środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Oślepiał pilotów laserem. Japoński agent zostaje w celi

  Edytuj ten wpis
Autor: jsz

Japończyk, który oślepiał laserem pilotów śmigłowców został aresztowany na dwa miesiące. Sąd uznał, że 39-latek jest zbyt niebezpieczny, aby mógł na wolności czekać na proces. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Shin M. odpowie za spowodowanie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lotniczym. Wobec obcokrajowca toczy się też inne postępowanie, dotyczące odebrania praw do opieki nad dwójką jego dzieci. Nie przebiega ona wzorowo, co wpłynęło na czwartkową decyzję sądu o aresztowaniu mężczyzny.

- Nie stawia się na badania w innej sprawie. Grozi mu surowa kara - wyjaśnia sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - Zachodzi również obawa, że może się ukrywać, uciec lub popełnić przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu.

Sąd uznał też, że na wolności Shin M. mógłby powtórzyć swój wyczyn z 8 października. Mieszkaniec Ryk oślepiał wówczas laserem pilotów wojskowych śmigłowców z Dęblina. Policjanci szybko go namierzyli, ale zatrzymanie nie było proste. W przeszłości Shin M. służył w japońskich jednostkach specjalnych, był w wywiadzie. Jego dom, w którym mieszkał z polską żoną i dwójką dzieci był dobrze zabezpieczony i monitorowany. W środku mężczyzna zgromadził sporo białej broni. Policjanci podejrzewali, że może mieć również broń palną.

Policyjni antyterroryści przygotowali więc zasadzkę. We wtorek zatrzymali Shina M. na drodze, kiedy wraz z rodziną wyjechał z domu. W czasie zatrzymania mężczyzna był bardzo agresywny. Miał ze sobą nóż i paralizator.

Przyznał się do korzystania z lasera. Przekonywał jednak, że nie było to groźne dla pilotów.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja Ryki
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!