piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Pędził po śmierć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lutego 2005, 21:52
Autor: (kris)

Tragedia w Tarnogórze pod Krasnymstawem. Osiemnastolatek zjechał samochodem z mostu do rzeki. Auto wcześniej dachowało.

Do zdarzenia doszło wczoraj. W niedzielę nastolatek wybrał się do kolegi na 18. urodziny. Zawiózł go tam ojciec. Z imprezy chłopak wrócił do domu na piechotę. Kiedy wszyscy spali, wsiadł do samochodu ojca i ruszył na przejażdżkę. Ostatni raz świadkowie widzieli go około północy.
Losy chłopaka wyjaśniły się rano. Przechodząca przez most na Wieprzu mieszkanka Tarnogóry zauważyła w rzece rozbity samochód. Auto leżało kołami do góry. Kobieta zadzwoniła na policję. Wcześniej - około 6 rano - na komendę zadzwonił ojciec. Zgłosił kradzież samochodu.
- Samochód leżał na głębokości około metra, tuż przy brzegu - mówi aspirant sztabowy Henryk Knap ze straży pożarnej w Krasnymstawie. - Wyciągnęliśmy go dźwigiem. W środku, za kierownicą, znaleźliśmy martwego osiemnastolatka. Był przypięty pasami. Nie miał widocznych obrażeń. Być może przeżył upadek, ale nie zdołał odpiąć pasów i się utopił.
Według wstępnych ustaleń, osiemnastolatek na zakręcie stracił panowanie nad samochodem. Ściął betonowe słupki, staranował barierkę i wpadł do rzeki.
- Musiał jechać z dużą prędkością - ocenia Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji. - Samochód jest poważnie uszkodzony. Kierowca nie miał prawa jazdy.
O sile uderzenia świadczy fakt, że metalowy pręt z barierki przebił przednią część samochodu i wystawał kilkadziesiąt centymetrów nad kierownicą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!