piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Okrutny mord nad Wisłą. Kolega zakopał Patryka. Wcześniej ciągnął go za traktorem?

Dodano: 26 kwietnia 2016, 06:51

Śledczy przyznają, że w Machowie doszło do „wyjątkowo brutalnej” zbrodni. Krzysztof K. usłyszał zarzut zabójstwa
Śledczy przyznają, że w Machowie doszło do „wyjątkowo brutalnej” zbrodni. Krzysztof K. usłyszał zarzut zabójstwa

Patryk P. zginął z rąk kolegi. Oprawca był dla niego wyjątkowo brutalny. Kiedy zakopywał chłopaka, ten mógł jeszcze żyć

To nieoficjalne ustalenia śledczych badających sprawę śmierci 17-latka z Machowa w gminie Wilków.

– Bierzemy to pod uwagę. Nie możemy wykluczyć żadnej wersji – przyznaje st. asp. Edyta Żur, oficer prasowy opolskiej policji. – Bezpośrednią przyczynę śmierci nastolatka poznamy jednak dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok. 

Powinna się ona odbyć najpóźniej jutro. Jej wyniki rzucą więcej światła na to, co działo się z Patrykiem P. po tym, jak w miniony wtorek wyszedł ze swojego domu w Machowie. 17-latek wsiadł na rower i powiedział bliskim, że jedzie do sklepu. Kiedy nie wrócił, rodzina zawiadomiła policję. Mundurowi ustalili, że zaginiony po raz ostatni widziany był w towarzystwie swojego kolegi – 19-letniego Krzysztofa K., ps. „Szpadel”. Mieli spotkać się przed sklepem i razem pić alkohol.

W piątek Krzysztof K. został zatrzymany, ale do niczego się nie przyznał. Dopiero w sobotę, podczas kolejnego przesłuchania, wskazał policjantom, gdzie ukrył zwłoki 17-latka. Ciało Patryka P. odkopano w zagajniku, niedaleko wałów przeciwpowodziowych nad Wisłą. Brat zmarłego potwierdził jego tożsamość. Już wstępne oględziny zwłok wskazywały, że doszło do wyjątkowo brutalnego mordu.

Odtworzenie dokładnego przebiegu zbrodni może być trudne, bo w sprawie nie ma obecnie żadnych świadków. Ze wstępnych ustaleń wynika, że między nastolatkami doszło do kłótni. Krzysztof K. miał wjechać w Patryka traktorem. – Zebrany materiał dowodowy wyklucza, by nastolatek został rozjechany – zastrzega st. asp. Żur. 

Jedna z wersji przyjmowanych przez śledczych zakłada, że Krzysztof K. za pomocą łańcucha przytroczył Patryka do maszyny i zawlókł do zagajnika nad rzeką. Później wykopał grób i pogrzebał kolegę.

Podczas przesłuchania na komisariacie 19-latek wielokrotnie zmieniał wersje wydarzeń. Wspominał, że potrącił Patryka traktorem. Później twierdził, że jechali nim razem i doszło do kolizji. 17-latek spadł z ciągnika i został ranny. Krzysztof K., myślał, że nie żyje, więc ze strachu przed konsekwencjami zakopał kolegę. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, podczas przesłuchania w prokuraturze 19-latek opowiedział zupełnie inną historię.

– Wersje się zmieniały, ale na obecnym etapie nie możemy ujawnić treści wyjaśnień podejrzanego – mówi Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – O przyczynach śmierci 17-latka będzie można mówić dopiero po sekcji zwłok.

Krzysztof K. usłyszał zarzut zabójstwa, spowodowania obrażeń ciała oraz prowadzenia ciągnika pod wpływem alkoholu. Nastolatek przyznał się tylko do dwóch ostatnich zarzutów.

„Szpadel” jest znany miejscowym policjantom. Był już karany za posiadanie narkotyków.

Czytaj więcej o: policja zabójstwo
Międlar
Gość
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Międlar
Międlar (26 kwietnia 2016 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co to jest dystans? Proszę mnie nie buldoczyć. BO CO? Re. Bo mogę zapomnieć, co to jest dystans. NO TO JUŻ. Re. Dystans się zerwał. Części odpadły. Czy da się niektóre z nich pozbierać? Wiem! Dystans to tolerancja o dwóch wymiarach nomonalnych. Mam najlepszą na świecie definicję pojęcia dystans, swoją, zupełnie nie znaną. Dowód. W biegu na dystansie np. 100 metrów mamy dwa wymiary nominalne: START I METĘ. Jeśli ktoś nie stanie na starcie, to nie osiągnie mety. Kto nie osiągnął mety, ten nie ukończył dystansu. Definicję trzeba doprecyzować. Kibic jest poza wymiarami nominalnymi, bo nie staje na starcie, a więc i nie przekracza linii mety. Powiedzmy, ze START i META są wymiarami umownymi. Pokonać dystans, to znaczy zabić. To nie są zarty. Teraz kolej na resztę świata. Zdystansowałem się do całej reszty. Narki

Jesteś niedorozwinięty?

Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
........... YOUTUBE : ,, JEDYNY LEK NA WSZELKĄ DEPRESJĘ BEZNADZIEJĘ BEZSENS STRACH LĘKI NERWICE UZALEŻNIENIA " ,
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie którzy mordują nie są ludźmi, żadna kara nie zwróci życia Patrykowi. Żadna kara nie ukoi bólu,to jest coś tak strasznego ze nie da się tego opisać. I nikt nie zrozumie dopuki nie przeżyje czegoś podobnego.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Narkotyki są przemycane do wszystkich drużyn. Wymienię niektóre znich. Zryw Abramowice. Dzyndzel Łysołaje. Frenik Sokółka. Pierdolec Radecznica. Paranoja Rybnik. Czy w domu bez klemek, czy w pierdlu, każdy człenio kosztuje. W każdym polskim pierdlu można się naćpać, ale nie kazdemu na to pozwolą decydenci-osadzeni.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pokazać ryj!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!