czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Olek wygrał z urzędnikami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 maja 2007, 18:32

Rodzinę Sverdełów rozdzielono niesłusznie. Tak zdecydował wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie.

Uchylił decyzję urzędników wojewody skazującą 19-letniego chłopca na deportację z Polski.

Sprawa Oleksandra Sverdeła ciągnęła się w sądzie od roku. Przez ten czas jego plany legły w gruzach. Miał rozpocząć studia, znaleźć pracę. O jego sytuacji pisaliśmy w lutym. Wtedy czekał na termin pierwszej rozprawy.
- Jeszcze nie mogę uwierzyć, że wygraliśmy - mówi Olena Sverdeł, mama Olka. - Syn też jest jeszcze w szoku. Myślę, że dzięki tej decyzji znów uwierzy w sprawiedliwość.
Chłopak połowę swojego życia spędził w Lublinie. Przyjechał do Polski dziesięć lat temu razem z mamą Ukrainką. W Lublinie skończył szkołę podstawową, potem gimnazjum i liceum W ubiegłym roku zdał maturę. Najpierw przebywał tutaj na podstawie karty pobytu. Potem, już jako pełnoletni, dostał paszport i wizę.
Olek został deportowany na Ukrainę przez to, że źle zrozumiał niejasny zapis w wizie o jej ważności. Podczas wyjazdu do Lwowa w czerwcu zeszłego roku został zatrzymany na granicy w Hrebennem. Urzędnicy przyłapali go na tym, że w Polsce przez kilka tygodni mieszkał nielegalnie.
Chłopiec napisał odwołanie do dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Rozdzielono mnie z mamą. Przeżywałem koszmar, jak ze złego snu - pisał w nim.
Urzędnik wojewody podtrzymał decyzję komendanta Straży Granicznej o deportacji. Dlatego Oleksandr odwołał się do sądu administracyjnego. - Zmarnowali chłopakowi rok życia - komentuje wczorajszy wyrok adwokat Krzysztof Kamiński, który bezpłatnie reprezentował młodego Ukraińca przed sądem. - Dziś zaliczałby już pierwszy rok studiów. Ich bezduszność została na szczęście naprawiona przez niezawisły sąd. Teraz niech mu naprawią wyrządzoną krzywdę. Aby to zrobić, powinni pojechać do niego na Ukrainę, zabrać go stamtąd i pomóc podjąć naukę.
Wyrok nie jest prawomocny. W biurze prasowym wojewody nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy urząd złoży apelację. - Nie podejmiemy decyzji, dopóki nie dostaniemy pisemnego uzasadnienia wyroku - powiedział Rafał Przech z Oddziału Komunikacji Społecznej LUW.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!