piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubelskie

Panowie, nie dąsajcie się!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2007, 15:33

Plotkuje, pisze oszczerstwa i przeszkadza - mówi wójt Markuszowa o przewodniczącym rady gminy. I wysyła do niego oficjalne pismo,

w którym prosi o zaniechanie praktyk codziennego przebywania w pokoju nr 1. Pokoju, na którego drzwiach wisi tabliczka z... nazwiskiem przewodni
czącego.

O sporze między wójtem Andrzejem Rozwałką, a przewodniczącym rady Leszkiem Barwińskim pisaliśmy pod koniec lutego. Barwiński wysłał wójta na urlop, a ten - mimo to - do pracy przychodził. Według informacji uzyskanych przez nas w inspekcji pracy, łamał prawo.
W kwietniu radni ugrupowania, do którego należy przewodniczący (mają większość) nie udzielili wójtowi absolutorium. Do puławskiej prokuratury wpłynęło też doniesienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez wójta podpisane przez przewodniczącego. Sprawa ma dotyczyć niejasnej umowy gminy z prywatnym przedsiębiorcą.
W związku z doniesieniem w ostatnich dniach w urzędzie odbyła się kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej. - Kontrola jeszcze się nie zakończyła, ale inspektorzy nie sygnalizowali mi, aby odkryli coś bulwersującego - informuje Marek Poniatowski, prezes RIO w Lublinie.
Podczas samej kontroli doszło jednak do kolejnego incydentu. Wójt wezwał policję, bo jak twierdził, przewodniczący przeszkadzał inspektorom. A potem złożył na niego doniesienie do prokuratury. - Za zakłócanie porządku i przekroczenie uprawnień - mówi wójt Andrzej Rozwałka.
Przedwczoraj wójt uderzył po raz kolejny. Wysłał pismo do przewodniczącego, w którym prosi go o "zaniechanie (...) praktyk codziennego przebywania w pokoju numer 1 Urzędu Gminy Markuszów. Wyjaśniam, że jest to pomieszczenie przeznaczone do pracy zatrudnionego przeze mnie pracownika ds. obsługi Rady Gminy, a nie miejsce spotkań radnych.”
Tymczasem ten pokój jest jedynym miejscem w którym radni mogą przyjmować interesantów. Na drzwiach wisi nawet tabliczka... z nazwiskiem przewodniczącego. - Nie zamierzam zastosować się do poleceń pana Rozwałki, bo to nie jego prywatna gmina i nie jest moim przełożonym, wręcz odwrotnie to ja jestem jego pracodawcą - odpowiada przewodniczący Leszek Barwiński. - Poza tym pytałem przebywającej w tym pokoju pracowniczki, czy jej przeszkadzam. Odpowiedziała, że nie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!