sobota, 29 kwietnia 2017 r.

Lubelskie

OC ostro drożeje, rosną też kary za brak ubezpieczenia

Dodano: 15 grudnia 2016, 07:29
Autor: Paweł Puzio

Stłuczka oznacza droższą polisę OC dla winnego kolizji (fot. Maciej Kaczanowski)
Stłuczka oznacza droższą polisę OC dla winnego kolizji (fot. Maciej Kaczanowski)

W tym roku 3000 kierowców z naszego regionu zapłaciło karę za brak obowiązkowego OC, które mocno zdrożało. Nie ma szans, że będzie tańsze.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Więcej niż połowa kierowców bez OC jest wykrywana już bez kontroli drogowej, lecz na podstawie analizy danych z ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku UFG wystawił w całym kraju 49,9 tys. wezwań z tytułu braku komunikacyjnej polisy OC. W Lubelskiem wykryto 3 tys. takich przypadków.

– System identyfikacji właścicieli pojazdów bez OC jest coraz bardziej szczelny i już większość nieubezpieczonych wykrywana jest bez fizycznej kontroli na drodze – podkreśla Hubert Stoklas, wiceprezes UFG. – Przy czym warto pamiętać, że kara za brak tego ubezpieczenia jest wielokrotnie wyższa niż składka za tę polisę. W przypadku nieuregulowania opłaty karnej za brak OC, jest ona ściągana w trybie egzekucji administracyjnej, tj. przez urzędy skarbowe – dodaje.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2016 roku do kasy UFG z tytułu kar za brak OC wpłynęło ponad 50 mln zł, to jest o jedną piątą więcej niż rok wcześniej (wzrost o 8,6 mln zł).

A od 1 stycznia 2017 roku będzie jeszcze drożej. Rośnie pensja minimalna, a wraz z nią kary za brak OC. Maksymalna sankcja w przypadku aut osobowych od stycznia wyniesie 4000 zł, czyli o 300 zł więcej niż obecnie. Właściciele ciężarówek, ciągników samochodowych i autobusów zapłacą nawet 6000 zł kary – o 450 zł więcej. Z kolei jeżdżący bez OC kierowcy pozostałych pojazdów, w tym motocykli i skuterów, powinni być przygotowani na maksymalnie 670 zł kary, co oznacza wzrost o 50 zł w porównaniu z 2016 rokiem.

Tymczasem eksperci zapowiadają zahamowanie wzrostu cen ubezpieczeń OC. – Spodziewam się, że w 2017 r. podwyżki zahamują. Taniej jednak nie będzie – mówi Marcin Łysakowski, ekspert multiagencji Superpolisa z Białej Podlaskiej.

Zdaniem ekspertów, kolejne podwyżki cen powinny dotyczyć jedynie kierowców regularnie łamiących przepisy. Uzależnienie wysokości składki za OC od tego, czy ktoś jeździ przepisowo, to projekt, który może wejść w życie najszybciej w 2018 r. Jednak już teraz wzrost cen najsilniej odczuwają kierowcy, którzy spowodowali szkodę.

O ile w ciągu dwóch lat nieprzerwanych podwyżek wzrosła dla nich minimalna cena ubezpieczenia auta?

W Lublinie najniższa dostępna na rynku składka dla przykładowego kierowcy (37-latek z prawem jazdy od 15 lat, od 10 lat wykupujący OC i nie powodujący w tym czasie szkód, który jeździ 4-letnim volkswagenem golfem) to obecnie 550 zł – aż o 150 zł (38 proc.) więcej niż na początku bieżącego roku i blisko o 220 zł (68 proc.) więcej niż na początku 2015 r.

Co więcej, w porównaniu z końcem 2014 r., kiedy to polisa kosztowała 281 zł, cena wzrosła aż o 96 proc. Niestety, taniej już nie będzie.

Kkk
esteta
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Kkk
Kkk (15 grudnia 2016 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hahah jaki pojazd zastępczy ? Chyba jak ktoś ma samochód paroletni i AC kupione Mialem 4 mc temu stluczke(lekko pęknięty zderzak tylny) i odszkowanie z OC sprawcy Fakt na poczatku dostalem wycene  na zamiennikach i bez pojazdu zastepczego Ale jak sie upomnialem to dostalem rozliczenie na podstawie faktur z ASO i pojazd zastepczy na czas naprawy i nawet sie ubezpieczyciel sprawcy nie zajaknal mimo że to była szkoda z OC i to nie było wcale PZU ale inna firma
Rozwiń
esteta
esteta (15 grudnia 2016 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może Unia powinna nad tym debatować,a nie o pierdołach jak wczoraj.Szczególnie te piękności popierające aborcję wiedząc że ich bezpośrednio to nie dotyczy. W ciąży raczej nie będą.Względy estetyczne.
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie nie maja i nie stać ich na nowe auto a sam będziesz kiedysz szrotem nie pisz tak o ludziach biedniejszych od ciebie .To jak kupie małego fiata,poloneza to i to jest szrot cos tu jest nie tak.
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czy ty "ogdz. 11.15" słyszałeś o współudziale w szkodzie. Ubezpieczalnie tak kombinują, żeby wypłacić jak najmniej, a najlepiej nic. A te wszystkie dodatki o których piszesz to chyba nie dla OC. Dla OC to ubezpieczyciel prowadzi swoje śledztwo, np. wzywa do potwierdzenia szkód stronę winną, którą straszy zabraniem składek, tak że ten pisze o uszkodzonym aucie nie mając pojęcia o uszkodzeniach, ani nie mając do tego uprawnień biegłego. A to wszystko obniża wypłatę dla poszkodowanego, na korzyść ubezpieczyciela. Poszkodowany nic z tego śledztwa ubezpieczyciela, nie ma. Tak, czy inaczej wszystko pozostaje po staremu, czyli nic poszkodowany nie zyskuje, poza , wiadomo swoimi. I dużo większymi składkami dla reszty kierowców. Gdyby ubezpieczyciele chcieli, to uzależniliby składki, nie od rodzaju auta, tylko od rodzaju klienta. Ale po co? Najlepiej i najprościej dowalić wszystkim po 100% więcej, przy tym głupio to tłumacząc. Grabież ludzi w biały dzień, na prostej drodze i nic więcej.
Rozwiń
5672w3
5672w3 (15 grudnia 2016 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hahah jaki pojazd zastępczy ? Chyba jak ktoś ma samochód paroletni i AC kupione
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24