niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Orły Jana Karskiego dla Elie Wiesela i Tadeusza Pieronka

  Edytuj ten wpis

Podczas koszmaru okupacji byli od siebie o zaledwie kilkanaście kilometrów. Jeden w polskiej wiosce niedaleko Oświęcimia, drugi za drutami KL Auschwitz.

Jeden obserwował obóz z oddali wsłuchując się w dramatyczne relacje, co się tam dzieje. Drugi w koszmarze uczestniczył tracąc najbliższych.
Po wojnie różnie potoczyły się ich losy, ale wśród swoich rodaków stali się wielkimi autorytetami moralnymi. Połączyła ich Nagroda Orła Jana Karskiego. Profesor Elie Wiesel i biskup Tadeusz Pieronek.
Kapituła Nagrody, ustanowionej przez Profesora Jana Karskiego w kwietniu 2000 roku, ogłosiła w miniony weekend decyzje w sprawie edycji nagród 2007 roku.
Obchodzący 50-lecie kapłaństwa krakowski hierarcha otrzymuje nagrodę za: "Budzące podziw budowanie Kościoła dialogu i porozumienia oraz odważne przeciwstawienie się ekstremizmom godzącym w ten proces”. Biskup Tadeusz Pieronek twórczo i z determinacją dowodził tego, jako Sekretarz Generalny Episkopatu, rektor Papieskiej Akademii Teologicznej i współprzewodniczący Komisji Konkordatowej. Należy do konsekwentnych krytyków ekstermizmu Radia Maryja i dyrektora tej radiostacji o. Tadeusza Rydzyka.
Natomiast do laureata Pokojowej Nagrody Nobla i najbardziej znanego spośród żyjących Żydów, Orzeł powędruje za: "Lekcję jak rozpoznawać absolutne zło Holocaustu”. Elie Wiesel jako nastolatek przeżył koszmar KL Auschwitz i to doświadczenie uformowało go na zawsze. Napisał powieść "Noc”, która stała się wstrząsającym studium nad istotą zbrodni Holocaustu. Pojęcie to upowszechnił w świecie, jako unikalnie przynależne męczeństwu Żydów. To Elie Wiesel przywrócił publicznej pamięci świata postać Jana Karskiego, który swą misją podczas II wojny heroicznie probował powstzrymać zbrodnię dokonującą się na narodzie żydowskim

Docierając ze swym raportem do największych ówczesnego świata z prezydentem Franklinem D. Rooseveltem na czele.
Koincydentalnie, Tadeusz Pieronek i Elie Wiesel spędzili ostatnie lata wojny oddaleni od siebie o kilkanaście kilometrów. Pierwszy w rodzinnej wiosce niedaleko Oświęcimia, drugi za drutami obozu.
Nagroda Orła Jana Karskiego została ustanowiona przezeń w 2000 roku. Ideą twórcy Nagrody było przyznawanie jej tym, którzy "godnie nad Polską potrafią się zafrasować” (w przypadku Polaków) oraz tym, którzy nie będąc Polakami nie pozostają wobec naszego kraju obojętni. Nagroda ma charakter honorowy i nie towarzyszy jej żadna gratyfikacja finansowa. "Godność jest nieprzeliczalna na pieniądze...” - argumentował twórca Nagrody. Towarzyszy jej natomiast statuetka Orła, którego projekt zaakceptował pomysłodawca i kreator nagrody. Warto podkreślić, że Nagroda Orła Jana Karskiego jest jedyną, jaką ustanowił on sam za życia i w tylko w swoim imieniu.
Laureatami Nagród Orła Jana Karskiego w pierwszej edycji, w 2000 roku byli: ks. prof. dr hab. Józef Tischner (za porywającą wizję religii i wiary) i Jacek Kuroń (za budzącą nadzieję wizję ludzkiej solidarności). W ich wręczaniu uczestniczył jeszcze Jan Karski. Wkrótce po wręczeniu zmarł Józef Tischner, a 13 lipca 2000 r. - sam pomysłodawca i fundator nagrody.
W następnej edycji Orły Karskiego trafiły do: rabina Jacoba Bakera z Jedwabnego za optymistyczną wizję przyszłości polsko-żydowskiej. I dokładnie za to samo do burmistrza Jedwabnego Krzysztofa Godlewskiego. Rabina Bakera część środowisk żydowskich atakowało za... obronę Polaków przed odium morderców. Z kolei burmistrz Godlewski za udział w obchodach 60-lecia zbrodni jedwabieńskiej został przez Radę Miejską... wyrzucony ze stanowiska. Wkrótce wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Obaj zapłacili cenę za dążenie do porozumienia i budowania nowej perspektywy stosunków polsko-żydowskich.
Za 2002 rok Orła otrzymali: ks. prałat Grzegorz Pawłowski z Jaffy za "pełną nadziei wizję ekumenii łączącej w życiu codziennym Polaków i Żydów” oraz doc. Dr hab. med. Marek Edelman z Łodzi za "humanistyczną wizję ludzkiej godności”. Pochodzący z Zamościa kapłan jest Żydem. Urodził się jako Hersz Griner. Jego rodzina została wymordowana podczas likwidacji getta w Izbicy. Uratowany przez Polaków "na metryce” Grzegorza Pawłowskiego, po wyzwoleniu ochrzcił się, a po maturze wstąpił do seminarium duchownego.
W 1968 roku, pod odmowie przeniesienia go do diecezji jerozolimskiej przez ordynariusza diecezji lubelskiej, wyjechał z Polski. Jest kapłanem i opiekunem Polaków w Ziemi Świętej. Wielokroć uznanie dla jego misji duszpasterskiej wyrażał Ojciec święty Jan Paweł II. Ks. Pawłowski jest autorem przekładu "Katechizmu” na język hebrajski. Marek Edelman jest ostatnim z żyjących przywódców powstania w getcie warszawskim. Wielokrotnie interweniował w przypadkach ludobójstwa, łamania ludzkiej godności, nietolerancji, prześladowania związanego z pochodzeniem, religią i głoszonymi poglądami.
Nagrody i statuetki Orła za 2003 rok przypadły dwóm wybitnym orędownikom polskiej europejskości. Były premier Tadeusz Mazowiecki z Warszawy uhonorowany został za wizję Polski w jedności Europy. To ten polityk jako szef pierwszego gabinetu III RP zapoczątkował 14-letni marsz do Unii Europejskiej. Metropolita opolski ksiądz arcybiskup prof. dr hab. Alfons Nossol, wykładowca KUL, otrzymał nagrodę z identycznym uzasadnieniem. Wybitny orędownik dialogu katolików z protestantami i prawosławnymi w jednej Europie oraz pojednania polsko-niemieckiego.
Za rok 2004 laureatami zostali lider pomarańczowej rewolucji Wiktor Juszczenko oraz dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie prof. Feliks Tych.
Pierwszy z nich został uhonorowany "za odwagę w prowadzeniu swego kraju i jego społeczeństwa w kierunku europejskich wartości demokratycznych oraz budowanie lepszej przyszłości stosunków ukraińsko-polskich w myśl prawdy, iż nie ma niezależnej Ukrainy bez niezależnej Polski i niezależnej Polski bez niezależnej Ukrainy”.
Tym co łączy Wiktora Juszczenkę i Jana Karskiego są doktoraty honoris causa tej samej uczelni: Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Legendarny kurier Polski Podziemnej i wykładowca słynnego jezuickiego Georgetown University w Waszyngtonie najwyższą godnością akademicką UMCS obdarowany został w 1995 roku, zaś ówczesny premier Ukrainy Wiktor Juszczenko w 2000 roku (wespół z Jerzym Giedroyciem). Profesora Karskiego zdążył poznać osobiście w Waszyngtonie.
Profesor Feliks Tych uhonorowany został "za wytrwałość i pasję badawczą w dokumentowaniu prawdy o różnorodności Polski wielu narodów i religii”. Kierowany przez niego ŻIH jest wiodącą w świecie placówką naukowo-badawczą zajmującą się historią żydowskiej obecności w Polsce i Europie, zaś sam uczony międzynarodowym autorytetem badań nad nienawiścią rasową i etniczną, antysemityzmem i Holocaustem.
W edycji 2005 roku Orły trafiły do "Tygodnika Powszechnego” i Oriany Fallaci. Zasłużone pismo krakowskie uhonorowano za "formowanie Polski i Polaków w wierze i odwadze, w wartościach, które ukształtowały Jana Pawła II”. Jan Karski uważał, iż bez "Tygodnika Powszechnego” nie byłoby możliwe wyłonienie się w Kościele postaci formatu Karola Wojtyły, ze wszystkim tego konsekwencjami sięgającymi Stolicy Apostolskiej. Tygodnik określał mianem "ornamentu polskiego katolicyzmu”.
Wybitna włoska dziennikarka i pisarka Oriana Fallaci dostała Orła za "niezłomną pasję i odwagę mówienia prawdy o czasach, którym daje świadectwo”. Nagroda uhonorowała jej ponad 50-letnią karierę zawodową, podczas której znajdowała się wszędzie tam, gdzie dokonywała się historia.
W 2006 roku otrzymali je Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej”, i Abraham H. Foxman, dyrektor Ligi Przeciw Zniesławianiu (Anti-Defamation League).
Adam Michnik uhonorowany został za "czynienie Polski lepszą”. Kapituła zrezygnowała z szerszego uzasadniania uznając, że zasługi laureata dla budowania wolnej, bezpiecznej i cieszącej się międzynarodowym prestiżem Polski są oczywiste. Adama Michnika łączyła z Janem Karskim długoletnia przyjaźń, zapoczatkowana - jak żartem podkreślał Profesor - tym, że najpierw o Michniku... wykladał dla swoich studentów w Waszyngtonie prezentując realia systemu komunistycznego w Europie Środkowo-Wschodniej i zorganizowane formy walki z nim. Gdy się wreszcie poznali osobiście, ich kolejne spotkania były przez obu niecierpliwie wyczekiwane i zawsze przeradzały się w długie i pasjonujące debaty. O lepszej Polsce.
Abraham H. Foxman otrzymał Orła za "niezłomną walkę przeciw zniesławianiu i odważne mówienie nienawiści: Nigdy więcej”. Kieruje on działalnością liczącej 93 lata Anti-Defamation League (ADL), Ligi Przeciw Zniesławianiu, która powstała, by przeciwstawić się fali agresywnego antysemityzmu, jaki panował wówczas w USA. Z czasem przerodziła się w organizację o zasięgu światowym skutecznie przeciwstawiajacą się nie tylko aktom nienawiści i poniżania wobec Żydów, ale także wszystkich innych mniejszości religijnych, narodowych, etnicznych i kulturalnych. Opinia ADL jest uważnie słuchana przez głowy państw, parlamenty, organizacje międzynarodowe, media i światową opinię publiczną.
Sam laureat pochodzi z rodziny warszawskich Żydów. Ocalał podczas okupacji przechowany przez Polkę, ktora stała się jego drugą matką. Kiedy w 1946 roku okazało się, że rodzice 6-letniego Abrahama przeżyli, dzielna kobieta oddała chłopca. Foxmanowie osiedlili się w USA. Kariera Abrahama Foxmana od ukończenia studiów przed 40 laty związana jest z ADL, gdzie przeszedł wszystkie możliwe szczeble awansu. Przez 30 lat łaczyła go przyjaźń z Janem Karskim, którego uważał za moralny wzorzec humanizmu XX wieku, postać kultową i człowieka, który uczynił najwięcej dla budowania czynem stosunków polsko-żydowskich.
Termin wręczenie tegorocznych Orłów zostanie ustalony w później. Na krótkiej liście najbardziej prawdopodobnych miejsc wręczenia nagrody jest m.in. Lublin, z którym Jan Karski był związany zarówno podczas okupacji, jak i w ostatnich latach swego życia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
Katarzyna z Lublina
(Anonimowy)
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (22 października 2007 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego? Powiedz dlaczego są pod ochroną?
Rozwiń
Katarzyna z Lublina
Katarzyna z Lublina (22 października 2007 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu Nagroda Karskiego, a tam Radyjo M.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (22 października 2007 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz wiem dlaczego ,,orły" w Polsce są pod ochroną!
Rozwiń
Mag
Mag (22 października 2007 o 01:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak by się udało mieć ich obu w Lublinie na wręczeniu Nagrody, byłoby to wydarzenie rangi światowej.
Rozwiń
Stokowski
Stokowski (22 października 2007 o 01:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak Nagroda przynosi prestiż naszemu krajowi. Łączy, a nie dzieli. Daje nadzieję, a nie konfrontację. Czegoś uczy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!