niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Osłonił córkę przed atakiem psa, teraz sam potrzebuje pomocy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2010, 20:33

Mieszkańca Bełżyc pogryzł bezpański pies. – Nikt się nie śpieszy, by złapać czworonoga i umieścić go na obserwacji – żali się mężczyzna. Po naszej interwencji władze miasta obiecały, że rozwiążą problem.

Piotr Zieliński z Bełżyc przyjechał dziś do Lublina, żeby dowiedzieć się w szpitalu, jak długo jeszcze może zwlekać z zastrzykami przeciw wściekliźnie.

– W ostatnią niedzielę wyszliśmy z córką na spacer – opowiada. – W pewnym momencie zobaczyłem psy biegnące prosto na moje dziecko. Osłoniłem przed nimi córkę nogą, ale sam zostałem pogryziony. Psy porwały też moją kurtkę.

Agresywne czworonogi wystraszył dopiero huk petardy, którą odpalił przypadkowy świadek. Pan Piotr zgłosił się do szpitala w Bełżycach, gdzie dostał zastrzyk przeciwtężcowy.

– Poszedłem też na komisariat i zgłosiłem sprawę. Pojechaliśmy razem na miejsce, psy jeszcze tam były, ale policjanci stwierdzili, że nic nie mogą zrobić – twierdzi mężczyzna.

Zadzwonił więc do weterynarza. – Przyjechał, ale stwierdził, że nie ma odpowiedniego sprzętu do złapania psa. Na nic zdała się też interwencja w Urzędzie Miasta. Wszędzie zostałem odprawiony z kwitkiem. Wszyscy chcieliby chyba, żeby podać im tego psa na tacy – oburza się Zieliński.

Nieprzyjemne spotkanie z czworonogami miał tego samego dnia jego sąsiad. – Jeden z nich złapał mnie za nogawkę i lekko ranił zębami nogę. To było jakieś 150 metrów od bloku, w którym mieszkam – mówi Konstanty Paździor.

Mieszkańcy się boją. – To makabra, przecież na tym osiedlu jest dużo małych dzieci, a te psy są duże. Nie wiem czemu wszyscy umywają ręce. Chcą, żeby doszło do tragedii? – pyta pan Konstanty.
Obaj pogryzieni mężczyźni dostali już skierowanie na serię zastrzyków przeciw wściekliźnie. Odwlekają wizytę, bo jeśli psy są zdrowe, to bolesne zabiegi nie będą konieczne. Ale żeby to stwierdzić, trzeba złapać zwierzęta.

Władze Bełżyc twierdzą, że z ich strony nie ma żadnego zaniechania. – Pan Zieliński telefonował do nas w poniedziałek i pracownik, który z nim rozmawiał, natychmiast nadał bieg tej sprawie – mówi Marcin Olszak, zastępca burmistrza.

We wtorek do miasta trafiło też pismo ze spółdzielni mieszkaniowej, a wczoraj z komisariatu policji, z prośbą o interwencję.

– Ubolewam nad tym, co się stało i zapewniam, że robimy wszystko, żeby złapać psy – dodaje Olszak. I tłumaczy, że firma z którą miasto ma podpisaną umowę na wyłapywanie wałęsających się psów, została powiadomiona o problemie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
to_get_more_stupider
Gość
obserwacyjny jeszcze raz
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

to_get_more_stupider
to_get_more_stupider (7 czerwca 2010 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Pan Abramowicz na burmistrza? - bardzo dobrze, jestem za i bedę głosował na niego z całą rodziną.
Ma duże doświadczenie i takiego nam potrzeba. Gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta



A myślałem, że już umarli (a przynajmniej zmienili poglądy) wszyscy ci, którzy dumnie maszerowali w pochodach pierwszomajowych, prężyli pierś do przyczepy, na której pan Abramowicz tak wzniośle wyglądał, i dla których hasło "praca, ojczyzna, socjalizm" była jak modlitwa. Pomyliłem się Życzę mało zdrowia Panu/Pani
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2010 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Abramowicz na burmistrza? - bardzo dobrze, jestem za i bedę głosował na niego z całą rodziną.
Ma duże doświadczenie i takiego nam potrzeba. Gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta
Rozwiń
obserwacyjny jeszcze raz
obserwacyjny jeszcze raz (2 czerwca 2010 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Przecież tym osiedlem zarządza pierwszy hycel Machora, który niejednokrotnie publicznie chwalił się osiądnięciami w łapaniu psów bezpańskich i nie tylko bezpańskich,mowił coś o swoich przygodach związanych z łapanką nawet na walnym zebraniu, wiec nagle stracił wigor.



Ale pan Zieliński do spółdzielni mieszkaniowej nie pójdzie, bo tam pracuje pani Tomaszewska poniekąd rodzina. Także afery tam robić nie można. Chociaż rzeczywiście zarządca osiedla powinien zająć się tym problemem. Niestety ta instytucja zajmuje się jedynie wyłudzaniem pieniędzy od biednych mieszkańców podległych osiedli, po to aby utrzymać tą klikę i nie mówię tutaj jedynie o panu Witoldzie.
Rozwiń
obserwacyjny
obserwacyjny (2 czerwca 2010 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja bym na całą sprawę spojrzał z innego kąta. A mianowicie - niejaki pan Zieliński to w prostej linii rodzina pana Abramowicza, który już pewnie zamierza wystartować w najbliższych wyborach na burmistrza bo przecież dobre czasy kiedy komuna była na topie po prostu się skończyły i pan Abramowicz chętnie taką posadę by przyjął. Dlatego właśnie pan Zieliński idzie do obecnego burmistrza, fotografuje się z wielką raną (dobrze, że ten pies nogi panu nie odgryzł) w lokalnej gazecie, sensacji żądni reporterzy dzwonią do władz "miasta" i afera gotowa. Najbardziej dziwi mnie jednak ta wielka bełżycka hipokryzja - pamiętam jak dziś jak śmierdzący, kudłaty kundel pana Zielińskiego biegał bez smyczy i żadnej opieki po osiedlu szczekając na kogokolwiek i srając gdziekolwiek. A teraz pan Zieliński jest oburzony. Litości panie Zieliński bo to beczka śmiechu i nic więcej.
Rozwiń
Rakarz
Rakarz (1 maja 2010 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Konio napisał:
Miasta ? Jakie "miasto" takie władze hehehe

Ja bym nieco inaczej napisał modyfikując co nieco jaka władza takie psy albo jakie psy taka i władza i jedni i drudzy potrafią szczekać wiele ale i uźreć też ! no jakby nie patrzeć to władza z Bełżyc funta kłaków nie warta tylko czy ludzie będą pamiętać o tym incydencie czy innych sprawach przy wyborach - ja wątpię dadzą się ogłupić jak poprzedni razem tym bardziej że ci pchający się do tej władzy potrafią obiecywać nawet gruszki na wierzbie i co dziwne większość w to uwierzy takie to lokalne kołtuńswo w wydaniu lokalnych kacyków nawciskać kitu a przygłupy wybiorą byle dużo i treściwie obiecać . A psy niech wam z domu nie pozwalają wychodzić władza będzie miała spokój !.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!