poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Oficerowie podejrzani

Dodano: 3 grudnia 2001, 22:23

Zarzut niedopełnienia obowiązków przy przestrzeganiu przepisów bhp zarzuciła Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Lublinie trzem wyższym oficerom z Zakładu Elaboracji (rozbrajania) Amunicji w Stawach pod Dęblinem - dowiedzieliśmy się wczoraj. W maju br. eksplodował tam pocisk zabijając dwie osoby.
Prokuratura uważa, że odpowiedzialność za doprowadzenie do eksplozji ponosi kierownik zakładu podpułkownik Jan P., oraz szefowie wydziału produkcji i technicznego major Ryszard M. i major Marek M.
- Niedopełnienie obowiązków polegało na dopuszczeniu do wykręcania części pocisku w strefie zagrożenia wybuchem, w której znajdowali się ludzie - mówi podpułkownik Przemysław Dudzik, szef Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Lublinie. - Powinno się to odbywać w specjalnych komorach i być wykonywane automatycznie.
Prokuratura zarzuciła wojskowym nieumyślne doprowadzenie do eksplozji i spowodowanie śmierci. Jeden z nich sam został poważnie ranny podczas wybuchu. Wszyscy odmówili składania wyjaśnień.
Wyprodukowany w latach 50. pocisk wybuchł, gdy pracownicy bazy amunicji wykręcali jego górną część, tzw. wkrętkę głowicową. Specjaliści Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce, którzy zbadali przyczyny eksplozji, nie stwierdzili, żeby czynności te były wykonywane nieprawidłowo. Do eksplozji doszło, bo na gwincie znajdował się trotyl, od którego zapalił się stary i zanieczyszczony materiał wybuchowy z pozostałej części pocisku.(er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO