to będę wzywał straż pożarną, a jak to nie pomoże, to pójdę do sądu – mówi Robert Bijak.

Starostwo informuje, że droga została odebrana bez żadnych zastrzeżeń. Według urzędu, inne zaprojektowanie przepustów nie miało by sensu, bo woda w końcu i tak spływałaby na nieużytki za domami oburzonych mieszkańców. Tam znajduje się naturalne zagłębienie terenu.

Na skargi mieszkańców Niezabitowa zareagował natomiast Urząd Gminy w Poniatowej. W poniedziałek zwrócił się do powiatu z prośbą o zorganizowanie spotkania z zainteresowanymi mieszkańcami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!