środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

O ile wzrośnie cena prądu

Dodano: 5 listopada 2008, 21:00

W połowie grudnia okaże się, o ile więcej zapłacimy w nowym roku za prąd.

Do tego czasu Urząd Regulacji Energetyki ma zatwierdzić nowe cenniki firm energetycznych, które już teraz przymierzają się do podwyżek. Swoje propozycje przekazały do URE spółki zajmujące się dystrybucją energii na Lubelszczyźnie.

- Właśnie złożyliśmy wniosek na nowe taryfy obowiązujące od 2009 roku. To na razie przymiarki, nie możemy zdradzać szczegółów - mówi Dorota Szkodziak z PGE Dystrybucja Lubzel SA.

Odbiorców energii interesują jednak najbardziej taryfy spółek sprzedających energię, bo to one stanowią lwią część rachunku za prąd. - Takie wnioski nie zostały jeszcze złożone do URE, prawdopodobnie będziemy gotowi pod koniec listopada - mówi Dominika Tuzinek-Szynkowska, rzecznik Polskiej Grupy Energetycznej, w skład której wchodzą lubelskie spółki obracające energią.

Nieoficjalnie mówi się, że firmy sprzedające energię domagają się bardzo wysokich podwyżek, sięgających nawet 30 proc. Wszystko za sprawą znacznego wzrostu cen węgla. By podwyżki mogły wejść w życie od 1 stycznia 2009 r., szef URE powinien je zaakceptować do 17 grudnia.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
~renia~
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 listopada 2008 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Podwyżki w Zakładach Energetycznych są na podwyżkę wynagrodzeń, na wczasy zagraniczne, na premie. Średnia płac jest najwyższa w Energetyce, prezesi i cała biurokracja zarabiają krocie i mają same przywileje. Dlatego mamy dziś wyższą cenę dwa razy niż w Grecji. Więcej płacimy z tymi pochodnymi niż Anglicy, Szwedzi i prawie cała Europa. Trochę unia nas gnębi opłatami środowiskowymi ale reszta to przerost biurokracji i nazbyt wysokie płace względem całej gospodarki.


Płacimy tyle bo w tym sektorze najwięcej się zarabia. Mieszkam w małej miejscowości jest tu tzw postarunek energetyczny - pracujący tam niby fachowcy zarabiają krocie za nic. Jeżdżą gdzie chcą służbowym samochodem i stale przesiadują w barze. Maja kolosalne socjalne , zagraniczne wycieczki i wczasy. Nigdzie już tak nie ma jak w tym sektorze. A jak maja tam na górze w zarządzie? łatwo się domyśleć. Żyć nie umierać a z nas skórę niedługo ściągną.
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2008 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podwyżki w Zakładach Energetycznych są na podwyżkę wynagrodzeń, na wczasy zagraniczne, na premie. Średnia płac jest najwyższa w Energetyce, prezesi i cała biurokracja zarabiają krocie i mają same przywileje. Dlatego mamy dziś wyższą cenę dwa razy niż w Grecji. Więcej płacimy z tymi pochodnymi niż Anglicy, Szwedzi i prawie cała Europa. Trochę unia nas gnębi opłatami środowiskowymi ale reszta to przerost biurokracji i nazbyt wysokie płace względem całej gospodarki.
Rozwiń
~renia~
~renia~ (6 listopada 2008 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KTOS TY MOZE WRESZCIE POMYSLAŁ O PODNIESIENIU WYNAGRODZENIAA NIE TYLKO OPŁATY!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
wjk
wjk (6 listopada 2008 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W swoim rachunku oprócz opłat za prąd jest też dla przykładu "opłata przejściowa". Czy to też pozycja zależna od ceny węgla? Czy zwyżka cen węgla ukraińskiego też rośnie o 30%?. Przypuszczam, że nowe ceny wzorem opłat drogowych zawierają wcale niemały udział kosztów przyszłościowych inwestycji. Swoją drogą, pisząc takie teksty warto byłoby potraktować je nieco sumienniej a nie wrzucać jedynie taką sobie informację.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!