piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pasażerowie mogą dochodzić rekompensaty strat. Kolej zapłaci za strajk

Dodano: 13 kwietnia 2010, 20:27
Autor: (drs)

Zwrotu pieniędzy za bilet lotniczy domagać się będzie od kolei ojciec jednej z pasażerek, która przez niedawny strajk kolejarzy nie zdążyła na samolot. – Córka zawróciła do Lublina i musiała kupić nowy bilet za około 300 złotych – mówi Andrzej Kasprzak z Lublina.

Wszystko przez blokadę torów w Motyczu, zorganizowaną przez związkowców ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Protestujący domagający się 150 zł podwyżki nie zgadzali się na ofertę zarządu, który proponował im 106 zł. Po blokadzie torów władze spółki uległy związkowcom.

Przewoźnicy kolejowi wiedząc o planowanej blokadzie, która miała odbyć się w Lublinie zdecydowali, że pociągi wyjadą z Motycza i tam autobusami zawozili pasażerów czekających na lubelskim dworcu. Gdy dowiedzieli się o tym związkowcy, przenieśli blokadę do Motycza i uniemożliwili tym samym odjazd składów. Ucierpieli pasażerowie.

– Córka miała pospiesznym do Wrocławia dojechać do Kielc, gdzie miała przesiadkę do Krakowa – opowiada pan Andrzej Kasprzak, mieszkaniec Lublina. – Kiedy pociąg utknął w Motyczu okazało się, że córka, nawet jeśli dojedzie do Kielc, nie będzie mieć już żadnego połączenia do Krakowa, którym mogłaby zdążyć na samolot.

Pan Andrzej wystąpił już z reklamacją do spółki PKP Intercity, która wysyła w trasę pociągi. Przewoźnik unika jasnych deklaracji, ale nie wyklucza, że – choć to nie jego pracownicy blokowali tory – to pokryje koszty dodatkowego biletu lotniczego.

– To nie my zawiniliśmy, bo dołożyliśmy wszelkich starań, żeby uruchomić pociągi, ale nie chcemy też, żeby podróżny musiał zastanawiać się do kogo powinien kierować się z reklamacją – mówi Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity.

– Ciężko powiedzieć, czy automatycznie będziemy uznawać takie przypadki. Na pewno każdy z nich będziemy rozpatrywać indywidualnie. Reszta to kwestia porozumienia między spółkami kolejowymi – dodaje.
Czytaj więcej o:
wąskotorowy
expasażer
NSSSS
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wąskotorowy
wąskotorowy (16 kwietnia 2010 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=4]Kolej zapłaci za strajk[/size]
Decyzja zupełnie słuszna.Kolej po to otrzymuje dotacje z budżetu,aby to spłacać poprzez świadczenie usług.Jeśli natomiast dopłaty nie są satysfakcjonujące dla koleji (czyt.fanaberii związkowców kolejowych),to po prostu nie brać dotacji i "świadczyć" usługi przewozowe na dotychczasowym poziomie.
Ciekawe jakby się zachowywali kolejowi związkowcy,gdyby kolej była sprywatyzowana.Myślę,że albo by nie było ŻADNYCH związków,albo związkowcy by siedzieli jak mysz pod miotłą,bo przy takiej organizacji pracy,kolej by szybko padła
Rozwiń
expasażer
expasażer (14 kwietnia 2010 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego za fanaberie związkowców płaci kolej i czyim kosztem. Powinny zapłacić ce swoich fundyszy związki które organizowały blokade. Jeżeli władze kolei nie potrafią sobuie z tym poradzić podobnie jak zimą z uszkodzeniami trakcji to nalezy zlikwidować tą instytucje a na jej miejsce stworzyć nową zarządzaną przez fachowców a nie zaufanych. Ustawowo należało by ograniczyć ilość związków zawodowych w jednym zakładzie bo to metoda na uniknięcie zwolnienia prze obiboków i nierobów, stworzenie kolejnego związku.
Rozwiń
NSSSS
NSSSS (14 kwietnia 2010 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POWINNI ZAPŁACIĆ ZWIĄZKOWCY, W SZCZEGÓLNOŚCI TEN PIERWSZY Z TĄ PAŁĄ POWINIEN ZAPŁACIĆ NAJWIĘCEJ
Rozwiń
abb666
abb666 (14 kwietnia 2010 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zapomniałem dodać jeszcze jedno: owszem wywalczyli podwyżki ale jakim kosztem? "Dzieki" nim ludzie stracą pracę, trzeba będzie zamykać posterunki i nawet całe linie kolejowe, bo niestety nie będzie miał kto tego obsługiwać. Czy warto było? I pewnie przy okazji redukcji znowu będą protesty, blokady i koło sie zamknie.
Rozwiń
abb666
abb666 (14 kwietnia 2010 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie od kolei ale od związkowców trzeba się domagać odszkodowań, bo to oni byli przyczyną. Niech ktoś z nimi zrobi wreszcie porządek!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!