środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Obywatel wysłał pytania do urzędników z Lubelszczyzny. Kto nie odpowiedział?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 września 2010, 19:22
Autor: Rafał Panas

Arkadiusz Sprzęga wysłał e-maile i pisma do 32 lubelskich instytucji. Pytał m.in. o koszty służbowych wyjazdów, zasady sprzątania czy wykaz prenumerowanych gazet. Dostał tylko 11 odpowiedzi, choć każda instytucja miała obowiązek odpisać.

Arkadiusza Sprzęgę wymyśliły Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej i Klinika Dialogu.

– Chcieliśmy sprawdzić, jak traktowane są zapytania zwykłego człowieka – tłumaczy Jadwiga Janik z Kliniki Dialogu.

Dlatego wiosną i latem wysłali na Lubelszczyźnie e-maile i pisma do 32 instytucji. Szkoły pytali o zakupy do bibliotek, szpitale o firmy, które je sprzątają, urzędy miasta i starostwa o samochody, podróże służbowe i pieniądze przekazane organizacjom pozarządowym.

– Dostaliśmy jedenaście odpowiedzi. Najgorzej wypadły szkoły i szpitale – informuje Janik. Jak się tłumaczą adresaci?

– Być może wniosek był wysłany wiosną. A wtedy mamy matury, a potem są wakacje – mówi Teresa Radzikowska-Łysiak, dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. I zaraz zapewnia: Jednak zawsze staramy się odpowiadać na takie pytania czy ankiety.

– Jeśli taki e-mail wpłynął do naszego urzędu, a nie było odpowiedzi, to doszło do niedopatrzenia, które naprawimy – obiecuje Karol Garbula, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Zamościu.

W magistracie w Białej Podlaskiej zauważają, że pytający powinien wypełnić odpowiedni wniosek. – Niemniej jednak, powinniśmy wystosować do pana Arkadiusza odpowiedź wraz z informacją o tego typu wymogach – przyznaje Renata Szwed, dyrektor gabinetu prezydenta i obiecuje, że w przyszłości takich sytuacji nie będzie.

– Jeśli w przyszłości dostaniemy takie pytanie, odpowiemy zgodnie z przepisami – mówi Monika Wielgórska, dyrektor SP ZOZ w Łukowie (e-mail przyszedł do szpitala za poprzedniego dyrektora).
Po co ta akcja? – Chcemy, żeby ludzie wiedzieli, że np. przed wyborami mogą o wszystko zapytać swoich wójtów, burmistrzów i prezydentów. Natomiast urzędnikom przypominamy, że mają obowiązek odpowiedzieć – mówi Janik.

Urzędnicy (ale i szkoły, szpitale czy organizacje związkowe) mają 14 dni na udzielenie odpowiedzi mieszkańcowi. Jeśli odmówią lub jej nie udzielą, można odwołać się do jednostki nadrzędnej. W ostateczności pozostaje dochodzenie swojego prawa w sądach administracyjnych.

Za nieudostępnienie informacji publicznej grozi urzędnikowi grzywna lub nawet do roku więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Rafał Panas
Rafał Panas
Tomasz
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rafał Panas
Rafał Panas (22 września 2010 o 15:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' date='22 September 2010 - 08:28 AM' timestamp='1285136894' post='351035']
A ja jeszcze dodam, że każda instytucja publiczna prowadzi własną stronę BIP, na której bez większego wysiłku można znaleźć wszelkie informacje. No, ale skoro pan Arkadiusz jest fantomem wymyślonym przez jakichś urzędników żeby pognębić innych urzędników, to mamy tutaj typowo polskie bagienko. I materiał na newsa dla DW.
[/quote]

W BIP nie można znaleźć wszelkich interesujących mieszkańca informacji, nawet jeśli założymy, że gmina czy inny urząd przykłada się do jego solidnego prowadzenia
Rozwiń
Rafał Panas
Rafał Panas (22 września 2010 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ciekawy' date='22 September 2010 - 07:57 AM' timestamp='1285135078' post='351015']
a jaka jest podstawa prawna takich pytań i obowiązku odpowiedzi na takie pytania
Szkoły pytali o zakupy do bibliotek, szpitale o firmy, które je sprzątają, urzędy miasta i starostwa o samochody, podróże służbowe i pieniądze przekazane organizacjom pozarządowym.??????????
[/quote]

Ustawa o dostępie do informacji publicznej
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (22 września 2010 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No właśnie. Urzędnicy którzy rejestrują, zawieszają i odwieszają działalność gospodarczą w Lublinie są SUPER. I to pomimo niekiedy dużego ruchu petentów. NIGDY nie spotkałem się tam z olewaniem. Nawet w I US w Lublinie wiele się zmieniło - urzędnik jest kompetentny i również NIE MIAŁEM TAM PROBLEMÓW. Problemem są tylko przepisy, które są nad wyraz pojeb,,,,,ane i zmuszają do ciągłego udowadniania przez obywatela że nie jest koniem.
Za to ZUS to pier.....olnik na kółkach. A wiecie co mnie totalnie rozbraja? BLOG RZECZNIKA ZUS: a konkretnie wpis, jacy to ludzie są głupi, że się ustawiają w kilomerowych kolejkach zwłaszcza w poniedziałki bo im się w weekendy przypomina. [2.09.2010 r]. I zachwalanie, że są przyzwoite warunki obsługi klienta. No są, zgadzam się (klimatyzacja, system kolejkowy, osobne sale) ale to chyba jest normalne? Obywatel ma przynajmnej komfort że się go łupi z kasy w cywilizowanych warunkach.
Rozwiń
Karolina
Karolina (22 września 2010 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja muszę pochwalić urząd statystyczny - nie tylko na drugi dzień miałam odpowiedź mailową, ale i bardzo wyczerpująco ktoś mi odpowiedział
Rozwiń
Adzik
Adzik (22 września 2010 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja napisalem przed wakacjami 2 maile do ministerstwa sportu. Liczylem ze odpisza mi przynajmniej gdzie sie z owym problemem zglosic jesli nie wyjasnic o co be a tymczasem do dnia dzisiejszego nie dostalem zadnej odpowiedzi. [size="4"][font="Arial Black"]JEBAC URZEDASÓW !!![/font][/size]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!