środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pacjent zmarł na korytarzu szpitala. Lekarz zdjęty z dyżurów

Dodano: 4 grudnia 2014, 21:45
Autor: kp

Jest już wstępny wynik sekcji zwłok 47-letniego mieszkańca gminy Dzwola, który zmarł w poprzedni piątek na korytarzu szpitala w Janowie Lubelskim. Czekał tam na wizytę u specjalisty.

- Bezpośrednią przyczyną zgonu było pęknięcie aorty i wynaczynienie się krwi do worka osierdziowego - informuje Ewa Kuźnicka, zastępca Prokuratora Rejonowego w Janowie Lubelskim. - Na oficjalny protokół sekcji razem z opinią trzeba będzie poczekać około trzech tygodni. Kolejnym krokiem będzie opinia w zakresie błędu w sztuce, który wyda inny zakład medycyny sądowej. W tym momencie znamy tylko przyczynę zgonu. Pacjent zmarł podczas drugiej tego dnia wizyty w szpitalu. Najpierw w nocy z czwartku na piątek przywiozła go tam karetka. Prawdopodobnie układając płytki ceramiczne doznał urazu kręgosłupa. Na SOR trafił ok. godz. 4 rano. Trzy godziny później został wypisany do domu. Dostał też skierowanie do poradni pulmonologicznej. Nadal źle się czuł, więc tego samego dnia pacjent trafił do szpitala po raz kolejny. Czekając na wizytę zasłabł. Mimo podjętej resuscytacji zmarł.

W czwartek dyrekcja janowskiego szpitala zdecydowała o odsunięciu od obowiązków lekarza, który w nocy wypisał mężczyznę do domu. - Po zapoznaniu się z wynikiem postępowania prowadzonego wewnątrz szpitala, wystąpiłem z wnioskiem o odsunięcie tego lekarza od dyżurów na SOR i wyjazdów w zespołach specjalistycznych do czasu zakończenia postępowania prokuratorskiego. Dyrektor przychylił się do mojego wniosku - mówi Janusz Popielec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa SPZOZ w Janowie Lubelskim. - Ale to nie znaczy, że lekarz jest winny. Po prostu sprawa wymaga wyjaśnienia - podkreśla. Dodaje, że chodzi o doświadczonego specjalistę z zakresu pediatrii i laryngologii. - Lekarz ma 40-letni staż pracy. Nigdy nie było na niego żadnych skarg - zaznacza Popielec.
Czytaj więcej o: szpital Janów Lubelski Dzwola
Ania
Maria
gość
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ania
Ania (7 stycznia 2015 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na tętniaki umierają nawet wielcy i możni (np. G. Ciechowski), a ten lekarz miał tylko pecha, że na niego trafiło. Sami mądrale jak zwykle, wszyscy gołym okiem by rozpoznali, a tu lekarz nie poznał-hahaha. Gdziekolwiek by nie trafił i tak ten sam los. Nawet po udanych operacjach w takiej sytuacji umiera się szybko lub żyje jak roślinka, na podtrzymaniu

Rozwiń
Maria
Maria (7 stycznia 2015 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie znam szpitala, ale czy tam w tym raju gdzie jesteś tak lecą w parę sekund do ciebie? Bo ja czekałam pół dnia na konsultację

Rozwiń
gość
gość (6 stycznia 2015 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak wieść gminna niesie wszystko przyschło i lekarzowi nic się nie stało. Mało tego lekarz pozwał do sądu teścia zmarłego o zniesławienie. Zero samokrytyki i pokory.  Nie daj boże chorować i umierać na szpitalnych korytarzach. I nie daj boże jeszcze o tym mówić gdziekolwiek.

Rozwiń
ordynator
ordynator (10 grudnia 2014 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak dla mnie to w janowskim szpitalu byl BURDEL jest BURDEL i bedzie BURDEL tylko dlaczego cena ludzkiego zycia
Mieszkam w uk , gdy bylem na urlopie syn zachorowal zapalenie ucha.
Na izbie przyjec pielegniarka dzwoni po doktora (konsultacja)doktor zajety , po 5 min doktor idzie korytarzem pielegniarka pyta
-moze pan doktor obejrzec to dziecko
-jestem zajety i poszedl
3 min zajeloby mu to , ale nie ....
Myslalem ze wyjde z siebie
je***a Znieczulica

No ale do kogo pretensje ? sitwa,system,nieudolny rząd , nieudolny prezydent,to wszystko wpływa na to jak wybieracie.

Rozwiń
gosciu
gosciu (10 grudnia 2014 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak dla mnie to w janowskim szpitalu byl BURDEL jest BURDEL i bedzie BURDEL tylko dlaczego cena ludzkiego zycia
Mieszkam w uk , gdy bylem na urlopie syn zachorowal zapalenie ucha.
Na izbie przyjec pielegniarka dzwoni po doktora (konsultacja)doktor zajety , po 5 min doktor idzie korytarzem pielegniarka pyta
-moze pan doktor obejrzec to dziecko
-jestem zajety i poszedl
3 min zajeloby mu to , ale nie ....
Myslalem ze wyjde z siebie
Jebana Znieczulica
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!