niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Okradać się nie damy!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 grudnia 2004, 22:20
Autor: Bogdan Nowak

W gminie roi się od złodziei. Plądrują sklepy, mieszkania, szkoły. Wynoszą komputery, sprzęt gospodarstwa domowego i... wódkę. Policji nie widać. Mamy tego dość! – złości się właściciel sklepu w Radecznicy. Od tygodnia miejscowi sami czatują na rabusiów

W ciągu ostatniego miesiąca w gminie Radecznica złodzieje włamali się do trzech szkół. Kradli w Zaburzu, Latyczynie i Czarnymstoku. Wynieśli m.in. 10 twardych dysków i pieniądze. Straty – ponad 4 tys. zł. Kilka dni temu ograbili sklep spożywczy w Czarnymstoku.
– To jest plaga! Kradzieży jest coraz więcej. Złodzieje nie oszczędzili chyba żadnego sklepu w gminie. Do mnie włamali się już dwa razy. Zabrali m.in. sprzęt AGD za 2 tys., zniszczyli też drzwi warte 7 tys. zł – mówi inny sklepikarz z Radecznicy. – Zainwestowałem w kamery, ale i tak nie mogę spać. Nocami chodzę do sklepu. Siedzę i pilnuję.
Na początku grudnia wójt Radecznicy, Gabriel Gąbka, postanowił zainstalować w szkołach monitoring. System ma ruszyć w połowie przyszłego tygodnia. Gąbka poprosił także miejscowych urzędników, nauczycieli, a także rodziców uczniów ze szkół, w których są pracownie komputerowe, o wystawienie nocnych wart.
– Mieszkańcy zareagowali spontanicznie. Od 3 grudnia chronią nasze obiekty. Społecznie. Podobnie, jak moi ludzie, którzy nocami strzegą Urzędu Gminy. Ja też na warty przychodzę – zapewnia Gabriel Gąbka. Wójt liczył, że dzięki tej akcji uda się rabusiów zaskoczyć: rozpoznać lub złapać. – Ale wokół sprawy zrobił się zbyt duży szum. Chyba się spłoszyli... Tak czy owak, ponownie okraść się nie damy.
Do szkolnych wart wyznaczane są po trzy lub cztery osoby. W każdej tzw. grupie dozorującej jest przynajmniej jeden silny mężczyzna. – Czuwający nocami nauczyciele nie muszą następnego dnia przychodzić na lekcje. Organizujemy dla nich zastępstwa. Szkoła funkcjonuje jednak normalnie – podkreśla Dorota Szymańska, dyrektor podstawówki w Radecznicy.
– Pracownia komputerowa, to na wsi prawdziwy skarb. Cztery moje pociechy uczą się informatyki. To jest inwestycja w przyszłość. Nie możemy pozwolić złodziejom, by nam to zabrali – tłumaczy Bożena Ligaj, bibliotekarka i przewodnicząca komitetu rodzicielskiego.
Co na to policja? – Choć doszło tu do serii włamań i miejscowi czują się zagrożeni, to Radecznica nie jest bardziej niebezpieczna od innych gmin na Zamojszczyźnie. Wykrywamy tu sprawców 70 proc. przestępstw. Dwoimy się i troimy. Jesteśmy na tropie szajki, która dokonywała włamań – mówi podinspektor Piotr Gontarz, komendant Komisariatu Policji w Szczebrzeszynie.
Wartownicy z Radecznicy są „uzbrojeni” w latarki i telefony komórkowe. – Ale i inny oręż się znajdzie – uśmiechają się pod wąsem. Są zdeterminowani i dla złodziei byłoby zapewne lepiej, gdyby wpadli w ręce policji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!