piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Ofiary rodzinnych porachunków leżą w szpitalu

Autor: (juwi, er),

Trzy ciosy siekierą zadał podczas rodzinnej awantury swojemu synowi 55-letni Leopold Ż. z Hordzieży (gm. Serokomla). Do tragedii doszło w niedzielę ok. 22.30. Ojciec miał we krwi 2,94 promila alkoholu.

Ofiara, 30-letni Andrzej Ż., trafił do szpitala z urazem głowy, przeciętym mięśniem, miał też uszkodzony prawy obojczyk. Ofiara w ciężkim stanie przebywa w szpitalu, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policja nie zna powodów sprzeczki. Sprawcę tymczasowo aresztowano, za swój czyn najprawdopodobniej odpowie tak jak za usiłowanie zabójstwa. Grozi mu minimum 8 lat więzienia.
Tymczasem wczoraj policja z Janowa Lubelskiego przekazała do sądu sprawę niespełna 17-letniego mieszkańca Andrzejowa (gm. Godziszów), który w sobotę zaatakował siekierą swoich rodziców - informowaliśmy o tym wczoraj. Młodzieniec może już odpowiadać jak dorosły, bo ukończył 16 lat. W godzinach popołudniowych w wydziale rodzinnym janowskiego sądu odbyło się posiedzenie, na którym sąd zastanawiał się, czy młody człowiek poniesie odpowiedzialność jak dorosły i postępowanie będzie prowadzić dalej prokuratura, czy też sprawa zostanie w sądzie dla nieletnich. Wczoraj nie udało się nam ustalić, jaka zapadła decyzja.
Przypomnijmy, że mężczyzna wrócił pijany do domu. Chwycił siekierę. Najpierw uderzył nią w głowę ojca, który leżał na łóżku. Potem uderzył matkę, która usiłowała mu wyrwać siekierę. Ojciec napastnika z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO