czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Ojciec i syn spłonęli w samochodzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2008, 20:44

Trzej jadący oplem mężczyźni nie mieli szans. Pędzący zsamochód wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Potem stanął w ogniu.

Do tragedii doszło w sobotę w Kolembrodach (powiat radzyński). Płonący samochód dostrzegł rowerzysta, który powiadomił leśniczego, a ten wezwał straż.

Strażacy mogli tylko dogasić zwęglonego opla. Musieli wycinać dach, żeby wydobyć zwłoki z wnętrza karoserii. Ciała były tak zwęglone, że na początku strażacy nie iedzieli, ile ofiar zginęło.

- Od wypadku do przybycia naszych jednostek minęło około 20-25 minut - relacjonuje Leszek Niewęgłowski, zastępca komendanta radzyńskiej Państwowej Straży Pożarnej. - Ogień wybuchł już przy uderzeniu w drzewo. Zapewne zapaliła się benzyna. W aucie był też zbiornik z gazem. Nie doszło do eksplozji.


Początkowo policjanci informowali, że w wypadku zginęły 4 osoby, które przed wypadkiem zatrzymały się przy miejscowym sklepie. Ale po kilku godzinach zgłosili się zrozpaczeni krewni ofiar i potwierdzili, że oplem omegą jechali ich bliscy. Zginął 27-letni Piotr D., kierowca z Łomaz, 41-letni Andrzej K. z Białej Podlaskiej i jego 18-letni syn Norbert z Kolembród.

- Prawdopodobnie kierowca jechał za szybko drogą z wybojami - mówi Dariusz Łukasiak z radzyńskiej policji. - Identyfikacja zwłok będzie trudna. Prawdopodobnie umożliwi to dopiero badanie DNA.

Tak tragicznego weekendu na lubelskich drogach dawno nie było. Tylko w sobotę obrażenia odniosło kilkanaście osób. Nieszczęśliwych wydarzeń było tak dużo, że policja rozesłała w niedzielę specjalny apel do kierowców o rozsądną jazdę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
p
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

p
p (21 lipca 2008 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[*] [*] [*]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!