piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Obudziły się w środku zimy

Dodano: 12 stycznia 2005, 21:37
Autor: Ewa Dziadosz

Wokół uli Zespołu Szkół Rolniczych w Pszczelej Woli krążą całe chmary pszczół. Zmyliła je wiosenna pogoda. Zamiast spać, budzą się do życia. Tymczasem synoptycy prognozują nadejście mrozów, które mogą zabić owady.

- Krótki, mniej więcej jednodniowy, oblot pszczół w zimie jest zjawiskiem normalnym i pożądanym - wyjaśnia Tomasz Kędziora, nauczyciel gospodarki pasiecznej w Zespole Szkół Rolniczych w Pszczelej Woli. - Wtedy owady mogą wydalić gromadzący się w ich organizmach kał. Nie zanieczyszczają uli. Ze składaniem jaj powinny jednak poczekać jeszcze około dwóch miesięcy.
Tymczasem one nie czekają. Zmyliła je ciepła aura i wiosenne słońce. Nie wracają do uli. Poza nimi są już kilka dni. - Pojawienie się nowego pokolenia właśnie teraz, grozi katastrofą pszczelich rodzin w przypadku spadku temperatury powietrza - dodaje Kędziora. - Jajka i larwy potrzebują do rozwoju wysokich temperatur.
Tymczasem w prognozach pogody wiosenna aura przewidywana jest jeszcze tylko przez kilka dni. W przyszłym tygodniu spodziewane są duże mrozy. Może być nawet minus 10 stopni Celsjusza.
- Można próbować dokarmiać pszczoły ciastem miodowo-cukrowym - dodaje Tomasz Kędziora. - W kwietniu nie byłoby problemu. Ale w zimie, i tak grozi to zagładą pszczół.
Właściciele pasiek bardzo ostrożnie mówią więc o sezonie miodowym. Następstwem anomalii pogodowych mogą być straty finansowe. A w efekcie na półkach sklepowych może zabraknąć miodu.
- Importerzy już teraz bardzo chętnie korzystają z zagranicznej oferty - mówi Marek Słupczyński, wiceprzewodniczący Polskiego Związku Pszczelarzy. - Zdarzało się jednak, że sprowadzono z zagranicy tanią substancję, którą z miodem łączyła jedynie nazwa.
W walce z nieuczciwą konkurencją polscy pszczelarze są bezsilni. Wszystko zależy od służb celnych i weterynaryjnych, które dopuszczają zagraniczne produkty na rynek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!