czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Nurek utonął w jeziorze Piaseczno

Dodano: 26 lipca 2008, 14:11

Zmarła 30-letnia kobieta, która w sobotę rano nurkowała z mężem w jeziorze Piaseczno. Prawdopodobnie kobieta zbyt szybko się wynurzyła.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę około godz. 11 nad Jez. Piaseczno (powiat łęczyński). Małżeństwo z Lublina nurkowało około 200 metrów od brzegu. Oboje mieli odpowiedni sprzęt i uprawnienia do nurkowania.

W pewnym momencie grupa innych płetwonurków zauważyla, że mężczyzna na rękach trzyma kobietę. Podpłynęli do niego i wynieśli nieprzytomną na brzeg.

Jeden z płetwonurków (policjant z KWP w Lublinie) rozpoczął reanimację, którą
kontynuowała załoga karetki pogotowia.

Po około 45 minutach akcji 30-letnia Małgorzata D. Lublina zmarła. Prawdopodobnie dlatego, że zbyt szybko się wynurzyła .

W czasie nurkowania we krwi rozpuszcza sie dodatkowa porcja azotu - im dłużej i głębiej nurek jest pod wodą, tym więcej. Podczas szybkiego wynurzenia rozprężające się pęcherzyki azotu mogą blokować naczynia krwionośne w różnych częściach organizmu (choroba dekompresyjna).



Na miejscu policjanci ustalają okoliczności zdarzenia. Wiadomo już, że kobieta miała uprawnienia do nurkowania od 2 lat. Dziś mogła zejść pod wodę na głębokość kilkunastu metrów.

Jak udało nam się ustalić na miejscu zdarzenia - komputer nurkowy, który miała przy sobie kobieta wskazał, że zeszła ona na 14 metrów głębokości.

Przyczyny tego zdarzenia będzie badać prokuratura. (am)


Czytaj więcej o:
m
Be
~Monika~
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

m
m (31 lipca 2008 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[*]
Rozwiń
Be
Be (29 lipca 2008 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
guest napisał:
A swoją droga, wypadek ten obnaża BRAK jakiegokolwie systemu ratownictwa w tym województwie. Tej kobiety nie należało reanimować tylko błyskawicznie dostarczyć do komory ciśnieniowej... Gdyby tak zrobiono w ciągu 30 min, żyła by...

Bzdury Waść piszesz i mieszasz w głowach ludziom nie mającym pojęcia o takich urazach.
Komora leczcąca nurków rzeczywiście (i niestety) jest jedna - w KOMH w Gdyni, ale w tym nieszczęśliwym przypadku nie pomogłaby nawet gdyby była za rogiem - bezpośrednią przyczyną śmierci była barotrauma płuc i ich wypełnienie wodą z mułem i wodorostami, a na skutek tego zatrzymanie akcji oddechowej i serca. Reanimacja musiała być pierwszym krokiem. Gdyby się udało to trafiłaby zapewne do komory. Ale się nie udało ... ["]
Rozwiń
~Monika~
~Monika~ (28 lipca 2008 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Tomaszu Wójciszyn,

Jestem oburzona Pana brakiem profesjonalizmu. Zwłaszcza zaś tym, że mimo iż w trakcie rozmowy nad jeziorem zarzekał się Pan, że nie będą robione i publikowane zdjęcia ciała ofiary bo jest Pan profesjonalistą i wie, że takie postępowanie niczemu nie służy a przysparza cierpień bliskim zmarłej, materiał wygląda tak jak wygląda. Jest Pan kłamcą. Ponadto prezentuje Pan dziennikarstwo, które szkodzi wizerunkowi dziennikarza - notatka Pana autorstwa obnaża Pana niewiedzę na temat, na który się Pan autorytarnie wypowiada - od prawdziwego dziennikarza zaś należy wymagać aby weryfikował informacje zanim przedstawi je publicznie doprowadzając tym samym do szumu informacyjnego oraz plotkarstwa.

Monika
Rozwiń
dsi
dsi (28 lipca 2008 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety znów woda zabrała kogoś z naszych przyjaciól, miłośników nurkowania.
Przykre są arbitralne komentarze na forum, ale może są to nurkowie z wieloletnim doświadczeniem lub znawcy medycyny nurkowej? Ja im dłuzej nurkuję tym bardziej jestem pokorny.
Żegnaj Koleżanko
dsi
Rozwiń
guest
guest (27 lipca 2008 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kpt Nemo napisał:
Czy na głębokości 14m daje o sobie znać choroba kesonowa? Wątpię. Najpierw powoduje paraliż ZDROWEGO człowieka a nie śmierć. Jakieś bajki.


Jak się nie znasz to się nie odzywaj.
Szybkie wynurzenie powoduje barotraumę a nie chorobę kesonową.
A swoją droga, wypadek ten obnaża BRAK jakiegokolwie systemu ratownictwa w tym województwie. Tej kobiety nie należało reanimować tylko błyskawicznie dostarczyć do komory ciśnieniowej... Gdyby tak zrobiono w ciągu 30 min, żyła by...
[']
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!