wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

NIK zbadał remonty lubelskich dróg

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2009, 16:46
Autor: (rp)

Nieściągnięcie 594 tys. zł kary z wykonawcy remontu drogi, wylewanie asfaltu w niskiej temperaturze, odebranie źle wykonanego remontu - takie wpadki lubelskich drogowców wyłapała NIK. Skontrolowani odpierają zarzuty.

NIK zbadał jak administracja publiczna dbała o jakość remontów dróg między styczniem 2006 a czerwcem 2008. Pod lupę poszedł również lubelski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Kontrolerzy stwierdzili, że drogowcy nie ukarali firmy, która spóźniła się z remontem nawierzchni trasy Puławy - Końskowola. Wykonawca powinien zapłacić 594 tys. zł.

Drugi zarzut: podczas tej samej inwestycji wykonawca kładł warstwę ścieralną w trzy październikowe dni 2006 r. kiedy temperatura wynosiła 3,6-9,7 C. Tymczasem beton asfaltowy wymaga przynajmniej 10 C.

Wreszcie zdaniem NIK, drogowcy odebrali źle wykonany remont 5 km drogi Kukuryki-Wólka Dobryńska, m. in. chodziło o szczeliny między warstwami nawierzchni.

Tymczasem z tłumaczeń lubelskiego oddziału GDDKiA wynika, że kontrola trafiła, ale kulą w płot.

- Podczas kontroli NIK spieraliśmy się z wykonawca co do terminu wykonania prac, ostatecznie ustąpił i zapłacił karę - stwierdza Zbigniew Szepietowski zastępca dyrektora oddziału. Dodaje, że inspektor nadzoru budowlanego mierzył temperaturę w miejscu prac i były one odpowiednia, tymczasem kontrolerzy powołali się na dane z posterunku meteorologicznego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Puławach.

Jeśli chodzi o szczelinę między betonem i asfaltem na drodze Kukuryku - Wólka Dobryńska, to Szepietowski zapewnia, że pojawiła się już po odbiorze prac. Firma zlikwidowała ją w ramach gwarancji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Fang
5604
Ulan
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (25 lutego 2009 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe jest nowatorskie rozwiązanie zastosowane podczas remontu drogi z Motycza do Wojciechowa.Jak rowów odwadniających nie było taki i nie ma.Mam wątpliwości czy drogowcy posiadają wykształcenie w tym kierunku.
Rozwiń
5604
5604 (25 lutego 2009 o 07:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech NIK zbada sprawę drogi o nazwie ul. Szkolna w Bełżycach, kto wylał a potem "zwinął" asfalt oraz jak z niej wyjechać aby nie wjechać w "pole"???????
Rozwiń
Ulan
Ulan (24 lutego 2009 o 23:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
k napisał:
Wiekszosc wypadkow w naszym kraju bierze sie z ulanskiej fantazji mistrzow kierownicy,najczesniej w naszym wojewodztwie sa to mistrzowie z rejestracjami LC,LZ,LBL,LTM,LHR
Nie ma wypadkow spowodowancyh zla jakosca drogi ,jesli jest zla jakosc to jest ograniczenie do 30km/h
Zawsze winien jest mistrz kierownicy


Skad wiesz?
Rozwiń
k
k (24 lutego 2009 o 23:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obywatel napisał:
Bravo dla NIK-a!!! Zapraszamy w okolice Biłgoraja i do samego Biłgoraja tu jest co ogladac na tych drogach a nie ma kogo kto by za nie ponosił odpowiedzialnosc!!! Biłgoraj nie posiada dobrej drogi w obojetnie jakim kierunku gdzie te pieniadze i odpowiedzialnosc!!! Drogowcy powinni odpowiadac w jakims stopniu za wypadki smiertelne spowodowane przez zła jakos drog!!! A Policja zawsze tłumaczy za duza predkosc albo nie zachowal szcegulnej ostroznosci... szok przy 40km/h wpadajac w dziure metr na metr moze samochod wyskoczyc do rowu albo na drugi pas !!! wiec i predkosc i skupienie nie pomoze dopuki nikt nie zajmie sie drogami w naszym regionie w okolicy 50km od biłgoraja nie ma nowej drogi a bardziej dobrego odcinka 5km drogi Powinni zamykac drogowcow za zabijanie na drogach


Wiekszosc wypadkow w naszym kraju bierze sie z ulanskiej fantazji mistrzow kierownicy,najczesniej w naszym wojewodztwie sa to mistrzowie z rejestracjami LC,LZ,LBL,LTM,LHR
Nie ma wypadkow spowodowancyh zla jakosca drogi ,jesli jest zla jakosc to jest ograniczenie do 30km/h
Zawsze winien jest mistrz kierownicy
Rozwiń
k
k (24 lutego 2009 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kazdy drogowiec wie ze temparatura jest wazna,ale mozna bardzo łatwo to ominac np zwiększając liczbe walców i tym sposobem osiagnac lepsze efekty zageszczenia
Samo ukladanie w temp ponizej 10 stopni nie jest zakazane. Pan Nikowiec powinien wiedziec ze Wykonawca zna wymagania i ze uklada nawierzchnie na wlasna odpowiedzialnosc. Licza sie tylko i wylacznie wyniki prob koncowych a nie temperatura w stacji meteo
Do dupy taki raport nika laika
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!