poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Nowe betanki w Kazimierzu

  Edytuj ten wpis

Kilkadziesiąt minut po wyjściu ostatniej zbuntowanej siostry w klasztorze pojawiło się 17 nowych betanek. Wcześniej cały teren przeczesali policjanci.

Ostatni, trzeci autokar z b. betankami opuścił teren klasztoru w Kazimierzu Dolnym przed godz. 16. Siostry pojechały do ośrodków rekolekcyjnych archidiecezji lubelskiej.
Funkcjonariusze wyprowadzili z klasztoru 61 byłych zakonnic, jednego zakonnika Romana K. i pięć osób postronnych, czyli najprawdopodobniej członków rodzin zbuntowanych sióstr, którzy akurat je odwiedzali.
Komornik w asyście policjantów pojawił się w klasztorze w Kazimierzu Dolnym tuż po godz. 9. Ksiądz Mieczysław Puzewicz, rzecznik kurii lubelskiej, który także wszedł do budynku klasztoru, mówił, że to, co zobaczył, kojarzyło mu się tylko z jednym. - Te zachowania przypominały sektę - stwierdził. Opowiadał, że kobiety były pod wpływem silnej manipulacji. Były odcięte od świata, wpadły w amok i zaczęły śpiewać.
Wszystkie byłe zakonnice z klasztoru w Kazimierzu Dolnym zostaną przesłuchane - zapowiedziała rzecznika Prokuratury Apelacyjnej Ewa Piotrowska. Dla dobra sprawy przesłuchania betanek będą prowadzić prokuratorki w obecności pań psycholog.
Składania zeznań odmówił ojciec Roman. Prokuratura postawiła byłemu zakonnikowi zarzut naruszenia miru domowego. Mimo to nie będzie wniosku o areszt. Te same zarzuty mają też zostać postawione b. przełożonej zgromadzenia betanek. Lekarz, który badał siostrę Jadwigę nie wyraził zgody na jej przesłuchanie. Kobieta nie chciała jechać do szpitala. Zostanie przewieziona do domu swojej rodziny.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xyz
Monika
dosc
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xyz
xyz (14 stycznia 2011 o 00:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potwierdzam - do mnie również dotarły informacje o prokuraturze i molestowaniu, ale o żadnych szczegółach nic nie wiadomo. A swoją drogą - dobrze, że nareszcie ktoś miał odwagę pójść z tym do prokuratury...!Może powoli z tego worka zaczną wysypywać się inne, podobne historie...Ciekawe, ile jest rzeczywistych ofiar działalności MP...?
Rozwiń
Monika
Monika (18 listopada 2010 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No, i zaczelo sie. Wlasnie sie dowiedzialam, ze wplynela sprawa do prokuratury w zwiazku z Puzewiczem i jego stosunkami z mlodymi dziewczynami. Jesli ktos cos o tym wie, to prosze o kontant.
Rozwiń
dosc
dosc (24 września 2010 o 16:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.
Rozwiń
~magda~
~magda~ (15 marca 2010 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
TAK TO CO WYPISUJESZ TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA.... TY TEŻ MUSISZ BYĆ PO TAKICH TRAUMATYCZNYCH PRZEŻYCIACH.


Drogi GOŚCIU czy GOSCIÓWO!
Jeśli nie jesteś w temacie, to nie zabieraj głosu... Miej przynamniej szacunek do cierpienia tych osób, które zostały skrzywdzone moralnie i psychicznie- niezależnie od pozycji społecznej, którą zajmuje krzywdziciel. O pomstę woła cały proceder związany z tymi licznymi sytuacjami, co wynika z powyższych wypowiedzi. Liczę, że społeczeństwo dojrzeje (w duchu chrześcijańskiej miłości:), by prawdę wypowiadać bez skorumpowania i wstydu. Nikt nie jest na tej ziemii bardziej (lub mniej) uprzywilejowany, a zwłaszcza osoby pełniące funkcje społeczne, które z racji swego "zawodu" obdarzone są przez społeczeństwo ogromnym kredytem zaufania, i którego to zaufania nie powinny w żaden sposób wykorzystywać ani nadużywać, nawet dla "najświętszych" celów.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (15 marca 2010 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~magda~ napisał:
Nie tylko Ty padłaś ofiarą tego osobnika. Znam kilka dziewczyn, które mają bardzo podobne-traumatyczne przeżycia, wynikające z bezpośredniego kontaktu z tym "duchownym". To woła o pomstę do nieba....


TAK TO CO WYPISUJESZ TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA.... TY TEŻ MUSISZ BYĆ PO TAKICH TRAUMATYCZNYCH PRZEŻYCIACH.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!