Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

4 lutego 2009 r.
16:46
Edytuj ten wpis

Nikt nie chce zająć się chorym chłopcem

0 4 A A

Mleko i środki czystości - takie dary trafiły do chorego malca, który cały czas jest w Domu Dziecka w Kijanach. Niestety, nie zgłosiła się ani jedna rodzina, która zechciałaby się nim zaopiekować.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Teraz jego stan jest stabilny, chociaż kilka tygodniu temu nie było z nim dobrze. Najpierw trafił z infekcją do szpitala w Lublinie, potem z kolejną do Lubartowa - mówi Agnieszka Korzeniewska, dyrektor Domu Dziecka w Kijanach. Ubolewa, że do tej pory nie zgłosiła się ani jedna rodzina, która chciałby chłopca adoptować lub zostać dla niego rodziną zastępczą.

- Dzwonią ludzie, pytają o niego, pani z Lublina przywiozła mleko i środki czystości. Mamy też dostać paczkę od mieszkanki Częstochowy. Ale on najbardziej potrzebuje miłości - podkreśla dyr. Korzeniewska.

Przypomnijmy. Kubuś urodził się w sierpniu w szpitalu przy ul. Lubartowskiej w Lublinie. Młoda matka zostawiła go w szpitalu i dwa dni po porodzie zrzekła się praw do syna. Okazało się też, że dziecko cierpi na bardzo poważną chorobę: cytomegalię. Do zakażenia wirusem doszło w łonie matki. Kubuś ma uszkodzoną wątrobę, powiększoną śledzionę, niedokrwistość, niedosłuch i cierpi na zaburzenie ośrodkowej koordynacji nerwowej, co oznacza, że najprawdopodobniej jest opóźniony w rozwoju.
Najpierw malec przebywał w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie, gdzie zdiagnozowano jego schorzenie. Stamtąd trafił do szpitala w Poniatowej (pododdział szpitala w Opolu Lubelskim), gdyż nie było, gdzie go umieścić. Na początku stycznia zgodnie z decyzją sądu przyjechał do Domu Dziecka w Kijanach.

- Kubuś ma tyle chorób, że mógłby nimi obdzielić kilka osób. Takie dziecko nie powinno znaleźć się w placówce, ale w kochającej rodzinie - uważa Agnieszka Korzeniewska. Jeśli rodzina nie znajdzie się do sierpnia, to maluch trafi do Domu Opieki Społecznej, co byłoby dla niego najgorszym rozwiązaniem.

- Najważniejsze że Kubuś cały czas się rozwija, robi postępy. Liczymy, że te uszkodzenia układu nerwowego nie są aż tak poważne, jak zakładano początkowo - mówi z ulgą dyr. Korzeniewska.

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
TEŻ OPTYMISTKA / 19 lutego 2009 o 22:54
AŻ TRUDNO UWIERZYĆ,ŻE W TAK KRÓTKIM CZASIE NASTĄPIŁA ZNACZNA POPRAWA STANU ZDROWIA MARTYNKI.CZYTAM,A ŁZY SAME PŁYNA MI Z OCZU. BARDZO CHCIAŁABYM, BY TO DZIECKO WYGRAŁO Z CHOROBĄ. WIERZĘ TEŻ W DZIAŁANIE SIŁ WYŻSZYCH.
Avatar
ktoś nr.2 / 19 lutego 2009 o 22:38
ktos nr,2 napisał:
Tym dzieckiem zajęło się wielu ludzi dobrej woli. Bardzo ciekawe są wyniki badań, zarówno te które przeprowadzono jeszce w Polsce już po wypisaniu Martynki z Kliniki Lubelskiej i przekazaniu jej pod opiekę ludzi z hospicjum, z orzeczeniem praktycznie śmierci w bardzo krótkim czasie.
Następnie wyniki badań powtarzanych wielokrotnie już w niemieckiej klinice. Zastanawia mnie ta wielokrotność badań , zastanawia mnie także fakt przepisania morfiny przez polską lekarkę , i jej natychmiastowe zdecydowane odstawienie w klinice niemieckiej. Również zastanawia mnie chyba cud , że po trzech dniach, jak to podano specjalnie dobranej chemioterapii nie stwierdzono komórek nowotworowych w szpiku kostnym i we krwi dziecka, i ze szpik kostny zdążył się już zregenerować - chyba samoistnie ? oraz podjął pracę. Czyli , że przeszczep szpiku okazuje się zbędny. W reszcie zastanawia mnie tez nagły proces rozpoczęcia przyjmowania wszystkich pokarmów bez ich zwracania , co raczej przy zniszczonym w Polsce nabłonku żołądka i przewodu pokarmowego jest niemożliwe. Chyba , że uznać to za kolejny cud. Wątroba dziecka okazuje się normalna a nerki pracują poprawnie, czyżby kolejny cud? Przecież to po prawie dwóch chemioterapiach w kraju, druga została przerwana , ze względu na przerzuty nowotworu do płuc i narządów wewnętrznych jest niemożliwe. Niemożliwym również wydaje się fakt przeżycia tego dziecka przez ponad miesiąc od momentu wypisania go ze szpitala w Polsce. Jednak dziecko mimo , że oddano je rodzicom umierające przeżyło. Jest jeszcze sprawa gorączki z którą dziecko powróciło do domu, ta też zniknęła samoistnie. Czy aby nie za dużo tych niewyjaśnionych zagadek ? Faktem jest , ze dziecko ma się coraz lepiej, wbrew oczekiwaniom lekarzy w Polsce i wbrew rozpisanemu dla pracowników hospicjum harmonogramowi umierania. Martynko wracaj jak najszybciej w pełni zdrowa już. Twój powrót do życia jest już faktem .



Przepraszam nie ten temat pomyłka proszę moda o wykasowanie tego postu.



Przepraszam nie ten temat pomyłka proszę moda o wykasowanie tego postu. rozwiń
Avatar
ktos nr,2 / 19 lutego 2009 o 22:27
Tym dzieckiem zajęło się wielu ludzi dobrej woli. Bardzo ciekawe są wyniki badań, zarówno te które przeprowadzono jeszce w Polsce już po wypisaniu Martynki z Kliniki Lubelskiej i przekazaniu jej pod opiekę ludzi z hospicjum, z orzeczeniem praktycznie śmierci w bardzo krótkim czasie.
Następnie wyniki badań powtarzanych wielokrotnie już w niemieckiej klinice. Zastanawia mnie ta wielokrotność badań , zastanawia mnie także fakt przepisania morfiny przez polską lekarkę , i jej natychmiastowe zdecydowane odstawienie w klinice niemieckiej. Również zastanawia mnie chyba cud , że po trzech dniach, jak to podano specjalnie dobranej chemioterapii nie stwierdzono komórek nowotworowych w szpiku kostnym i we krwi dziecka, i ze szpik kostny zdążył się już zregenerować - chyba samoistnie ? oraz podjął pracę. Czyli , że przeszczep szpiku okazuje się zbędny. W reszcie zastanawia mnie tez nagły proces rozpoczęcia przyjmowania wszystkich pokarmów bez ich zwracania , co raczej przy zniszczonym w Polsce nabłonku żołądka i przewodu pokarmowego jest niemożliwe. Chyba , że uznać to za kolejny cud. Wątroba dziecka okazuje się normalna a nerki pracują poprawnie, czyżby kolejny cud? Przecież to po prawie dwóch chemioterapiach w kraju, druga została przerwana , ze względu na przerzuty nowotworu do płuc i narządów wewnętrznych jest niemożliwe. Niemożliwym również wydaje się fakt przeżycia tego dziecka przez ponad miesiąc od momentu wypisania go ze szpitala w Polsce. Jednak dziecko mimo , że oddano je rodzicom umierające przeżyło. Jest jeszcze sprawa gorączki z którą dziecko powróciło do domu, ta też zniknęła samoistnie. Czy aby nie za dużo tych niewyjaśnionych zagadek ? Faktem jest , ze dziecko ma się coraz lepiej, wbrew oczekiwaniom lekarzy w Polsce i wbrew rozpisanemu dla pracowników hospicjum harmonogramowi umierania. Martynko wracaj jak najszybciej w pełni zdrowa już. Twój powrót do życia jest już faktem .
Tym dzieckiem zajęło się wielu ludzi dobrej woli. Bardzo ciekawe są wyniki badań, zarówno te które przeprowadzono jeszce w Polsce już po wypisaniu Martynki z Kliniki Lubelskiej i przekazaniu jej pod opiekę ludzi z hospicjum, z orzeczeniem praktycznie śmierci w bardzo krótkim czasie.
Następnie wyniki badań powtarzanych wielokrotnie już w niemieckiej klinice. Zastanawia mnie ta wielokrotność badań , zastanawia mnie także fakt przepisania morfiny przez polską lekarkę , i jej natychmiastowe zdecydowane odstawienie w klinice niemiecki... rozwiń
Avatar
eveM / 5 lutego 2009 o 09:47
Kubuś to spokojny, pogodny dzieciak, miałam okazje tam być- obdarzył nas takimi uśmiechami a jak rozmawiał, serce ściska że nie ma osób chętnych do pomocy- fakt ze ja sama nie mam warunków, ale mogłam go obdarzyć chociaż tym co mu potrzebne do życia, i napewno obdarze jeszcze, ale sama mam dwójke dzieciaków dlatego żal że nie moge pomóc w inny sposób:( Ale ludzka obojętnośc nie ma granic...
Avatar
TEŻ OPTYMISTKA / 19 lutego 2009 o 22:54
AŻ TRUDNO UWIERZYĆ,ŻE W TAK KRÓTKIM CZASIE NASTĄPIŁA ZNACZNA POPRAWA STANU ZDROWIA MARTYNKI.CZYTAM,A ŁZY SAME PŁYNA MI Z OCZU. BARDZO CHCIAŁABYM, BY TO DZIECKO WYGRAŁO Z CHOROBĄ. WIERZĘ TEŻ W DZIAŁANIE SIŁ WYŻSZYCH.
Avatar
ktoś nr.2 / 19 lutego 2009 o 22:38
ktos nr,2 napisał:
Tym dzieckiem zajęło się wielu ludzi dobrej woli. Bardzo ciekawe są wyniki badań, zarówno te które przeprowadzono jeszce w Polsce już po wypisaniu Martynki z Kliniki Lubelskiej i przekazaniu jej pod opiekę ludzi z hospicjum, z orzeczeniem praktycznie śmierci w bardzo krótkim czasie.
Następnie wyniki badań powtarzanych wielokrotnie już w niemieckiej klinice. Zastanawia mnie ta wielokrotność badań , zastanawia mnie także fakt przepisania morfiny przez polską lekarkę , i jej natychmiastowe zdecydowane odstawienie w klinice niemieckiej. Również zastanawia mnie chyba cud , że po trzech dniach, jak to podano specjalnie dobranej chemioterapii nie stwierdzono komórek nowotworowych w szpiku kostnym i we krwi dziecka, i ze szpik kostny zdążył się już zregenerować - chyba samoistnie ? oraz podjął pracę. Czyli , że przeszczep szpiku okazuje się zbędny. W reszcie zastanawia mnie tez nagły proces rozpoczęcia przyjmowania wszystkich pokarmów bez ich zwracania , co raczej przy zniszczonym w Polsce nabłonku żołądka i przewodu pokarmowego jest niemożliwe. Chyba , że uznać to za kolejny cud. Wątroba dziecka okazuje się normalna a nerki pracują poprawnie, czyżby kolejny cud? Przecież to po prawie dwóch chemioterapiach w kraju, druga została przerwana , ze względu na przerzuty nowotworu do płuc i narządów wewnętrznych jest niemożliwe. Niemożliwym również wydaje się fakt przeżycia tego dziecka przez ponad miesiąc od momentu wypisania go ze szpitala w Polsce. Jednak dziecko mimo , że oddano je rodzicom umierające przeżyło. Jest jeszcze sprawa gorączki z którą dziecko powróciło do domu, ta też zniknęła samoistnie. Czy aby nie za dużo tych niewyjaśnionych zagadek ? Faktem jest , ze dziecko ma się coraz lepiej, wbrew oczekiwaniom lekarzy w Polsce i wbrew rozpisanemu dla pracowników hospicjum harmonogramowi umierania. Martynko wracaj jak najszybciej w pełni zdrowa już. Twój powrót do życia jest już faktem .



Przepraszam nie ten temat pomyłka proszę moda o wykasowanie tego postu.



Przepraszam nie ten temat pomyłka proszę moda o wykasowanie tego postu. rozwiń
Avatar
ktos nr,2 / 19 lutego 2009 o 22:27
Tym dzieckiem zajęło się wielu ludzi dobrej woli. Bardzo ciekawe są wyniki badań, zarówno te które przeprowadzono jeszce w Polsce już po wypisaniu Martynki z Kliniki Lubelskiej i przekazaniu jej pod opiekę ludzi z hospicjum, z orzeczeniem praktycznie śmierci w bardzo krótkim czasie.
Następnie wyniki badań powtarzanych wielokrotnie już w niemieckiej klinice. Zastanawia mnie ta wielokrotność badań , zastanawia mnie także fakt przepisania morfiny przez polską lekarkę , i jej natychmiastowe zdecydowane odstawienie w klinice niemieckiej. Również zastanawia mnie chyba cud , że po trzech dniach, jak to podano specjalnie dobranej chemioterapii nie stwierdzono komórek nowotworowych w szpiku kostnym i we krwi dziecka, i ze szpik kostny zdążył się już zregenerować - chyba samoistnie ? oraz podjął pracę. Czyli , że przeszczep szpiku okazuje się zbędny. W reszcie zastanawia mnie tez nagły proces rozpoczęcia przyjmowania wszystkich pokarmów bez ich zwracania , co raczej przy zniszczonym w Polsce nabłonku żołądka i przewodu pokarmowego jest niemożliwe. Chyba , że uznać to za kolejny cud. Wątroba dziecka okazuje się normalna a nerki pracują poprawnie, czyżby kolejny cud? Przecież to po prawie dwóch chemioterapiach w kraju, druga została przerwana , ze względu na przerzuty nowotworu do płuc i narządów wewnętrznych jest niemożliwe. Niemożliwym również wydaje się fakt przeżycia tego dziecka przez ponad miesiąc od momentu wypisania go ze szpitala w Polsce. Jednak dziecko mimo , że oddano je rodzicom umierające przeżyło. Jest jeszcze sprawa gorączki z którą dziecko powróciło do domu, ta też zniknęła samoistnie. Czy aby nie za dużo tych niewyjaśnionych zagadek ? Faktem jest , ze dziecko ma się coraz lepiej, wbrew oczekiwaniom lekarzy w Polsce i wbrew rozpisanemu dla pracowników hospicjum harmonogramowi umierania. Martynko wracaj jak najszybciej w pełni zdrowa już. Twój powrót do życia jest już faktem .
Tym dzieckiem zajęło się wielu ludzi dobrej woli. Bardzo ciekawe są wyniki badań, zarówno te które przeprowadzono jeszce w Polsce już po wypisaniu Martynki z Kliniki Lubelskiej i przekazaniu jej pod opiekę ludzi z hospicjum, z orzeczeniem praktycznie śmierci w bardzo krótkim czasie.
Następnie wyniki badań powtarzanych wielokrotnie już w niemieckiej klinice. Zastanawia mnie ta wielokrotność badań , zastanawia mnie także fakt przepisania morfiny przez polską lekarkę , i jej natychmiastowe zdecydowane odstawienie w klinice niemiecki... rozwiń
Avatar
eveM / 5 lutego 2009 o 09:47
Kubuś to spokojny, pogodny dzieciak, miałam okazje tam być- obdarzył nas takimi uśmiechami a jak rozmawiał, serce ściska że nie ma osób chętnych do pomocy- fakt ze ja sama nie mam warunków, ale mogłam go obdarzyć chociaż tym co mu potrzebne do życia, i napewno obdarze jeszcze, ale sama mam dwójke dzieciaków dlatego żal że nie moge pomóc w inny sposób:( Ale ludzka obojętnośc nie ma granic...
Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wypadek na trasie Lublin-Łęczna. Są utrudnienia dla kierowców

Wypadek na trasie Lublin-Łęczna. Są utrudnienia dla kierowców 0 0

Utrudnienia na drodze krajowej nr 82 po wypadku w Zofiówce (pow. łęczyński). Samochód zjechał tam do rowu.

O ustawie 2.0 - wywiad z Tomaszem Tokarskim Przewodniczącym Parlamentu Studentów RP
19 czerwca 2018, 0:00

O ustawie 2.0 - wywiad z Tomaszem Tokarskim Przewodniczącym Parlamentu Studentów RP 0 0

O reformie nauki i szkolnictwa wyższego, protestach przeciwko ustawie 2.0 oraz zamieszaniu wokół jej uchwalenia rozmawiamy z Panem Tomaszem Tokarskim, studentem i doktorantem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, przewodniczącym Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej.

Wjechał dacią w słup energetyczny

Wjechał dacią w słup energetyczny 0 3

Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w słup energetyczny

Lubartów: 48-latek przeżył zderzenie z pociągiem

Lubartów: 48-latek przeżył zderzenie z pociągiem 9 6

Wiele szczęścia miał 48-letni mężczyzna, którego w poniedziałek potrącił pociąg

Artur Bożyk (Chełmianka): Doświadczenie naszej reprezentacji zaprocentuje

Artur Bożyk (Chełmianka): Doświadczenie naszej reprezentacji zaprocentuje 6 0

ROZMOWA Z Arturem Bożykiem, trenerem Chełmianki Chełm

PO: Śmigłowce odleciały, repolonizacja PZL Świdnik to demagogia

PO: Śmigłowce odleciały, repolonizacja PZL Świdnik to demagogia 0 12

Posłowie PO Joanna Mucha, Stanisław Żmijan i Wojciech Wilk twierdzą, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie kupi żadnych śmigłowców dla polskiej armii. Ich zdaniem maszyny definitywnie odleciały z Polski, a repolonizacja Świdnika, o której mówił poseł Artur Soboń z PiS, to wprowadzanie helikopterów na plakaty wyborcze

Tragiczny wypadek w Biłgoraju. Przyjaciele proszą o wsparcie dla rodziny Pawła
galeria

Tragiczny wypadek w Biłgoraju. Przyjaciele proszą o wsparcie dla rodziny Pawła 16 7

Przyjaciele Pawła, który kilka dni temu zginął w tragicznym wypadku w Biłgoraju, proszą o wsparcie dla jego rodziny, dwóch synów: Kuby i Bartka.

MUNDIAL 2018. Polska - Senegal. Gdzie oglądać? Transmisja TV i w internecie

MUNDIAL 2018. Polska - Senegal. Gdzie oglądać? Transmisja TV i w internecie 0 1

MUNDIAL 2018 Finałowe odliczanie zakończone! Już dziś o godzinie 17 na stadionie Spartaka w Moskwie reprezentacja Polski zmierzy się z Senegalem

Bunt rolników przeciwko niskim cenom malin - tłumy na spotkaniu w Bobach. A politycy się kłócą
galeria

Bunt rolników przeciwko niskim cenom malin - tłumy na spotkaniu w Bobach. A politycy się kłócą 3 15

W centrum malinowego zagłębia, podkraśnickich Bobach było wczoraj kilkuset rolników. Przejechał też wiceminister rolnictwa. Były zarzuty, postulaty i obietnice. Nie było zaś jednomyślności, co do tego czy w proteście przeciwko niskim cenom na skupie, powstrzymanie się od zbioru malin ma jakikolwiek sens.

Wstrząsająca napaść w Lubelskiem. Gwałcili chłopaka kijem baseballowym i kluczem do kół
film

Wstrząsająca napaść w Lubelskiem. Gwałcili chłopaka kijem baseballowym i kluczem do kół 67 18

Pobili, wywieźli do lasu i znów katowali. Prokuratura mówi o „szczególnym udręczeniu”. Sprawcy zostali już aresztowani

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 czerwca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 czerwca 2018 roku 0 0

Mundial 2018: Tunezja – Anglia 1:2. Wielkie męczarnie faworyta

Mundial 2018: Tunezja – Anglia 1:2. Wielkie męczarnie faworyta 1 0

Świetna pierwsza połowa, ale z fatalną skutecznością. A w drugiej wielkie męczarnie. Anglia ostatecznie wygrała jednak z Tunezją 2:1 po dwóch golach Harry’ego Kane’a. Ta druga padła w doliczonym czasie gry,

To kino dostało wyróżnienie. Może się pochwalić frekwencją

To kino dostało wyróżnienie. Może się pochwalić frekwencją 1 0

Centrum Kultury Filmowej Stylowy zostało wyróżnione za najlepsze wyniki frekwencyjne w rozpowszechnianiu filmów europejskich i światowych. Nie pierwszy raz CKF ma się czym chwalić

Wkrótce marszałek zarobi mniej. "Będę dodatkowo przekazywał ok. 1 tys. zł na cele charytatywne"

Wkrótce marszałek zarobi mniej. "Będę dodatkowo przekazywał ok. 1 tys. zł na cele charytatywne" 3 15

O 545 zł brutto mniej będzie zarabiał od 1 lipca marszałek województwa lubelskiego. To efekt rządowego rozporządzenia, którego celem było zmniejszenie zarobków samorządowców o 20 proc. Ale obniżka w przypadku naszego marszałka będzie niższa niż zakładał PiS

Kto może dostać mieszkanie od miasta? Wkrótce zasady mogą się zmienić

Kto może dostać mieszkanie od miasta? Wkrótce zasady mogą się zmienić 13 7

Zmienione mają być zasady przyznawania mieszkań od miasta. Ratusz chce wpuścić do kolejki po lokal osoby o nieco wyższych dochodach. Sama kolejka rządziłaby się nieco innymi prawami niż obecnie. Osoby, które samowolnie zajęły inny lokal, trafiałyby na dalsze miejsca, przez co dłużej czekałyby na klucze

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.