poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Osądzą Czerwony Bór

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 grudnia 2008, 20:50

Prokuratorzy szukają świadków zbrodni w wojskowym obozie specjalnym Czerwony Bór. Zamknięci tam w 1982 roku lubelscy opozycjoniści chcą, by sąd uznał to za zakamuflowane internowanie.

Zobacz jak wyglądał Czerwony Bor

- Nigdy nie zapomnimy tego, co nas spotkało w 1982 roku - mówi Józef Godlewski, prezes Krajowego Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Wojskowych Obozach Specjalnych. - Dlatego skierowałem do sądu w Lublinie wniosek o uznanie obozu w Czerwonym Borze za zakamuflowaną formę internowania. Owszem, będę domagał się odszkodowania, ale przekażę je na cele charytatywne. Chodzi mi po prostu o to, by sprawiedliwości stało się wreszcie zadość.

Istnienie Wojskowego Obozu Specjalnego nr 6 w Czerwonym Borze (Podlasie) ujawniliśmy w ubiegłym roku. Dotarliśmy do kilkunastu działaczy "Solidarności” z Lubelszczyzny, którzy na początku listopada ‘82 dostali tam powołanie na ćwiczenia wojskowe. Na miejscu okazało się, że trafili do specjalnego obozu internowania pod wojskowym nadzorem. Był to jeden z całej sieci wojskowych "gułagów” stylizowanych na leśne garnizony. "Żołnierze” mieszkali w bydlęcych wagonach, byli przesłuchiwani, nakłaniani do współpracy, straszono ich i inwigilowano.

- Przeszliśmy przez piekło. Dowodzili nami młodzi podporucznicy. Powiedziano im, że jadą na niebezpieczną misję, podczas której będą mieli do czynienia z groźnymi przestępcami. Więc muszą być ostrzy - wspomina Władysław Kuś ze Świdnika, zamknięty w Czerwonym Borze.

- Całą operację przeprowadzała Wojskowa Służba Wewnętrzna, czyli poprzednik Wojskowych Służb Informacyjnych. Dlatego tak niewiele o niej wiemy. Tyle co z przekazu świadków - wyjaśnia Marcin Dąbrowski, historyk z lubelskiego Instytutu Pamięci Narodowej. - Nie ma jednak wątpliwości, że obóz w Czerwonym Borze miał charakter represyjny. To był szczególnie dotkliwy obóz internowania.

Dzięki naszej publikacji i aktywności środowiska lubelskich byłych opozycjonistów w ubiegłym roku w Lublinie odbył się pierwszy zjazd osób zamkniętych w 4 specjalnych obozach wojskowych (Czerwony Bór, Czarne, Budowo, Chełmno). Na jaw zaczęły wychodzić nowe fakty i okoliczności wojskowej akcji z 1982 roku.

Skutek? Powołanie Krajowego Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Wojskowych Obozach Specjalnych. I śledztwo w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad żołnierzami zamkniętymi w Czerwonym Borze w 1982 roku.

- Prokurator jeździ po całej Polsce i szuka świadków tamtych wydarzeń. Przyjedziemy też do Lublina - zapowiada prok. Zbigniew Kulikowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku. - Już po pierwszych przesłuchaniach wiemy, że w Czerwonym Borze przebywali ludzie, którzy absolutnie nie nadawali się do tego, by być żołnierzami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
~Jurek~
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 grudnia 2016 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
byłem w tym obozie całe 3 miesiące dodatkowo dostałem 5 dni paki 3 mi anulowano wiem co tam było ludzi gnojono przesłuchania przez kondrwywiad ubeków i pieron wie przez kogo. teraz żyje ale tamte dni i tamtych ludzi się nie zapomni byliśmy my i oni,innych nie było to było piękne. teraz z naszych idei zrobiło się bagno nie poszedłem w polityke po co przecież to najstarsza *** na świecie. bogusław k
Rozwiń
Gość
Gość (18 grudnia 2015 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem w Czerwonym Borze, przesłuchiwany nawet co dzień próbowano zmusić Mnie do podpisania lojalki i współpracy. Nigdy nie dałem się złamać, żadnej współpracy nie podpisałem i co z tego mam brak mi na leki i normalne życie. Żadnych odszkodowań nikt mi nie dawał i nie proponował .Ciekaw jestem ile jest prawdy w tym że ktoś dostał pieniądze.
Rozwiń
~Jurek~
~Jurek~ (12 listopada 2009 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wstyd być Polakiem, kiedy po ulicach jawnie chodzą Cimoszewicze i Kwaśniewskie, Urbany i Tuski. Ta Polska nie jest naszą ojczyzną. To tylko spadkobierca PRL, który słusznie zapłaci za prześladowania najlepszych synów Polski w obozach internowania iwojskowych obozach koncentracyjnych w rodzaju Czerwonego Boru. Nie przejmujmy się wpisami ubeków i "żołnierzy", którzy zazdroszczą nam 25 tysięcy złotych, jak gdyby to rzeczywiście były pieniądze, za które można kupić zmarnowaną młodość i całe życie. Nie chcą też rozumieć, że te "odszkodowania" nie są dla nas, ale dla Polski, która w ten sposób próbuje się oczyszczać zze śmierdzącego błota komunizmu. Na tyle ją na razie stać. Daleka droga...
Rozwiń
HAHAHA
HAHAHA (17 grudnia 2008 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZA 3 MIESIĄCE TO ILE ON SKASOWAŁ? OSTATNIO WYPŁACALI ODSZKODOWANIA.KAŻDY KTO SŁUŻYŁ W WOJSKU NP W ORZYSZU CZERWONYM BORZE I INNYCH OBOZACH LUB POLIGONACH WYSTĄPI DO SĄDU O STATUS KOMBATANTA I POTEM TYLKO KASIURĘ LICZYĆ . SPIESZCIE KOLEDZY.
Rozwiń
żołnierz
żołnierz (17 grudnia 2008 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koledzy kombatanci! Zapiszcie mnie do waszej organizacji.W latach siedemdziesiątych służyłem w wojsku.Na poligonie w Czerwonym Borze przebywałem średnio dwa razy po trzy miesiące,przez dwa lata.Z rostego rachunku wynika,że byłem tam dłużej od Was.Piłem czarną kawę,spałem w kiepsko ogrzewanych namiotach,do łazni chodziłem raz na tydzień,przepytywało jak każdego żołnierza WSW.Odzywki młodych poruczników jak w woju,wszyscy olewaliśmy ich.Były oczywiście pewne różnice,nie było bydlęcych wagonów,kapelana i "fali".Myślę,że w świetle powyższych faktów nadaję się na kombatanta,zawsze parę tysiaków by wpadło,a mam tylko 45o zł renty.
Kapral.
Ps.Nie mam żadnych pamiątek,oprócz książeczki wojskowej.Wtedy nic nie wystrugałem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!